Poprzednie części: Jesień
Jesień w Niderlandach
Światło i miąższ wpadają
w pustkę czterolistnych donic.
Drogi jak krótkie pióra
wetknięte w zieleń wody.
Na palcach bez nominałów
ślady chłodnego wosku.
Światło i miąższ wpadają
w pustkę czterolistnych donic.
Drogi jak krótkie pióra
wetknięte w zieleń wody.
Na palcach bez nominałów
ślady chłodnego wosku.
Komentarze (14)
Zbyt długo piszesz by Ci pisać ze się dobrze zapowiadasz. Szyfr wierszem to nie poezja. Przynajmniej nie dla mnie.
Tyle poezji, ilu ludzi.
Neurotyk O, nie. Nie każdy poezję pojmuje a jeszcze mniej tworzy. Poezja to świat elitarny i Ty niewatpliwie do tego świata należysz. Jednak w jej poszukiwaniu, budowaniu czasem przesadzamy w komplikowaniu formy i własnie tu, moim zdaniem, to zrobiłeś..
piliery, raz tak, raz tak, by nie było nudnawo.
Te zawiłe metafory, to jakby wekowanie słowa. Piszesz dla niewielu odbiorców, ale na pewno wystarczą za miliony. Tobie.
Poczekam na DeDusia i Wrotyczkę ?
Wekuje sobie, bo zima idzie.
Mam kwiatek w doniczce, na którego liściach można grać, jak na klawiszach fortepianu. Cudownie pusty cud.
Pod względem formy nadal jest najwyższy poziom, ale czuję taki jakiś niedosyt. Każdy wers jest odpowiednio wyważony, ale trochę mi zabrakło mocniejszego akcentu.
Panie, a tak bez akcentu maznąłem.
Chm... arcydzieło czy wydmuszka?
Kicz?
Neurotyk
Jedno trzeciego nie wyklucza. Po prostu metafory są w tym przypadku zamknięte i nie ma u kogo dorobić klucza. W pierwszej chwili myślałem, że może to nawiązanie do niderlandzkich martwych natur, ale brakuje tu paralel naprowadzających.
Zaciekawiony, może realizm martwych natur opowiedziany impresją?
Nie potrafię powiązać tych obrazów. Osobno tak, jako całość - nie.
Przyjęte do wiadomości.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania