Kaplica św. Kingi
W czeluściach, głęboko pod ziemią,
od wieków swym wdziękiem zachwyca,
jaskrawych się feerią barw mieniąc,
ze słonych kryształów kaplica.
Wśród dźwięków podziemnej symfonii,
gwarkowie przychodzą tu z pracy,
by świętej się Kindze pokłonić,
jej solną figurę zobaczyć.
Daleko stąd w górze jest niebo,
lecz górnik to twardy jest człowiek,
nie lęka się w życiu niczego,
bo klęka wyłącznie przed Bogiem.
Komentarze (9)
Warto doceniać dzieła naszej kultury.
Otóż to czcigodny Sokratesie. Górnicy w Wieliczce nadal pozdrawiają się tradycyjnymi, chrześcijański słowami Szczęść Boże. I co ważne zwracają się też tym słowami do turystów z całego świata. Miło takie słowa usłyszeć i odpowiedzieć oprowadzającym w ten sam sposób. A sama Kaplica św. Kingi przepiękna. DAwno jej nie widziałem, bo byłem tam przed wielką powodzią chyba w 1994 roku, więc sobie przypomniałem to miejsce.
I dziękuję serdecznie za wizytę i rzucenie okiem.
Pięknie.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Dziękuję Andrzeju, pozdrowionka. Masz dość daleko, ale zapraszam do kopalni w Wieliczce, przepiękna. Miasto również. To uznane uzdrowisko z naturalnymi solankami jak Kołobrzeg.
Byłem
To droga w góry...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
To ekstra:)) Ja przez Wieliczkę często przejżdżam z Krakowa jadąc w stronę Tarnowa, albo Dobczyc, ale zazwczaj jej pierwszą, albo drugą obwodnicą jadę. Teraz jeszcze trzecia obwodnica po wybudowaniu autostrady jest. Więc do centrum wstępuje się rzadko, o ile się nie ma konkretnego interesu.
My z daleka, więc obowiązkowe odwiedziny po drodze. 🌻
🌻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania