Kandydat wielkomiejskiej inteligencji – wyjaśnienie

Inspiracją do napisania tej mini komediotragedii politycznej, była opowieść o najkrótszym opowiadaniu Hemingway'a tj. „Little Shoes, Never Worn”, (Buciki dziecięce nigdy nienoszone). Te mini opowiadanie można interpretować na dwa sposoby (albo i więcej) i naprawdę dużo ono mówi zarówno o tamtych czasach, jak i o zdarzeniu, które pośrednio opisuje. Tak na marginesie kwestionuje się autorstwo Hemingway'a.

 

W tej krótkiej formie postarałem się zawrzeć wiele istotnych elementów naszego otoczenia. Oczywiście mogłem jeszcze skrócić opko (Dupiarz zreperował drzwi taśmą), jednak wszystkie elementy wydawały mi się równie ważne, a więc powstał utwór nieco dłuższy (jeżeli można tak w ogóle powiedzieć). Oczywiście było dla mnie, że jest to karkołomne zadanie, ale lubię wyzwania.

 

Już sam tytuł jest niezwykle istotny. Pokazuje nam, na jakiego aktualnie kandydata na Prezydenta Polski stać tzn. inteligencję wielkomiejską. Co więcej, wczoraj opublikowano sondaż, z którego wynika, iż w przyszłych wyborach prezydenckich największe szanse ma Pan Trzaskowski. A więc zachowanie tego pana jest ignorowane przez inteligencję. Jest to niebywałe, ale z faktami się nie dyskutuje.

 

Przechodząc jednak do utworu, mamy tu parę elementów, które pośrednio wskazywałem. A więc zaczynamy.

 

"Dupiarz" – niestety kilkakrotnie ten pan sam się tak nazwał i wydawało się, że dobre się przy tym bawi. A więc pięćdziesięcioletni (!!!) kandydat środowiska postępowego nie szanuje przynajmniej kobiet, co nie przeszkadza mu w warszawskim ratuszu wprowadzić nowe nazewnictwo stanowisk (m.in. inspektorka, prezydentka itp.). Czy nie czuć tutaj fałszu? Dodatkowo poruszyłem także powierzchowne podejście do świata.

 

Rozmowa z fałszywym Kliczką jest czymś, co tak naprawdę mogło się zdarzyć większości włodarzy, a więc teoretycznie nie jest to wina samego "bohatera" opka. Pokazuje jednak zmieniający się świat, gdzie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie nadążają za hakerami. Postęp technologiczny powoduje, że coraz trudniej rozpoznać, czy osoba po drugiej stronie nie jest czasem wytworem komputerowym. Stąd też postanowiłem do tego opka dodać. Pokazuje też, o ile łatwiej będzie nami manipulować, bo co zrobimy, jeżeli wygenerowany komputerowo kandydat będzie się kompromitował idiotycznymi wypowiedziami? A będzie jeszcze zabawniej, gdy będzie chciał dowieść, że to nie on. Już mamy do czynienia z fake news'ami i czasami w nie wierzymy (najczęściej jak nam pasują), bo nie mamy czasu sprawdzić, czy to prawda. Czasem nawet nie da się tego zweryfikować. Masakra.

 

Co do zakończenia to wydaje się dosyć oczywiste. Pan Trzaskowski starał się w pewien sposób lansować, a w odbiorze wielu ludzi, w tym mnie, wypadł po prostu żenująco. Z całym szacunkiem, ale klejenie taśmą klejącą wypadającego z drzwi okna nie jest dobrym rozwiązaniem. Co na to BHP?

 

Całością także chciałem poruszyć parę problemów. Po pierwsze takie formy niestety się sprzedają i są czytane. Wzbudzają najżywsze reakcje! To jest nasz świat, uproszczony w przekazie do granic możliwości. Co gorsza, podsuwający nam "właściwe" myślenie. Gdy myślisz inaczej, jesteś wykluczony. Po drugie chciałem pokazać, że prawda we współczesnym świecie czasami jest traktowana jako "hejt" i w sumie się zdziwiłem, że akurat takie zarzuty nie padły. Po trzecie opko jest odbierane jako jednostronne, mimo że one tak naprawdę uderza w całą klasę polityczną. W końcu aż trudno uwierzyć, że ludzie z wyższym wykształceniem głosują na takiego kandydata. Pojawia się więc pytanie, przeciwko czemu głosują? Raczej nie są idiotami, prawda? No i po czwarte chciałem pokazać, że na pewną część ludzi opko zadziała jak płachta na byka. No bo jak zareagować inaczej, jeżeli to są tzn. "moi"

 

To by było na tyle, a więc bierzmy pióra i twórzmy coś bardziej wartościowego.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • Aisak 3 miesiące temu
    Jakoś trzeba było wybornąć z niezręcznego (u)tworu...

    Wyjaśnienie mnie nie przekonuje.
    Ale przecież nie musi.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Jasne, że nie musi. Ludzie idą teraz na łatwiznę
  • Aisak 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Dokładnie.

    /Patrz swój poprzedni tekst./
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Aisak Tak właśnie jest. Miło cię widzieć pod tekstem👍. Nieco ambitniejsze tak nie przyciągają😒
  • Aisak 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Internet jest kojarzony z rozrywką i tego ludzie oczekują najbardziej.
    Nie ma co się dziwić, kiedy na świecie jest coraz gorzej.

    Miłego.
  • Edek_Kabel_Ozzie 3 miesiące temu
    Rozmowa z Kliczką nie była ROZMOWĄ, ale Kliczko był prawdziwy. To znaczy filmik był prawdziwy, ale służby specjalne(???) wpisywały w teksty tłumaczenia swoje zdania. Pokazuje to jak łatwo zinfiltrować europejskie elity.
    Oryginalny filmik wykorzystany do oszustwa:
    https://www.youtube.com/watch?v=hR50ptQKFMo
    Ciekawa sytuacja, bo żeby filmik pasował do rozmowy, trzeba go odpowiednio pociąć, i włączać w pętli na przykład płynne słuchanie przez rozmówcę, aby nie wchodził w rozmowę...
    Gruby przekręt, pewnie najwyższe służby specjalne bo rozmowy były z Węgrami, Polakami, Austriakami, Hiszpanami i Niemcami.
    Pewnie to Vovan i Lexus.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Manipulacja może być na całego. A później pojawią się objawienia (mówiąca wirtualna postać na wolnym powietrzu). Będzie coraz trudniej.
  • Edek_Kabel_Ozzie 3 miesiące temu
    Józef Kemilk To było już od początku. Ezaw i Jakub - oszukał. Koń trojański - Obawiam się Greków, nawet jak niosą dary.

    Teraz mamy podobnie. Wielu ludzi chce zbić kapitał na krzywdzie innych. Na przykład taka organizacja Bono z U2 - ONE przekazała bezpośrednio na biednych 1,2 procenta zebranych funduszy.
    https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103086,8419396,fundacja-charytatywna-bono-biednym-daje-tylko-1-2-proc-przychodow.html
    Czyli najwięcej zarabia się nie na pomaganiu, tylko na reklamie pomagania.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Edek_Kabel_Ozzie Masz rację, kiedyś trochę pooglądałem WOŚP, co prawda organizacja dosyć skuteczna (ok 80%) na pomoc, ale biznes rodzinny ma się dobrze.
  • SwanSong 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Caritas lepszy?
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    SwanSong Znów zacznie się ten żenujący spektakl WOŚP kontra Caritas.
  • SwanSong 3 miesiące temu
    Kompromitujesz się dalej, a twoje tłumaczenia są wręcz żałosne. Szczególnie to, że uderzasz w całą klasę polityczną. Traktujesz czytelników jak idiotów i nagle rura ci zmiękła? Brak słów.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Czytaj że zrozumieniem i od razu lepiej się poczujesz.
    Miłego dnia
  • SwanSong 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Rozumiem cię aż za dobrze, dlatego mi gorzej. Aby poczuć się lepiej, poczytam coś mądrego.
    Miłego dnia i tobie.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    SwanSong Polecam "Niemy świat"
  • Antoni Grycuk 3 miesiące temu
    Przykro mi, ale nie będę czytał tekstów politycznych. Nie, i już.

    Pozdrość.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    A ja chyba nie będę chodził o wyborów. To w sumie nie jest tekst polityczny.
    Pozdr
  • MartynaM 3 miesiące temu
    No i włożyłeś kij do mrowiska... 🤣
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    A jak, czasami trzeba zrobić coś niestandardowego. W końcu różnorodność jest na topie😀
  • Poncki 3 miesiące temu
    Wchodząc jednak w politykę (czego robić z całego serca nie chciałem):
    Dupiarz - żenada
    Taśma - żenada
    Kliczko - tak jak napisałeś. Socjotechnika to zabieg tak. Mnie się coś kojarzy, z początku kadencji obecnego prezydenta, że również padł ofiarą socjotechniki. Wtedy ktoś się podawał za wysokie krzesło z NATO bodajże nie pamiętam dobrze a nie umiem znaleźć tego filmiku na YT. Jak najbardziej się zgodzę, że to się może zdarzyć każdemu. Przy czym w przypadku obecnego prezydenta, moim zdaniem ktoś z kancelarii powinien polecieć na bruk.
    Dodał bym do tego jeszcze ratowanie życia pani podczas debaty alternatywnej do debaty alternatywnej.

    Co jest kolejną, żenadą.

    Czemu inteligencja wybiera takiego kandydata? Przeciw czemu głosują.
    Może po prostu czują, że przez ostatnie parę lat władzy kieszenie się uszczupliły, rygor i inwigilacja się zacieśniają.
    A zabiegi polityczne związane z sytuacją za wschodnią granicą budzą uczucia skrajne.

    Koniec końców stoimy jako społeczeństwo w rozkroku. Trzymając nogi na dwóch najbardziej oddalonych punktach Polski i (moim zdaniem) jesteśmy zręcznie polaryzowani przeciwko sobie. Przez ludzi którzy w kuluarach, przy wódce robią sobie Francuzki robótki.

    Pokój rodacy.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Tak jak piszesz, stoimy w rozkroku i niemal robimy szpagat. Niestety w USA podobna sytuacja. Co zabawne tak wybory kopertowe robili demokraci, a tzn "zamach stanu" konserwatyści, u na odwrotnie.
    Pozdr
  • Poncki 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Powierzchnia Polski to 3% powierzchni USA. Mają prawie 10 razy tyle ludności. Są podzieleni na stany posiadające różne prawo. Moim zdaniem mogą sobie pozwolić na brak koherencji poglądów ze szkodą dużo mniejszą niż my. Oni sobie poradzą, mają na to środki.

    My będziemy w kółko powtarzać ten sam schemat jeżeli nie ogarniemy wspólnego języka jako społeczeństwo. A na to niestety perspektywy brak.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Poncki Nie damy rady, chyba że wspólny wróg, to zawsze jednoczy. Z drugiej strony usłużność względem innych państw to tradycja części z nas. Są ciekawe czasy, a będą jeszcze ciekawsze. Niestety na horyzoncie nie widać żadnej siły politycznej, która dałaby radę. A wybór między dżumą, a cholerną lub innymi mniejszymi choróbskami nie ma sensu.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Józef Kemilk jak już mowa o USA, to moje Kości Wielkie okazały się prorocze. https://www.opowi.pl/tak-bedzie-juz-kazdej-nocy-a52394/
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Marek Adam Grabowski faktyczne, tylko o 2 latka wyprzedziłeś zakaz.
  • Poncki 3 miesiące temu
    Józef Kemilk
    Ale przecież jest wspólny wróg. Ukryty, przebiegły i uzbrojony w massmedia.

    Może to zabrzmieć populistycznie. Ale moim wrogiem, wrogiem moich rodaków jest nieprzerwanie władza.

    Co do usłóżności. Nie jesteśmy sami na tym świecie, a nie dysponujemy środkami żeby dyktować warunki. Żeby przetrwać trzeba się dogadać jeśli jest się małą dupinką na globusie, nawet jeżeli warunki nie są korzystne. Można się unieść dumą i nie mieć nic.

    Można też jak Rosja podbijać ale na to to nas na pewno nie stać.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Poncki tylko my skarżymy się Niemcom lub Rosjanom. Nie jest to racjonalne. A władza jakaś będzie zawsze, niestety jest w formie TKM. I bez pewnych tąpnięć, władza chce coraz więcej w władzy, no i budujemy socjalizm. Idealny ustój dla rządzących, stanowisk multum, wyborców przekupi się ich pieniędzmi i zaciągniętymi kredytami i wszystko gra do... kolejnego bankructwa.
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    "mini komediotragedii politycznej" - Jakiej mini komedii politycznej! To były tylko zbiór linków. Samo wyjaśnienie może być, ale i tak mógłbyś bardziej rozwijać temat. Pozdrawiam bez oceny
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    To może mikro👍. I jaka dyskusja, a i zapamiętać opko jest łatwo😀
  • Aisak 3 miesiące temu
    A ja myślę, że to wszystko z zazdrości, bo Trzaskoś to ładny chłop jest.
    😁
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Jest naprawdę super🤣🤣🤣.
  • Aisak 3 miesiące temu
    Bo jest!😂
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Aisak wszystko w domu naprawi👍
  • Aisak 3 miesiące temu
    W szarpanki nie wchodzę, zatem miłego.
  • Józef Kemilk 3 miesiące temu
    Aisak wzajemnie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania