jestem nie jestem

jestem a jakby mnie wcale nie było

wszystko się dzieje a nic nie dotyka

mydlana bańka ułudą się wznoszę

kroplami złudzeń bezpowrotnie znikam

 

nie ma mnie tam już gdzie byłam przybita

gwóźdź doczesności rozpruwał mi duszę

dzisiaj niebytem jak cisza rozkwitam

na nic nie czekam niczego nie muszę

 

to co pętało już nie ma znaczenia

supły gordyjskie przez los zawiązane

rozbite wiarą która wszystko zmienia

wszystko przemija nie na zawsze dane

 

ja jestem prochem motylem i duchem

wszystkim i niczym nonsensem i siłą

kobieta kamień cała marnym puchem

jestem a jakby mnie wcale nie było

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Dobranocka godzinę temu
    BArdzo piękny, delikatny liryk. Mam takie wrażenie, ale to moje zdanie, może się mylę, ale odnoszę wrażenia, jakby podmiot liryczny opisywał też wszystkie stany już po przejściu na drugą stronę.
  • Sucre godzinę temu
    Ostatnie dwie strofy najpiękniejsze, ale wszystkie ładne.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Masz pewien swój styl, liryczny, delikatny… Ładny wiersz, subtelny, zadający odbiorcy pytanie egzystencjalne…faktycznie ostatnie strofy są najlepsze😉
  • jjzielezinski
    Słowa są tak delikatne i piękne. 5-ka ode mnie.
    Przypomniały mi się treny naszego polskiego Poety - pana Jana Kochanowskiego.

    Pozdrawiam! J. J. Zieleziński

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania