Klonowy liść
Z poszarpanego szarością deszczu nieba, lotem ku ziemi jak w przedwiecznym ukłonie dla stworzycielki, jaskółka.
Gdybym tylko mogła przeniknąć przez zieloną tkankę i na dobę jedną stać się liściem klonu.
Ostatnio śni mi się nawet, że kołyszę się lekko w rytm szumu parkowej fontanny, a budzi mnie skrzypienie, poruszanych wiatrem łańcuchów huśtawki. To czas, kiedy jestem spokojna. Poczucie szczęścia, gdy słońce przenika na wylot, a deszcz obmywa z grzechu. Czekam na jesień, niech mnie w purpury przystroi i wiatrem odeśle, pod stopy par spacerujących alejkami. Istnieje nadzieja, że stanę się jednym z liści w zasuszonym bukiecie. Nie muszę być Atlasem, by dźwigać na barkach swój mikroskopijny świat.
Budzę się i nie ma już spokoju zieleni, łańcuchy huśtawek zmieniają się w takie, które pętają ręce szeregiem powinności.
Pod wybraną na dzień powszedni maską rozpłynie się makijaż i tylko jaskółki po raz kolejny oddadzą pokłon ziemi.
Komentarze (53)
Twoja delikatność i nieoczywistość tego, co piszesz jest piękna.
Twój komentarz zawstydził mnie trochę, ale nie ukrywam, że sprawił też wielką radość.
Dziękuję pięknie i pozdrawiam.
Angela nie chciałam zawstydzić, ale dla mnie to piękne. Zawstydzenie jeszcze bardziej. Ludzkie.
JamCi no i nie wiem co odpisać.
Jeszcze raz więc dziękuję : )
Angela po co wiedzieć? Jest dobrze tak, jak jest. I dla mnie i dla Ciebie.
Angela jaki tekścik miodzik, co za elegancja i kunszt pisarski... pisaj więcej takich perełek
Podziękował pinknie i obiecuję się przyłożyć.
Pozdrawiam.
Angela założymy nie jakieś ósme w dupę pięterko, tylko wieżowiec poetów... pięknie będzie
Gregory ale co niektórych ( tych bez przepustki) Będziemy z dachu zrzucać. Może być? : )
Bardzo fajny tekst.
Jedynie przyczepiłbym się do zdania:
Budzę się i nie ma już spokoju zieleni, łańcuchy huśtawek zmieniają się w takie, które pętają ręce szeregiem powinności.
Wybacz, ale oksymoron: "pętać ręce powinnościami" jakoś do mnie nie przemawia. Może jakoś inaczej to ująć?
Ale bardzo mi się podobało. Ja tak nie umiałbym.
Pozdrawiam.
Wiem, troszkę stary i przetarty, ale nic innego na chwilę obecną w głowie nie było.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
fajne te twoje miniaturki. Tutaj na początku trochę pokombinowałaś z szykiem zdań, potem bardziej standardowo. Przyjemna lektura.
Dziękuję, staram się jak mogę : )
Refleksyjnie i bardzo symbolicznie. Akurat symbol liścia klonu bliski mi, kiedyś miałam w awarcie. I to "Nie muszę być Atlasem, by dźwigać na barkach swój mikroskopijny świat." Bardzo ładnie o trudach codzienności. Pozdrawiam
Dziękuję pięknie.
Pozdrawiam.
Angelko→Na poczatku szybujące zwiewne marzenia, a później życie - masz ci los - wiele zmienia. Znowu na Tak. Tak ładnie napisałaś,
Pozdrawiam→5
Tak jest przeważnie, marzymy, a później rzeczywistość daje nam o sobie znać i ciągnie na ziemię: )
Dziękuję i pozdrawiam.
Taki eskapizm jest mi bliski. Na tak, absolutnie.
Podziękował : )
Poetycko, pięknie, ale to nie to, co akurat mnie w Twoim pisaniu rozwala, więc obiektywnie to świetnie, a czy ja czekam na takie Twoje dzieła? - chyba mniej niż na te inne, kto decyduje co chce pisać akurat teraz - wiadomo;)
Obiektywna piąteczka skoro już jest ten system ocen.
Wiem Yanko, niestety brak ku temu bodźców, najpierw coś musiało by mnie ruszyć jakoś, a tak na razie słabo.
Serdecznie dziękuję za Twoją obecność.
Bardzo ładne! Generalnie lubię nawiązania do przyrody. Gratuluję wysokiej noty. Ode mnie też maż 5!
Notki się zmienią, bardziej cieszą komentarze od Was i to, że się podobało : )
Dziękuję.
Poetycko i pięknie. Przeczytałam z przyjemnością.
Podziękował : )
Piękne i bliskie :)
Pięknie dziękuję :)
Angela witam piękną, Panią! :) :)
akwamen witam wodnego Pana : )
Angela jak humorek ? :)
akwamen za gorąco, nie dało by się czegoś z tą pogodą zrobić? : (
Angela Na jutro zamowiłem przyjemne ochlodzenie :) Specjalnie dla Ciebie :)
akwamen jak się sprawdzi serdecznie podziękuję i na jakąś kawę zaproszę : )
akwamen
spadaj bolszewiku, prześpij się w nocniku,
żeby było zdrowiej, w muszli klozetowej
nie narzekaj tylko, że muszla za mała
w niej cię przecież mama do snu kołysała.
Angela Chcesz obrzydliwego hejtu, jaki robisz, to go będziesz chamku miał.
Bogumił ja do ciebie nie łażę, więc po chłopsku: Wypierdalaj z pod mojego tekstu!!!
Angela nie dotrze, za głupi ale może... Ha, ha
Bogumił kapusiu stalinowski wierszokleto spod klozeto hi, hi nie nerwujsa sie ha, ha
Angela Angela Ale ten chłoptaś tu za tobą przyszedł i ci kadzi. Za wejście przepraszam, ale ty też weszłaś do mojego wątku bez uzgodnienia. To przyjmijmy, że jest 1 : 1. Teraz ja zawiniłem.
akwamen chyba nie wziąłeś leków
Tomek Bordo a ty wziąłeś, dzieciaku? hi, hi
Angela trzymam Cię za słowo :) i już się cieszę :)
Tomek Bordo a Ty to chyba wziąłeś za dużo, poproś kogoś dorosłego, niech Ci dawkuje.
Tomek, chyba wziął, ale nie zadziałały. Wyrwał się z kaftanu bezpieczeństwa i uciekł lekarzom.
Angela został porzucony przez dorosłych i nie radzi sobie hi, hi
Ciekawy1 widzę że wiesz o czym mówisz? Witaj w klubie hi, hi, hi
akwamen chciało by się rzec biedne dziecie
Tomek Bordo, trzeba zadzwonić do Twoich opiekunków i im truknąć, żeby nie kitrali dropsów szczęście w kanapkach, bo w takim słońcu się rozpuszczają i wytracają właściwości uspokajające.
Canulas jakich znowu opiekunów?! Jestem pełnoletni! I jakich dropsów?
Angela listek klonowy zawsze w modzie do zasłonięcia swojej natury. W sam punkt strzeliłaś tego bałaganu.
F-G no nie? Ma dziewczyna czuja :)
akwamen ja nie mam siły bom jak ci pisała idę w kimo… ale ma dziewczyna ho ho ho
Niektórzy to nie zasłaniać się powinni, tylko w dziobek se wetknąć w knebla charakterze, ale co tam : )
Pięknie dziękuję : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania