Koniec Świata (Wiersz)
Kolejna kłoda ląduje na stosie wybuchem iskier
Pod czarną kopułą świata ogień uwodzi noc
Oglądam ich miłosny taniec cieni
Trzymając za rękę ciszę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Wiatr śpiewa tęskną pieśń, do której refren zna echo
Ich duet płoszy moją towarzyszkę i ona uciekać chce
Ale trzymam ją mocno za rękę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Objęcia ziemi puszczają wielki jesion – starego kochanka
I jego upadek burzy nasz spokój, a cisza zaczyna drżeć
Ściskam więc mocniej jej rękę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Jasnym rozbłyskiem ciągnie kometa swój ogon
Bezgłośnie samotna i dumna, jak razem my
Przyciągam mą damę bliżej
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Z ciszą w objęciach witam sen
A ona odchodzi wraz z pierwszym brzaskiem
Lecz wróci, gdy ogień z nocą rozpoczną znów gody
I będzie nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Gdzie kończy się świat
Komentarze (37)
lubisz nocne spacery... nastrojowy 5
Tak myślałem, że może przypaść do gustu starym marzycielom ;)
Mimo wszystko, jest to malowniczy obraz końca świata. Bardzo przypadł mi do gustu ten wiersz. Świetna robota, Naz! :))
Oczywiście 5. :D
Łowczyni Dzięki!
Takie ognisko z kobietą to piękne, nawet gdyby powracać tam tylko w śnie. Piękny, romantyczny wiersz, przyroda zawsze robiła za lokaja miłości, brawo :) 5 Nazaret, Tyś chyba oszalał, pisząc taką poezję?!
Szaleństwo grafomanii mnie opadło ;D Wie że mogłoby się wydawać że cisza jest tutaj metaforą i pod tym imieniem kryje się jakaś kobieta, to jednak pisząc to miałem na myśli właśnie ciszę; dosłownie.
Przeczytałam ten wiersz z pięć razy, na głos i muszę powiedzieć, że jest świetny do recytacji. Poważnie. Poza tym, niby koniec świata, a tak spokojny ;) 5
Dzięki, Ren :)
Cisza też jest romantyczna, jak widać. Gdybym miała zgadywać, chyba bym Cię nie powiązała z takim wierszem, ale to dobrze, kiedy można być w jakiś sposób zaskakiwanym. 5 :)
Dziękuję. Staram się eksperymentować z formą, różnymi gatunkami, szukać nowych ścieżek. Mam nadzieję jeszcze nie raz was zaskoczyć ;)
Jejku, czytając to, rozpłynęłam się. Niesamowite, wciągające i łapiące za serce. Zazwyczaj tego nie robię, ale tylko po przeczytaniu takim powolnym tonem pierwszej zwrotki zaczęłam układać melodię do tego tekstu i śpiewać. Idealnie nadaje się na piosenkę, do lekkiego echa strun gitarowych. 5 :) Mam nadzieję, że się nie obrazisz, gdy bede to śpiewać? :) Obiecuję, że nikt tego nie usłyszy. :)
A śpiewaj sobie dziewczyno ile dusza zapragnie ;) przynajmniej komuś się moje wypociny do czegoś przydadzą :D cięsze się ze ci się podobało.
świetnie Ci to wyszło; taka magia w tym była, 5:)
Dziękuję! Naprawdę nie spodziewałem się, że tylu osobom się spodoba, to wogóle nie mój styl ;)
Nazareth Może właśnie odejście od stylu otworzyło Cię na coś innego. Dobrze Ci to wyszło.
NataliaO być może... Pewnie jeszcze poeksperymentuję :) zobaczymy co z tego wyjdzie.
Bardzo dobry wiersz! Pozdrawiam! :)
Bardzo dziękuję, również pozdrawiam :)
To prawda warto próbować pisać inaczej niż zwykle, wiersz piękny, ale jednak Twoje bajki prozę wolę, 5 :)
Karola ja też :D Aczkolwiek dziękuję :)
Proszę :)
Super! Bardzo mi się podoba przestrzeń, którą wykreowałeś tym tekstem! 5 z plusem :)
Miło mi :)
Mnie ukołysało piękną celowością aka melodyjnością powtórzeń
Bardzo się cieszę i dziękuję ;)
A gdzie jest pan Okropny ze swoją opinią? Wyparł się Ciebie po tym tutaj? :)
Chyba tak ;)
Nazareth #tęskniozamno
Kiedy mówię "Jesion" mam na myśli święty Jesion Yggdrasil, pod którego korzeniem mieszkały trzy nadboskie Norny. Nie ma się czego wypierać, pan Okropny nie siedzi tu 24/7
A, no i wiersz bardzo w stylu Nazareta, nawet jeżeli nie pisze wierszy.
Okropny i nawet jesli tak do końca to nie jest wiersz ;)
Tak, to raczej liryczna ballada, bardzo nastrojowa. A czytałeś moje wiersze?
Chyba ze dwa. Nie komentowalem ani nie oceniałem jednak. Nie czuje sie mocny w liryce, mało jej pisze i mało czytam wiec z regóły siedzę cicho w przypadku wierszy ;)
Wiersze to mój początek. Potem były bajki, opowiadania i książka, którą mój były zniszczył bo za dużo poświęcałam jej czasu a nie jemu. Kilka wierszy opublikowałam ale to dawne czasy. Teraz jeżeli nie jesteś córeczką lub synalkiem jakieś znanej persony to nawet na ciebie nie spojrzą. Jak stwierdziła moja psorka od polskiego to w wydawnictwach siedzą niedouczone bubki, które nie rozpoznają prawdziwego talentu nawet gdyby go posadzić im prosto na nosie. Smutne ale prawdziwe.
Naprawdę przykro mi z powodu książki... Bajki są bliskie rownież mnie i lubię je pisać. Wiersze jednak pisze jedynie gdy mózg mam zmęczony prozą i potrzeba mi odskocznii. Twoje jednak nadrobiłem przeczytałem wszystkie choć nie o każdym miałem coś do powiedzenia. Ogółem podoba mi sie krótka treściwa forma, jakby ktoś z bata strzelał, tak jak zakończenia twoich horrorów ;) tyle że bardziej mi ta forma leży w poezji :D
Naz wiesz jakie skojarzenie mnie siepło!?
Całkiem chyba nie pasujące, ale takie:
"Eeeemiiigrooowałem... z objęć Twych nad ranem.
Dzień mnie wyganiał...
Nocą znów wracałem...
Daaaneee nam było
Słooońca... zaćmienie
Nastęęęepne będzie... może za sto lat" ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania