Kondukt miłości (Wstęp)
*** Żyję.
*OnSam przyjał zaproszenie do rozmowy
OnSam: Hej, Tomek 32 l. a ty?
Naganna: Łucja.
OnSam: Co tu porabiasz na czacie?
Naganna: Żyję.
OnSam: Jak to żyjesz na czacie?
Naganna: Normalnie. Po prostu. Żyję i mieszkam.
*Naganna zakończyła rozmowę
Komentarze (6)
Hmm troszkę dziwne. Po tym wstępie nie mam pojęcia o czym będzie to opowiadanie, ale chciałabym się przekonać ;)
Bardzo krótki i dosyć niespotykany wstęp do opowiadania. Ciężko mi to ocenić, więc pozostawiam bez oceny :)
Liczy się też pomysł, a ten jest niezły. Podejrzewam, że rzecz będzie o ludziach, którzy mają przyjaciół tylko na czacie. Trochę skojarzyło mi się z ,,Pokojem samobójców'', ale to tylko moje skojarzenie, nie bierz tego do siebie :). Będę śledzić :)
Też tak uważam nie zły pomysł, i dobry dobór słów , 4:)
Hmm, szczerze to niewiele zrozumiałam. Z oceną zaczekam do następnej części. :)
Zgadzam się z Angelą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania