Koń – mój mniejszy brat
Doskonale wyważona budowa
Zachwycające sploty mięśni delikatnie pulsujące pod skórą
Ciepłe, aksamitne, zmysłowe ciało
Czesana przez wiatr splątana, bujna grzywa
Ufne, przepełnione mądrością oczy
Subtelnie parskające w dłoń jedwabiste chrapy
Ciągle poruszające się, niezawodne uszy
Przeszywająca woń skóry
To diament polerowany przez setki tysięcy lat ewolucji
Urodzony obserwator
Niedościgniony mistrz zwodów i ucieczki
Wymagający ideał, z którym nie łatwo się obchodzić
Upokorzenie, strach, przemoc
Nie jest dobrą drogą poznania
To zaułek ślepego posłuszeństwa
Siłowego złamania
Jedynie ludzie potrafiący słuchać koni poznają prawdziwą esencję Ich języka...
Komentarze (7)
Kiedyś napisałam wiersz o koniach, gdyż też je kocham i mam swego towarzysza w ich świecie. Ja bym jedenak tę końcówke odrzuciła i ubrała w jakieś bardziej tejemnicze słowa...
"Jedynie ludzie potrafiący słuchać koni poznają prawdziwą esencję Ich języka..."
Albo jak już to lepiej by mi to brzmiało prozą, niż wierszem... jako miniaturka.
Pozdrawiam! :)
Yen.
Hm, tytuł jest jednak dziwny.
Taa, prozą napisz
Przepisze to jeszcze raz i zobaczę jak będzie wyglądała ta miniatura w Wordzie. Dziękuję za pomoc.
I zmień tytuł... koń mniejszy brat - koń by się uśmiał.
Tytuł zostaje mi się podoba.
Leila o psie się mówi, że mniejszy brat. Koń mniejszy brat... widzisz to?
betti sprawdź porządnie, bo o każdym stworzeniu możesz tak napisać, jeżeli już nie pasują Ci gabaryty konia do schematu mniejszy to ewentualnie można dać w nawias.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania