Jeśli on wszystko może, to i nie musi jak krwi nie lubi…

(J.15.5) “...Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.”

 

Po takim prostackim chełpieniu się nie sposób obrócić kota ogonem prymitywnym zwrotem - to nie ja, to

oni obdarzeni wolną wolą z podjudzania szatana.

Świadczyłoby to o łgarstwie,

a więc przeciwko “jego” boskości. I tak:

 

- Rzym nie mógłby bez niego oddać chrześcijan lwom,

- Torquemada nie mógłby bez niego stawiać stosów inkwizycyjnych,

- Judasz nie mógłby bez niego wydać go Sanhedrynowi,

- Jedwabne nie mogłoby bez niego spalić Żydów.

- Tak, Jozue bez niego nie zatrzymałby słońca aby wymordować mieszkańców zdobytego miasta

- Na opowickiej platformie bez niego nie byłoby wulgaryzmów i debilnych osobistych ripost dyżurnych paciorków i koronek.

 

Póki co to byłoby na tyle i wszystko zrobiłem bez niego😀, co dowodzi łgarstwa jego albo Jana

Średnia ocena: 2.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania