Poprzednie częściKonflikt miłosny cz. I

Konflikt miłosny cz. II

Nagle przyszedł mi do głowy dość ryzykowny pomysł, który pod wpływem impulsu postanowiłam wcielić w życie. Chwyciłam ją za prawy nadgarstek przyozdobiony rzemykami. Zrobiłam to delikatnie, lecz i tak od razu dostrzegłam wyraz bólu na jej twarzy.

 

- Od dawna to robisz? – spytałam, starając się zachować neutralny ton. Wiedziałam, że gdyby dostrzegła w moich oczach szczere współczucie, wkurzyłaby się nie na żarty.

 

- Od jakiegoś czasu – odparła wymijająco.

 

- I co ci to daje?

 

Ponownie popadła w głęboką zadumę. Nawet kiedy targały nią silne emocje, starała się utrzymać fason, starannie dobierając słowa. Zawsze taka była.

 

- Chyba… przynosi mi to coś na kształt ulgi. Choć na chwilę mogę skupić myśli na czymś innym, niż na… wiesz czym.

 

- A jeśli kiedyś przesadzisz? – dopytałam.

 

- Cóż, to nawet lepiej – wyznała z rozbrajającą szczerością. – Wolę nie myśleć o niczym, niż w kółko o tobie i… o nim.

 

- Tylko że wtedy straciłabyś szansę na to, by przekonać się, co jeszcze czeka cię w życiu – zauważyłam.

 

- Ech, pewnie nic dobrego – prychnęła.

 

- Teraz tak na to patrzysz, co nie znaczy, że już zawsze tak będzie.

 

- Gadasz jak mój terapeuta – odparła z nieskrywaną goryczą.

 

Wiedziałam, że od paru tygodni uczęszcza na terapię, lecz efekty były na tyle mizerne, że sama powoli zaczęłam tracić wiarę w jej skuteczność. Może powinna udać się po pomoc do kogoś innego? Nakłonienie jej do tego graniczyło z niemałym cudem. Już raz próbowałam i wówczas zbyła mnie tylko machnięciem ręki. Z drugiej strony wcale jej się nie dziwiłam. Opowiadanie po raz enty tej samej bolesnej historii zupełnie obcej osobie stanowiło wątpliwą przyjemność, której niemal każdy wolałby uniknąć.

 

c. d. n.

 

L. A. T.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania