Jezuski (limeryk)
Wiejski malarzyna spod Wołomina
wrzeszczał, że Jezuska ktoś mu wciąż zrzyna.
Kiwali głowami kowale -
Malujesz jezuski niedbale.
Starczało w niedzielę ledwie na klina.
Następne części: Jezuski 2
Wiejski malarzyna spod Wołomina
wrzeszczał, że Jezuska ktoś mu wciąż zrzyna.
Kiwali głowami kowale -
Malujesz jezuski niedbale.
Starczało w niedzielę ledwie na klina.
Komentarze (12)
:) 5
Krótko i treściwie :)
Trudne życie malarza. 5
Większość z nich ma trudne życie. Chyba że maluje jelenie na rykowisku, lepiej schodzą.
Dobrze, ze spod Wołomina, bo można by pomyśleć, że to niejaki Hicklgruber ;) 5!
Hmm... nazwisko "Schicklgruber" coś mi mówi, jej wnuk był malarzyną. Ale Hicklgruber? Możesz podpowiedzieć? ;)
Zdzisław B. chodzi o tego słynnego akwarelistę, pana A. H.?
Nuncjusz Dobrze dedukujesz. Malował w Wiedniu.
pięć
Miło, że się spodobał.
Oj brakuje nam tego pana H.A. Oj brakuje!
Gdyby był, nie byłoby Ciebie lub byś niewolnikiem była.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania