Nie porównywałem na razie jeszcze waszych komentarzy dokładnie, wtedy od razu widać, po stylu gadki aler ego, potem Was porównam, ale czasem odnoszę, że to jedna osoba.
Wiesz co, Aisak, jednak nie. Taki koniec nie jest optymistyczny. Zasugerowałem się Sensolem. Zawał chyba jednak boli. Najwięksi szczęściarze to ci, co umierają sobie słodko we śnie. A tak w ogóle, to jest w tym coś z prawdy, bo często na uczelniach chorują uczeni na serce od siedzenia po nocach, serce nie ma czasu odpoczywać, a to przecie mięsień.
Ciekawy utworek, niby taki od niechcenia, niby o „niczym” i, że niby nic tam nie ma głębszego, ale jednak to „niby” może czasem zmylić.
Jak już stwierdziłem wyżej: Ciekawy utwór!
kiedyś: głową w mur. teraz: głową w klawiaturę. dobre ;) w sumie fajna śmierć. szybka. autor był miłosierny. pan buk może byc mniej miłosierny dla autora. dla mnie. dla nas
Komentarze (38)
A to z kolei świetne. Dwie długości przynajmniej przed poprzednim tekstem. Lubię, szanuję, doceniam.
Zwiewne.
Przed czy po :D
Canulas, mi się wydaje, że ty jesteś Ritą :D
stefanklakson - bravo. Rozgryzłeś mnie
:33
Jestem jednym i drugim.
Ave!
To jesteś kobitą czy mężczyzną. Ja już sam nie wiem :D
Ale mi się tak po gadce tak wydaje, że to jedna osoba.
stefanklakson miło mnie. Ciekawe co moje alter ego na to :)
stefanklakson - obojniakiem
Ritha, aaaa, jest i "druga ja". Pacz jak piknie
To jest proroczy tekst - Trzeci przypadek...
Jestem zawsze na posterunku!
Albo się naśladujecie wzajemnie, bo długo tu przebywacie, innej opcyji nie ma.
Zarzucasz mi sztucznosc? Sploniesz, Klakson!
Dr Jekyll i mr Hyde ;)
Ritha Normalne wpływy. :) Nie pal człowieka. :)
Dr Ritha i Mr Canulas chiba
Canulas go uratuje.
:)
Nie porównywałem na razie jeszcze waszych komentarzy dokładnie, wtedy od razu widać, po stylu gadki aler ego, potem Was porównam, ale czasem odnoszę, że to jedna osoba.
stefanklakson kombinuj, kombinuj.
Jakbys niektore teksty porownal, heh, bo by byl karnawal.
Juz nam Adam T mowil, ze z jednej butli my mlyko pili ;)
Ritha, ni chuja. Niech plonie
Tak jest.
Ritha, so true
To chiba o trudnym niespełnionym życiu niektórych literatów, Canulasie, w tym z pewnością mnie.
Też o tym często myślałam, że C to R...
:>
No pacz. :)
No pacze, pacze, jak aPacze :p
C to R lub ich myśli przenikają się ę i mieszają ą.
...kają ... ają ... ją ...ą ... ąąą
Spłoniesz Klakson!
aż mnie ciarki przeszły xD
to się nadaje na oddzielną opowieść.
Czemu ciarki, taki koniec byłby bardzo optymistyczny :)
Wiesz co, Aisak, jednak nie. Taki koniec nie jest optymistyczny. Zasugerowałem się Sensolem. Zawał chyba jednak boli. Najwięksi szczęściarze to ci, co umierają sobie słodko we śnie. A tak w ogóle, to jest w tym coś z prawdy, bo często na uczelniach chorują uczeni na serce od siedzenia po nocach, serce nie ma czasu odpoczywać, a to przecie mięsień.
stefanklakson ok.
Ciekawy utworek, niby taki od niechcenia, niby o „niczym” i, że niby nic tam nie ma głębszego, ale jednak to „niby” może czasem zmylić.
Jak już stwierdziłem wyżej: Ciekawy utwór!
To o twórczości dla jaj i polewka z filozofii jednego XVII geniusza. Czasem mi coś przychodzi do głowy, sam nie wiem, skąd się to bierze.
kiedyś: głową w mur. teraz: głową w klawiaturę. dobre ;) w sumie fajna śmierć. szybka. autor był miłosierny. pan buk może byc mniej miłosierny dla autora. dla mnie. dla nas
helium suicide
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania