'kles
Leci Feniks, co się mieni,
Barwą żółci i czerwieni.
Jego wzrok poważny, złoty,
Wieszczy nie lada kłopoty.
Dalej za nim, Smok zielony,
Coś wyraźnie, rozdrażniony.
I jednorożców stado, co w popłochu,
Krasnoludzki depcze pochód.
Gdzieś w tle Satyr z fajki pali,
Co mu na uspokojenie dali.
Jest też Wróżka rozpłakana,
Faun ją tuli na kolanach.
Cóż za zamęt, furia, chaos,
Ktoś rozwala ziemię całą?
To Herkules znów pijany,
Nie zakluczył piekieł bramy.
Komentarze (12)
Hehehe :) świetne 5:)
Ja zastanawiam się czemu to Herkules, a nie Hades nie zamknął drzwi.
Bo Herkules często tam wizytował i miał zapasowe klucze, hehe.
To jest świetne wytłumaczenie, za to wielki plus :)
To było od początku pisane pod Herkulesa w sumie. Zrymowało mi się kiedyś ostatnie dwa zdania, później dopisałem początek. A Hades nie jest odźwiernym, żeby mu biegać drzwi co drugi dzień otwierać xD
Wiem, wiem, on do wyższych celów był stworzony, a nie do otwierania drzwi hi,hi :)
Bardzo podobało mi się to, co napisałeś. Wywołałeś uśmiech na mojej twarzy :) Ode mnie 5 :)
: } : } :} Bardzo dobry 5
Dziękował. Miło wiedzieć, że czasu nie marnuję wrzucając w sieć, i że ktoś w sumie się śmieje czytając to cuś
Bardzo mi się podoba :)
Świetny wiersz. Bardzo humorystyczny. Rytm czasami kuleje, ale po za tym ok.5
dzięki, już zdążyłem o nim zapomnieć a po latach stwierdzam, że nadal cieszy ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania