Klatka schodowa
Klatka schodowa
W Szczytnie mieszkam od ponad 6 lat i do tej pory nigdy nie było, żeby na korytarzu stały jakieś graty. Dopiero w zeszłym roku pojawił się na klatce schodowej przez skrzynkach wózek, torba na kółkach taka na zakupy, a w niej hulajnoga dziecięca. To stało i stało chyba jeśli się nie mylę pół roku na pewno. Jeszcze w tym roku na początku roku ten sam wózek stał. Potem zniknął i pojawił się drugi wózek podobny do tego pierwszego, a teraz pojawił się trzeci wózek różowy, a w nim odkurzacz viledy. Ktoś normalnie z tej klatki zrobił sobie składowisko.
Tyle się mówi, żeby nie trzymać na klatkach schodowych rzeczy, bo stwarzają one zagrożenie pożarowe i ewakuacyjne. W zeszłym roku w październiku mamę pogotowie zabrało do szpitala to nawet nie mogło z nią na krzesełku przejść na dole, przy skrzynkach, bo stał wózek i ratownik musiał go odsunąć.
Komentarze (10)
Namiętny dotyk,
Przydałoby się podrasować tę opowieść, która nie musi być dosłowna jeden do jednego. Rusz głową, wydobądź z zakurzonych zakamarków wyobraźni coś szalonego, co zaciekawi Czytelników.
Na pewno dasz radę. Powodzenia!
Ale to ma zostać tak jak jest bo to jest moja obserwacja moje przemyślenie moja refleksja..
To jest prawdziwe, więc trudno zgadnąć gdzie szczytno a gdzie wstydu brak 🐝
Szczytno jest na Warmii i Mazurach koło Olsztyna
Namietny dotyk Marg, to jest najpiękniejszy komentarze jaki zobaczyłem dziś na opowi.
JagVetInte 😇
podpowiadam; w szczytnie
eee, nudy. Miałam nadzieję, że coś się wydarzy na tej klatce schodowej, a tu nic.
Dzięki za przeczytanie
rozumiem twój niepokój
u mnie w klatce siedział jamnik szczekając
jak zwróciłem uwagę, zamienili jamnika na amstafa poza klatką
zacząłem wychodzić przez okno
ale jeszcze o tej obserwacji mojej nie pisałem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania