Już nie mogę
O panie boże, już kurwa nie mogę!
Płakać nad swego żywota katorgę.
Gdy nad sznurem wesoło kwili ptak
Gdy mosiężne słowa rozwiewa wiatr.
Chciałbym krzyczeć każdego ranka, o ja pierdolę!
Uderzyć pięć razy serce - Tym się zadowolę!
Lecz nie potrafię gdy słońca ramiona tłuką szybę
I cichy szum liści ciągnie ku sobie me dłonie.
Komentarze (27)
Zdaje mi się, że tu jest masa błędów duperelowatych, typu przecinki, wielkie litery itp. Ale ja nie o tym. Kest mniej marazmowo i mdło niż zwykle, więcej emoccji czuć. Coś chyba ruszyło ku zmianom ;)
Co za intelektualna pornografia
Ale liście ma :P
Ritha figowe
Ritha liście kapusty kiszonej:)
David kup sobie worek treningowy i zamiast sznura powieś worek. I codziennie bij w ten worek. Ulży ci na pewno. Pozdrawiam
Nie chodziło mi o to by się wyżyć. Teraz troche eksperymentuje, w którą stronę iść
D4wid nie w tę napewno :)
Dawid napisz o jednej rzeczy i zobacz ile da się z niej wyciągnąć różnych skojarzeń.
Jedna rzecz powiadasz. Tylko pytanie jeszcze jaka rzecz
D4wid lupa
albo kupa
Ja z kupy bardzo dużo wyciągnąłem i nadal eksploatuję :)
Dalej mi się to jawi posągowo, mimo kolokwializmów
Jednak jest już trochę mniej skamieniałości
D4wid deko mniej :)
Nuncjusz to już co raz bliżej do kilograma
D4wid np ten wers
Gdy mosiężne słowa rozwiewa wiatr
- on jest mocno posągowy, spiżowy prawie że :)
Dawid, jakoś tak mi się kojarzy po tym wierszu, jakbyś miał u kopytek ołowianą podstawkę.
Może tak byc
Posągowo, monumentalnie, wzbogacono przerywnikami alla Sebix z lubością wplatajacy wurgaryzmy. Czyli na Twój ulubiony styl, z absurdalną kryzą z brzydkich słów. Dawid, ja też se lubię zakląc, ale tutaj jest to w mym odbiorze deko wymuszone, przez co śmieszne.
Zgadzam się. Ale pracuj dalej, to na pewno krok w dobrą stronę.
Wiersz testowy bym rzekł. Głównie chodziło mi o wasze opinie i widzę, że są zróżnicowane. Jednak chyba jest to lepsze od tego co piszę zwykle
D4wid jest lepszy, bo bardziej Twój.
Pierwsza strofa, drugi wers - nie powinno być "ą"?
Już nie mogę
Idź do łązienki :)
Bardzo dużo smutku, rozpaczy i chaosu... jakbyś to uporządkował, mogłoby wyjść coś fajnego. Spróbuj jeszcze raz, na spokojnie przeanalizuj, co jest złe, a co dobre. Zapewniam Cię, że dużo można z tego wycisnąć.
Po ponownym przeczytaniu to jest najśmieszniejszy fragment, z którego rozważyłbym zrezygnować, zastąpić go jakoś inaczej, albo znaleźć uzdolnioną partnerke xd:
"Chciałbym krzyczeć każdego ranka, o ja pierdolę! "
Myślałam jeszcze o tym, że Tobie jest zazwyczaj niewyraźnie na duszy i o tym są Twoje twory.
O takich rzeczach najlepiej wydzwiekowo mówi się prosto, bez kokardek z patosu, bo wtedy już w linii prostej że smutku robi się śmiech, jak niezdarnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania