klon
nie umiem mówić do ciebie
odkąd zaraziłeś mnie podobieństwem
i obrazem
przedstawiającym owoce klonu
cicho latają te owady
które zgubiły o
krągłość
ojcze kanciasty
siwą strzechą kryty
świąteczny obrus mojego nieba
zachlapałeś czarną kawą
znów chmury burzowe
pod nimi kałuża czerwonego wina
moja
ojcze ojcze dlaczego
życie
jak przedział nur fur deutsche
Komentarze (19)
No niezłe, gorzkie, bazujące na klonie, bynajmniej drzewnym, choć i to znaczenie odmalowano.
Być owocem klonu, odbitym wizerunkiem w kałuży raczej niż niebieskich przestworzach.
No i pointa... ta nasza bezwzględność, agresja...
Dużo, dużo treści w tym wierszu.
5.
Dzięki
Napis obco brzmiący rozwala cały system.
Wrócę.
Dzięki
Zrozumiałam. Gorzkie jak plamy z czarnej kawy na Twoim niebie. Ale przecież lubisz kawę.
No lubię
Mocno, gorzko, tak jakoś smutno, ale i smutek potrafi być piękny.
Dzięki
Jagodolasie→Jestem Bardzo na Tak. W sensie... tz: całości wersów.
Jakby z koła, chcieć zrobić klon kwadratu.
Pozdrawiam:)→? ? ? ? ?
Kurcze, ciekawy komentarz, dzięki
Dobre, choć trochę bym pogrzebał po swojemu szczególnie w konstrukcji.
Puentę bym wyodrębnił i zupełnie nie rozumiem przeniesienia słowa okrągłość do nowego wersu.
Jakieś O jest tam chyba przypadkiem, ale wiersz broni się dobrą metaforyką i oryginalnym spojrzeniem na problem wykluczenia i braku wiary jako podpory w życiu.
Z tym "o" chodziło mi, że owady bez literki o, czyli wady. Bo to też o relacji ojciec syn i o przenoszeniu różnych rzeczy. dzięki
Postrzeganie Śląska jako niepodległość tradycji własnych? Pzdr
O, to być może
RAŚ traktuję poważnie, szczególnie gdy teraźniejszość świadomości ;)
Jejku i te owady co zgubiły krągłości obrusu wina ;)
Freya , offtopując, przed chwilą widziałem wiewiórkę. Często ją widuję. Zwinna jest jak skurczybyk.
Eee... też widzę taką pewną osobę z rudą kitką na osiedlowej części przynależności publicznio-działkowej, która kiedyś zapewne wróci poniekąd ku właścicielom (tym najpierwszym znaczy jakimś glomorybom), ale to będzie dopiero w przypadku pierdolniecia kolejnego obiektu kosmicznego poznania i nawet niekoniecznie w okolicach owego Poznania ;)) pzdr
Freya akurat ta wiewiórka, którą widziałem jest bardzo ciekawą osobą i.nie jest to miastowa zmutowana wiewiórka, tylko całkiem normqlna że tak powiem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania