Tu do dopiero czytania na pół nocy. ;) Na opiewanie wora się nie piszę, bo nie o takie prezenty walczyłem, ale... Skompresowany minimalizm można by rzec. Pinkne
Można powiedzieć parafrazując genialny tekst z Misia Bareji
"Wiesz co robi ten wór? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest wór na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym worem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest wór społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu"
Adam T. Jestem wielbicielem Bareji i pokazuje jego cytaty, które znam na pamięć (no kilka). To był geniusz kina, dzisiaj prawie nie znany. On i tylko on potrafił tak bardzo dobrze ukazać absurdy komunizmu i mało tego, robił to tak genialnie, że cenzorzy nie rozumieli tego i przepuszczali prawie wszystkie jego teksty.
Ozar, Misia wielbię (no, nie na pamięć), Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz również, Alternatywy 4 mogę (i bywa że wałkuję) na okrągło. Geniusz z wielkim nosem do kapitalnych aktorów.
Żona kocha się w Podzukiwanej i w Nie ma róży bez ognia, w czym jej nieraz wiernie towarzyszę.
Te filmy to jest klasa nie do pobicia sama w sobie.
Komentarze (34)
Bo ten wór
to pełen życzeń chór
Każdy ma taki wór na miarę jego uczuć.
Pozdrawiam w imieniu chóru. :)
A ja imieniu wora (życzeń, naturalnie) ;))
Hah, ty to potrafisz zaskoczyć :D
Czasem jak diesel w zimie.
wybuchnęłam śmiechem
To jest jedna z bardzo słusznych reakcji ;)
Hahaha, no, elegancko wyszło. Jak wstęp dłuższy niż twór, znaczy - będzie grubo :D
Fajf!
Poniekąd także grubość miałem na myśli.
Dzięki ;)
Nie jestem odporna na przekaz podprogowy w tym kierunku, więc, że tak się wyrażę, się domyśliłam ;D
Wiem, Ritha, nigdy bym inaczej nie pomyślał ;)
Bardzo głęboki wór... chór... znaczy tekst :)
Żec by można: głębiwór ;)
Pozdrawiam ;)
Adam T głębistwór
Tu do dopiero czytania na pół nocy. ;) Na opiewanie wora się nie piszę, bo nie o takie prezenty walczyłem, ale... Skompresowany minimalizm można by rzec. Pinkne
Ano, tyz mi sie widzi.
Można powiedzieć parafrazując genialny tekst z Misia Bareji
"Wiesz co robi ten wór? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest wór na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym worem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest wór społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu"
Myślę, że Twój komentarz wart jest odrębnych komentarzy jako dzieło autonomiczne, choć parafrazowane ;) Bardzo za niego dziękuję.
Pozdrawiam ;)
No, jestem pod wrażeniem... wora i chóru i tego wszystkiego... Bardzo pod wrażeniem. Gratuluję ! :)
Gratulujesz kompleksu? Hm...
No, żart. Dzięki ;)
Adam T gratuluję wiekopomnego dzieła :)
Ależ tak, wiem, że wiekopomne, tak ;)
Adam T. Jestem wielbicielem Bareji i pokazuje jego cytaty, które znam na pamięć (no kilka). To był geniusz kina, dzisiaj prawie nie znany. On i tylko on potrafił tak bardzo dobrze ukazać absurdy komunizmu i mało tego, robił to tak genialnie, że cenzorzy nie rozumieli tego i przepuszczali prawie wszystkie jego teksty.
Ozar, Misia wielbię (no, nie na pamięć), Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz również, Alternatywy 4 mogę (i bywa że wałkuję) na okrągło. Geniusz z wielkim nosem do kapitalnych aktorów.
Żona kocha się w Podzukiwanej i w Nie ma róży bez ognia, w czym jej nieraz wiernie towarzyszę.
Te filmy to jest klasa nie do pobicia sama w sobie.
Nawet nie będę pytać, ile nad tym myślałeś. Pewno - nie krótko ;)
Bardzo zgrabnie ująłeś tę myśl, o jakże trafioną :)
Pozdrowionka :)
Aagnieszko, największe głupoty przychodzą najłatwiej.
Pozdrawiam ;)
heh, art-spam, a tłumy przyciąga. Lekka niesprawiedliwość losu, ale chyba trzeba się pogodzić... Fajne to.
Nie, Bucz, tu jest spokojnie. Ogrody zen. Tłumy walą do sztuki, nie do spamu.
Dzięki za wizytę
Pozdrawiam ;))
Jeden pisze, że Mikołaj jest jurny do bólu, drugi, że ma kompleksy, inni, że za mało daje, jeszcze inni, że go nie ma... komu wierzyć?
Dzieciom.
Zawsze i wyłącznie tylko mi.
Znowu zdania podzielone...
Czy to koło "haku" stało, czy na "haku" wisiało. Tekst jest tak bardzo "z dupy", że pokrętność Twą zawieszam na haku z worem piątek
Się w haki nie bawię - nie moja skibka.
Pozdrawiam ;)
Wracam czasami do już raz przeczytanych tekstów, a tu wieje pustką...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania