Kąpiel
Z decyzji noszących miano błędów
próbuję się oczyścić,
z decyzji podjętych nie będąc pewną
i tych będąc pewną na pewno,
zrzucić brzemię niekorzyści...
Bo spojrzenia wypalają dziury w mojej duszy.
Gdybyś miał o tym pojęcie
łatwiej mógłbyś mnie rozkruszyć,
potem złożyć w jedną całość
i raz jeszcze mnie ogłuszyć.
Biorę kąpiel zapomnienia
i udaję, że to zmienia
wszystkie błędy z twym udziałem,
a o których zapomniałeś
szybciej niż mego imienia.
Komentarze (15)
Wiersz bardzo mi się podobał. Cóż mogę dodać, leci 5 : )
dziękuję :)
Mi się podoba o demnie 5
cieszę się :)
Wiersz ładny, choć... to zakończenie jakoś mnie nie porwało. 4 :)
Być może trochę zbyt proste ... dziękuję :)
"Z decyzji noszących miano błędów
próbuję się oczyścić,
z decyzji podjętych nie będąc pewną
i tych będąc pewną na pewno,
zrzucić brzemię niekorzyści..."
no, no, no elokwentnie zaczęte i oryginalnie :) Podoba mi się :)
Im dalej w raz, tym tak samo wysoki poziom, nie rozpisze się, musze z wierszem pobyć, ale na pierwsze odczucie – bardzo! 5
*im dalej w las
Neurotyk cieszę się, że się podoba :)
Bardzo ładny wiersz, 5 :)
Dziękuję ;)
Według mnie wiersz czytało się bardzo ciężko przez zastosowaną przez Ciebie konstrukcję. Poza tym podoba mi się, zwłaszcza końcówka. Zostawiam 4 :)
Dzięki :)
O, a ten chyba będzie jednym z moich ulubionych. Po tytule na pewno nie spodziewałam się tak ciekawie przedstawionego motywu zapominania. Końcówka jest tak porażająco życiowa... 5:)
dziękuję serdecznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania