Poprzednie części:  Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy
Pokaż listęUkryj listę

Kochanek Lady Chatterrley, zadupia literatury i filmu /fileton/

Przed laty oglądałem dokument o tej powieści i jej wcześniejszej adaptacji filmowej.

Nie pamiętam czy chodziło o autora książki /nie czytałem/, czy o reżysera filmu.

Wg twórców dokumentu, któraś ze wspomnianych osób aż nadto skoncentrowała się na pokazywaniu piękna ciała ogrodnika.

Jak przystało na homoseksualistę.

 

Ostatnio niczym osoba o predyspozycjach szybkiego czytania przemknąłem przez fragment prozy zdeklarowanego homoseksualisty., który konieczny dla fabuły heteroseksualny seks, ograniczył do sfery oralnej. Z wyczuwalnym zazdroszczeniem kobiecie.

 

Seks czyli płeć /w tym orgazm kobiecy/ kończy i zaczyna się w głowie.

Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka raz chłopaczek – nie cierpię tej bzdury.

 

Człowiek potrafi sobie wmówić wszystko. Jak Lennon, że jest popularniejszy od Chrystusa, jak aktor Fetting, że nie ma nic lepszego od ciała młodzieńca.

Jak ktoś, że jest Napoleonem, albo sędzią, sędziną TK.

 

Zakończę za Krzysztofem Stanowskim: ,,weźcie się pierdolcie, ale tak, żeby dzieci z tego były''.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania