Poprzednie częściJeszcze popatrzymy na zachody

jeszcze, jeszcze

więc podzielimy, nie na pół, za mało do przeżycia.

trzeba mocno, do końca. do ściemnienia w oczach.

aż zapadnie się wątpliwość.

 

roztrzaska, zanim dotknie ziemi. w jednym locie.

sekundzie. na myśl.

poczuć drugą stronę. zamknąć się w niej, inaczej zaboli.

a ból niepotrzebny. zatrzyma, uwięzi.

 

nie będzie w tym wolności. nie będzie skrzydeł.

 

więc podzielimy. na sny przed świtem, kiedy poduszki

rozrzucone, a pościel wymięta pod nami.

kiedy w krzyku walka.

 

o jeszcze jeden oddech.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 21

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grisza 2 godz. temu
    Nie dam piątki, tylko jedynkę, bo widzę, ze atakujesz rekord 😂. Co do wiersza, to pięć ostatnich wersów świetne!
  • Grafomanka godzinę temu
    Faktycznie... 🤣

    A wierszyk taki niewinny... o męce tworzenia wierszy. xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania