Kocham Cię wciąż od nowa
W ostępach czasu na skraju snu
W pustym natchnieniu w kropli deszczu
Paletą niewypowiedzianych słów
W spojrzeniach które wszechświat mieszczą
W kosmykach włosów wiatrów szepty
Prowokowane bez pośpiechu
Są uniesienia rzęsy gęstej
Granicy pragnień lęku śmiechu
Dotykam ale nie chcę spłoszyć
I wciąż odkrywam trudne słowa
Nie. Nigdy ciebie nie mam dosyć
Niedokończona to rozmowa
Następne części: Kocham ciebie
Komentarze (8)
Piękne to Twoje wyznanie... być niedokończoną rozmową, to bardzo piękne zakończenie całego wyznania.
Zasmuca tylko druga strona.
Ode mnie 5.
Pozdrawiam.
Jak już patchworkowo szukałeś rymoPISie rymu to mniej belkotliwie byloby granicy pragnień lęku grzechu. Przynajmniej uchroniłoby to licznych od oddania ducha bez pragnień lęku śmiechu.
Wkleje tu gotowca, też grafomańskie ale nada się
"Grain (.)
Świadomie, nieświadomie Jębniętus niespolitus"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania