Jezebel | 1
Jezebel była średniego wzrostu szesnastolatką. Miała blond włosy i jak większość Kuzuri Czarne oczy. Marzyła o miłości, tylko ona mogła ją uratować. Nienawidziła siebie za to, że jest tak niebezpieczna, już nie raz próbowała się zabić. Podcinała sobie żyły a z nich wypływała gęsta czarna ciecz. Próbowała się zabić na wszystkie możliwe sposoby ale nic nie działało. Co miała zrobić? Żyła dalej.
- Jak ja mam znaleźć kogoś, kto byłby odporny na moje dary? To bezsens... - założyła słuchawki i szła dalej między ciemnymi uliczkami. Krople deszczu spływały z jej parasola i spadały na płaszcz w tym samym odcieniu szarości. Właśnie wchodziła w swoją uliczkę gdy poczuła gwałtowne szarpnięcie - co do...- ktoś zakrył jej usta - nie mogła nic powiedzieć. W końcu w jej głowie zapaliła się lampka "Mogę użyć daru". Ściągnęła skórzaną rękawiczkę i dotknęła ręki napastnika a on po kilku sekundach leżał martwy. Oczy Jezebel wydawały się nie posiadać tęczówek ani źrenic, były całe białe...
Komentarze (9)
Mogło by być fajnie, ale zanim zaczęłam czytać, już musiałam skończyć. Czekam na rozwinięcie.
Na razie zostawiam 3
Bardzo krótkie. Przedstawiłaś bohaterkę jako osobę, która chce się zabić, a w momencie napaści sama zabija, hm, dziwne. Na początek 3 :)
Czegoś brakowało w tej części. Prolog był ciekawszy - ciekawie zapowiedziałas historię, a teraz lekkie rozczarowanie, ale czekam na ciąg dalszy ;)
Skromnie jak na początek,ale może dalej będzie więcej .... Pozdrawiak
Brzmi jak opis na okładce książki. Zdecydowanie za krótkie na rozdział.
Pomysłowe z mocą bohaterki i zabiciem, szkoda, że nie jest to bardziej rozpisane. 4:)
Zgadzam się z Karolą Korman.To trochę dziwne,że bochaterka próbowała się zabić,a potem zabija kogoś,nie znając nawet jego zamiarów.To mógłby być ktokolwiek.-Jej matka-Jeśli takową posiada,albo znajomy.-jeśli ich ma.To mogły być nawet głupie żarty,dlatego nie wiem,dlaczego zabiła go tak od razu.Poza tym, jęśli sama nie potrafiła się zabić, to człowiek też chyba nie byłby w stanie wyżądzić jej krzywdy.Opowiadanie ciekawe, choć jak na rozdział o wiele za krótkie.Napewno tu jeszcze zajrzę.Na razie 4.
Tekst, styl, odpowiedni dobór słów dynamika, idealna interpunkcja. To wszystko sprawia, że ten tekst jest... za idealny!
Nie jestem zawodowcem, ale nie jestem też amatorem. Coś tam wiem. To już druga część opowiadania napisana tym samym wysokopółkowym, stylem do którego dochodzi się długo.
Więc, albo mamy do czynienia z "kims" kto jest samorodkiem literackim, zawodowem lub... pozostawiam do oceny innym, informując, że nie oskarżam nikogo, tylko pozostawiam opinię opartą na moim doświadczeniu.
Krótkie. I dość prosto napisane. Po prologu liczyłam na coś lepszego i muszę przyznać, że się zawiodłam. Bohaterka jak dla mnie została przedstawiona w dziwny sposób. I niezrozumiałe dla mnie było po co ktoś ją zaatakował w tej uliczce. I dlaczego go zabiła. Jak dla mnie nie ma to najmniejszego sensu :/ 2
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania