kalejdoskop

kiedy spadłam z balkonu

zapłonęły latarnie

i nic już nie było jasne

 

chociaż na dole

byłam bliżej nieba

 

niczym na lazurowym wybrzeżu

gdzie nie ma różnicy

między dniem a nocą

 

dlaczego więc pamiętam

ręce splecione jak warkocze

Następne częścikalejdoskop

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (27)

  • Justyska 11.03.2019

    W pamieci pozostaje to, co najwazniejsze. Piekny wiersz.
    Pozdrawiam 5

  • betti 11.03.2019

    Ty u mnie, ja u Ciebie. Dzięki, za odwiedziny.

    Pozdrawiam również.

  • Light 11.03.2019

    Wróciłaś, bardzo się cieszę ;)

  • betti 11.03.2019

    Nie spodziewałam się, że mój powrót może kogoś ucieszyć...

  • Angela 11.03.2019

    Fanie, że jesteś z powrotem, wiersz bardzo w moim guście.
    Pozdrawiam.

  • betti 11.03.2019

    Witaj, Angela.
    Napisałaś coś dobrego w czasie mojej nieobecności, zaprosisz mnie?

  • Angela 11.03.2019

    betti no nie wiem czy jest tam coś wartego uwagi, ale jeśli masz ochotę to zapraszam
    do którejś z ostatnich prac. Tylko nie bądź zbyt surowa.

  • betti 11.03.2019

    Angela znasz mnie, szczerość przede wszystkim, ale nie sądzę, że masz się czego bać...

  • Angela 11.03.2019

    betti się obaczy, bo niektóre tworkki trochę na siłę, ale przynajmniej ktoś mnie szczerze objedzie : )

  • Canulas 11.03.2019

    Również sie cieszę, ze wróciłaś...
    Wiersz nie w moim guście.

  • betti 11.03.2019

    Witaj, Can i wybacz, że ja w swoim guście, a o tym nie będziemy przecież dyskutować... Cieszę się, że się cieszysz...

  • Canulas 11.03.2019

    Znaczy, wydaje mi sie, że rozumiem, że może coś, ale no... nie dziś już raczej.

  • Mruk 11.03.2019

    A tu Wrotycz nie ma... Ciekawe dlaczego?

  • betti 11.03.2019

    Też jestem ciekawa... Wrotycz, dlaczego mnie lekceważysz?

  • Wrotycz 11.03.2019

    Betti? Ale niespodzianka. Niedawno pisałam, żeś tu postacią legendarną.
    A my się znamy, prawda? Z wieżowca. Tak mniemam.
    Obczaję wiersz, ale teraz muszę się zająć realem. pozdrawiam:)

  • jesień2018 11.03.2019

    Wieżowiec to coś, o czym wielu wie, czy Wasza tajemnica? ;)

  • Mruk 11.03.2019

    jesień2018 to takie jedno specyficzne miejsce dla wtajemniczonych... Znika sie tam na jakiś czas.

  • betti 11.03.2019

    Też tak mniemam... tę szkołę widać na kilometr.

    Pozdrawiam.

  • jesień2018 11.03.2019

    Betti :) Ja też się ucieszyłam, że Cię widzę. A wiersz mnie poruszył...

  • betti 11.03.2019

    Jesień bardzo miłe słowa - dziękuję.

    Wieżowiec, to ósme piętro, tam niektórzy z nas zaczynali edukację. Twarda szkoła, ale efekty chyba najlepsze.

    Pozdrawiam.

  • jesień2018 11.03.2019

    betti wyguglałam sobie, co to ósme piętro i już wszystko wiem. Dzięki, Betti. Pozdrawiam!

  • Pisałaś już takie, które mi bardzo leżały, tan trochę mniej ale jest bardzo spoko.
    Siema tak na marginesie :)

  • betti 11.03.2019

    Mitaj, Maurycy. To tylko wiersz, jeden z wielu, zamknięty w jakiejś chwili... dzięki, ze przeczytałeś.

    Pozdrawiam.

  • Pan Buczybór 12.03.2019

    Bardzo ładny, emocjonalny. Odoowiednio minimalistyczny i oddziałujący na czytelnika. Bardzo mi się podoba. Pozdro

  • betti 12.03.2019

    Panie B, miło pana gościć pod tą moją mało znaczącą twórczością. Dziękuję za wizytę.

    Pozdrawiam.

  • Ręce splecione jak warkocze... - super.
    Pamięć coś doskonałego i fatalnego. Wspomnienie pamiętania, czy pamięć wspomnień? Niezłe :)

  • Anonim 18.04.2019

    "betti"! "spójrz wyglądasz tak jak inni, spójrz stworzyliście nowy schemat" - ładnie - schematycznie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania