Jezu, ufam Tobie!

Jako, że dzisiejsza niedziela jest Świętem Miłosierdzia Bożego, które Jezus ustanowił za pośrednictwem swojej "sekretarki", siostry Heleny Kowalskiej, imię zakonne Faustyna chciałbym przypomnieć wiersz o tym jak to się stało. Ostateczne powołanie zakonne Faustyna otrzymała podczas zabawy tanecznej w łódzkim parku "Wenecja". Na marginiesie mały pstryczek w nos dla wielbiących nadwornego kapelana Gazety Wyborczej rabina księdza Józefa Tischnera, którego ta sama gazeta wylansowała na autorytet moralny, podobnie jak TW Kapuścińskiego, czy TW ks. Czajkowskiego. Siostrę Faustynę wbrew pozorom też dotykały rozmaite afronty, złośliwości, a nie raz i poważne przykrości ze strony osób duchownych. Też wiele rzeczy jej się w Kościele nie podobało. Modliła się jednak w cichości ducha o zmianę, a ewentualne problemy, czy krzywdy zgłaszała swoim przełożonym, albo spowiednikom. Czasem zmieniała też coś sama w ramach swoich skromnych możliwości. Nie rozgłaszała ich w ateistycznych mediach, które z ks. Tischnera za ujadanie na Kościół zrobiły gwiazdę, a niektórzy maja go za wręcz świętego.

***************

Jezu, ufam Tobie!

Podczas rozrywki i zabawy,

ujrzała po raz pierwszy Boga,

z którego włócznią ran zadanych,

w ziemie wsiąkała krew i woda.

.

I zadał wówczas jej pytanie,

„Jak długo jeszcze chcesz mnie zwodzić?”

przerwała więc w pół kroku taniec,

by oddać życie Jezusowi.

.

Radośnie wdziała czarny habit,

by głosić w cały świat orędzie,

że Pan grzeszników pragnie zbawić,

swym nieskończonym miłosierdziem.

.

W biel chciała zmienić piekła szarość,

by już nie cierpiał żaden człowiek,

a gdy ją ze snu budził anioł,

szeptała: Jezu, ufam Tobie.

****************

W społeczeństwach, które utraciły wiarę, nie ma też na ogół patriotyzmu, ani serdecznego myślenia o własnej ojczyźnie. Liczą się tylko wartości materialne, pieniądz i ciągła pogoń za tymi rzeczami. W tej sytuacji rzucanie pereł bywa często ryzykowne dla rzucającego. Dla niektórych, którym żarłoczne media amputowały już dawno pamięć, sumienie, duszę zarówno sam tytułu, jak i treść wiersza może zabrzmieć jak opowieść o czerwonym wilku z bajki. Ale jak uczy historia chrześcijaństwa z największego upadku można się podnieść.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania