kiedyś
zdwojone wysiłki w drodze do niczego
szukać celu? po co
i tak go wyminiemy
szczęście w szczęściu znaleźć
nie pamiętam tego
tak po prawdzie
to nie widzę
tu nic
wartościowego
małe dzwonki dzwonią
pieśń słodką śpiewają
i cichutko cichną
życia zabierają
a ja wciąż nie słyszę
ich miłego dźwięku
a ja ciągle nie chcę
dojść sama do niego
i stawiam cienkie ściany
takie kartonowe
potem pada deszcz
i znów buduję nowe
porzucili nas wraz z obrazami
malowanymi na rękach
zostaliśmy tylko sami
czemu znów przeszłość mnie nęka
bo kiedyś było inaczej
pozory nie zanikały
bo kiedyś było inaczej
kiedyś te ptaki śpiewały
i radość witała dzień
i z nocą w karty grywała
a teraz gdzie się podziała
gdzie jest moja wygrana?
Komentarze (4)
Smutny wiersz o właściwie takiej bezradności, kiedy nie mamy na coś wpływu, a to sypie się jak domek z kart i trudno to odbudować. Podoba mi się nuta nostalgii, którą tu wplotłaś. Bardzo fajnie napisane, zostawiam 5 :)
Dziękuję :)
Pomyślałam o tych, co tak bardzo nie chcą patrzeć do przodu, zapatrzeni w to, co było kiedyś... Ładny ten wiersz, przypomniał, że wszystko jest takie nietrwałe i niepewne. Zostawiam 5 :)
Dziękuję ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania