Kopciuszek.
Dawno, dawno temu gdy mama Kopciuszka zmarła, ojciec ożenił się ponownie z bogatą wdową. Miała ona dwie leniwe i złośliwe córki. Całymi dniami wylegiwały się na puchowych pierzynach, jadły smakołyki lub przymierzały nowe stroje. A półsierotę wyrzucały do kuchni , choć one były takie same nic lepsze od niej. Kazały jej ciężko pracować od świtu do nocy, ponieważ nosiła stare suknie i była wiecznie brudna dokuczały jej i nazywały ją Kopciuszkiem. Pewnego razu Król ogłosił bal na zamku, zaprosił wszystkie piękne panny żeby Królewicz wybrał sobie jedną z nich na swą żonę. Macocha i siostry wystroiły się, a Kopciuszkowi kazały zostać w domu i sprzątać. Tak bardzo chciała jechać na bal! Wyobrażała sobie jak przyjemnie jest bawić się w pięknej sukni, niestety musiała zostać w domu. Na szczęście chrzestna matka Kopciuszka, która była wróżką wyczarowała dla dziewczyny cudowną suknię balową i złote pantofelki. Suknia uszyta była z materiału delikatnego jak mgiełka, miała mnóstwo koronek i falbanek a pantofelki miały wysokie obcasy. Wróżka przykazała jednak , by o północy dziewczyna wróciła do domu. Uroda Kopciuszka zachwyciła Królewicza, tańczył tylko z nią. Siostry i macocha były nie pocieszone, a gdy zegar wybił północ Kopciuszek wybiegł z zamku. A w pośpiechu zgubił na schodach, swój malutki złoty pantofelek. Nazajutrz dworzanie ogłosili że Królewicz szuka tajemniczej damy, którą pokochał na balu. Wszystkie panny mają przymierzyć pantofelek, na którą będzie pasował ta zostanie jego żoną Królewskiego syna. Orszak dworzan z pantofelkiem zbliżał się do domu macochy, jak dotąd żadnej z dziewcząt nie udało się włożyć trzewiczka. Podobnie było z przyszywanymi siostrami Kopciuszka, na próżno córki wdowy ściskały swe duże stopy w zgrabny pantofelek. Dworzanie już mieli opuścić dom , kiedy z kąta nieśmiało wysunął się Kopciuszek. Siostry śmiały się z dziewczyny, kiedy zapragnęła przymierzyć trzewik. A tymczasem ona łatwo włożyła złocisty bucik na nóżkę i wyjęła z kieszeni fartuszka drugi. W mgnieniu oka dzięki czarom Kopciuszek zmienił się w śliczną dziewczynę z balu. Szczęśliwa wiadomość o odnalezieniu pięknej nieznajomej szybko dotarła do Królewicza, osobiście przyszedł do chaty macochy aby zabrać Kopciuszka na zamek. Wkrótce odbyło się huczne wesele, młoda para żyła długo i szczęśliwie. I przez długie lata panowali w szczęściu i pokoju.
Komentarze (142)
Tyle było tych filmów , że nie wiem który streszczasz.
.
Żadnego nie streszczam, jak już każdy jest film ten sam tylko inaczej wydany. Po prostu znam tą bajkę i sama własnymi słowami ją opisałam i tyle.
Wywal kropkę z tytułu, to raz.
Dwa - dziwne zdania tu są. Np. to "A półsierotę wyrzucały do kuchni , choć one były takie same nic lepsze od niej".
I trzy - tę historię już ktoś wymyślił, Sisi. Gdzie tu kreatywność?
Nie oceniam.
To że pisał ją już ktoś to co ja nie mogę? Ktoś pisał sobie po swojemu a ja opisałam swoimi słowami więc to jest różnica. Natomiast czepiasz się ciągle moich błędów co źle pisze czy źle wstawiam a sama nawet słów nie rozumiesz bo po pierwsze wyszczególniłaś mi zdanie jak to źle napisałam a dobrze napisałam ponieważ jak i Kopciuszek tak i jej przyszywane siostry były półsierotami bo Kopciuszkowi zmarła matka a ojca ma, natomiast dziewczynom zmarł ojciec jeśli matka jest wdową a matka żyje więc są takie same półsieroty jak i ona i dlatego tak napisałam. A co nie wyrzuciły jej do kuchni co takich ich bronisz , przecież tak było kazały jej wiecznie tyrać a one panie wielkie a ją miały za nic napisałam całą prawdę jak w bajce było tylko swoimi słowami, a bajki mogę również napisać w swoim wykonaniu bo nie tylko ja je piszę widzę dużo bajek pisanych tu przez ludzi wedle siebie, A w ogóle może Ty napiszesz jakąś książkę albo opowiadanie ale nie tutaj, tylko oddaj do wydawnictwa i zobaczymy czy Ciebie nie będą poprawiać i czy Twoja okaże się bestsellerem jak to wiele uważasz się za bóg wie jaką obytą w pisaniu? Ile u ciebie znajdą poprawek to nawet już nie chcę mówić ile, jak ty nawet słów nie rozumiesz a czepiasz się ludzi zwykłych wymyślających opowiadania co mogą pisać wedle siebie bo to nie wydawnictwo że ich sprawdza głupoty he... tylko po prostu czytają ludzie i sami piszą co chcą to są tylko ludzi opinie nikogo więcej, nie jesteśmy tu wybitnymi autorami, jak ci co piszą książki i oddają je w specjalne miejsca a wy ponauczaliście się czepiania tych bdrór bo jeden przed drugim chce pokazać jak każdy każdego poprawia dziecinada.
Czyli nie wywalisz kropki ze tytułu?
No dobszzz, Twój tekst, Twoje zasady.
Może była chowana w komórce i nie słyszała, że ktoś napisał tę baśń. Może tylko słyszała strzępki przez liche, piwniczne okienko i postanowiła, że na nowo napiszę tę historię.
I nie dziwcie się potem że wam nie odpisuje ponieważ ja na brednie nie będę opisywać które dopiero nie trzymają się ani kupy ani dupy. Spójrzcie jak wasze zdania brzmią i jak wy zdania budujecie żenada i jak słowa rozumiecie. Tylko się czepiacie jakbyście byli nie wiadomo jakimi wybitnymi pisarzami a wam do nich bardzo daleko.
to na pewno inspiracja Kupciuszkiem
Ale bzdety hihi
Powielone schematy nie smakują dobrze. Nie oceniam, choć kopciuszek spoko bajka ;)
To jak ci nie smakują to po co czytasz.
Sisi26 Dorosła kobieta, odpowiedż na poziomie klasy 1-3. Pozdrawiam.
jolka_ka, nie ma sensu. Niech sobie pisze jak chce. Ma prawo.
Canulas, no ma, ale mi o co innego.
Dla ciebie mogę być i przedszkolakiem tłumaczyć wielokrotnie ci się nie będę . No musisz tak mówić bo widocznie sama byś tak nie napisała i dlatego.
jolka_ka, ale jasno widać, że jeśli lwią częścią komentarza nie jest nota pochwalna, będzie kwękanie. Nie każdego na siłę trzeba uszczęśliwiać. Szkoda prądu.
Canulas No nie ma sensu, jak widać.
???!
Ojej jakie wysilenie hihi
Ludzie, to troll.
Normalny człowiek zauważyłby własne błędy i je poprawił.
Nic tu po nas. Jest wiele innych tekstów i bardziej otwartych autorów, którzy chcą się nauczyć pisać lepiej.
Panna autorka najwyraźniej nie wie, czym się charakteryzuje portal literacki.
Niech sobie brodzi samotnie w morzu własnym błędów.
Nie jestem żadnym trollem, to wy się bronicie cały czas jak was się poprawia. To jest śmiechu warte dziecinada. I więcej na głupoty nie zamierzam odpisywać tylko ludziom wartym odpowiadania.
To musi być troll, ewentualnie choroba psychiczna.
D4wid Najlepiej takich jak wy traktować jak powietrze, sam człowieku jesteś psychiczny.
biedactwo jak się wyszkoliło i nawet psychiatrę poznało i diagnozę postawiło
psychiatrię
to do dawidka
Sisi jak będziesz tak reagowała na komentarze pod tekstami, zniechęcisz tym potencjalnych czytelników. Nie twierdze, że wszystkie są wspaniałe i większość zawiera krytykę, lecz wiesz mi z niektórych możesz wyciągnąć bardzo wiele dla swoich tekstów. Co do pisania tych samych schematów, mogą być powielane, tak jak autor chce, w końcu każdy z nas ma inne spojrzenie. Na swoim przykładzie wiem, że emocjonalna reakcja na to, co czytelnik piszę pod tekstem sprawi, że się wypalisz i nikogo nie przyciągniesz do siebie. Technicznych aspektów tekstu nie ocenie, bo sam jestem w tym noga, jednak rzuca się w oczy brak akapitów, a czytelnik dostaję masę zwartego tekstu. Uważam, że pomysł na opowiadanie dobry. Gdyby go tak doszlifować mógłby powstać diament. Swoje ego trudno zdusić, szczególnie jeśli włożyłaś w to dużo pracy, jednak większość ludzi nie chce dla pisarza nic złego.
Ja nie oddaję tekstów do wydawnictwa. Piszę na luzie . A Ci zwykli ludzie których aż nad to bolą oczy od byle czego trudno tutaj każdy pisze wedle siebie.
Sisi26, ok. Tylko zakładam, że po lekturze chciałbym coś napisać. Taki mam zwyczaj. Przy założeniu, że coś mi nie podejście, Twoje podejście wiąże mi niejako ręce. Zresztą, nie ma o czym gadać. Zdajesz się być w swych przekonaniach solidnie ugruntowana, a nie mam czasu ani chęci Cię przekonywać.
Pozdrox.
Sisi26 Jednak czytelnik też ma jakieś wymagania względem tekstu, szacunek do niego wymaga, by podziękować za przeczytanie, odpowiedzieć w miarę neutralnie na krytykę i zachęcić do przeczytania następnego utworu. To, że opowi nie jest jakimś wydawnictwem, nie znaczy, że mamy się nie starać zapewnić odpowiedniej rozrywki naszym czytelnikom, a odpowiednie reagowanie na komentarze też jest ważne. Sam dopiero nie dawno się tego nauczyłem. Z mrocznym uśmiechem, zaciskając zęby odpowiedz krytykom w grzeczny sposób i rób dalej swoje. Kłótnia z całym światem i wzajemne obrażanie się nic nie wniesie.
Jeśli ktoś do mnie grzecznie ja również, ale wybacz jeśli są tacy co chamsko się do mnie odnoszą to sorry ale ja nie będę na to zważać. Kultura to podstawa.
Może komuś łatwo przechodzi obrażanie innych i ktoś łatwo też to przyjmie. Ale nie każdy musi się na to godzić chyba to też powinno być zrozumiałe inaczej wyrażać co się myśli w grzeczniejszy sposób a inaczej po prostu ciorać po kimś w podły sposób dowalając bo kultura wymaga grzeczności. A z resztą ja nie piszę brzydko czy szkaradnie by się tak do mnie odnosić .Nie mówię to akurat o tobie, tylko o ludziach którzy nie liczą się z tym jak w buzi mają i jakich tekstów używają.
Sisi26 Skoro inni do ciebie niegrzecznie, to ty tym bardziej musisz pokazać kulturę. Ludzie tutaj naprawdę chcą dobrze i czasem ostro wypomną błędy, przeczytaj, oceń, co może być dla ciebie korzyścią w trudnej sztuce udoskonalania swoich dzieł i grzecznie podziekuj za przeczytanie, a przed monitorem możesz narzekać, ile chcesz.
Trzeba pamiętać, że każdy ma prawo do opinii, ba! Nawet do obrażania, naszym zadaniem jako pisarzy jest nie zwracać na to uwagi i wyciągnąć z wszystkich komentarzy to, co może udoskonalić nasz warsztat, Rozłóż ten tekst na rozdziały, dodaj charakteru kopciuszkowi, daj jej imię, możesz nawet czasy zmienić i naprawdę będzie z tego brylant. To tylko drobne sugestię, nie nakazy, też wydawało mnie się, że piszę cudownie i bez błędów, myliłem się, w paru komentarzach pod moimi tekstami powyzywałem na innych, ale po jakimś czasie stwierdziłem, że kłótnia z czytelnikiem nic nie zmienia, tylko odrzuca. Skupiłem się na zarzutach, wyciągnąłem z nich jako taki ogół i próbuje się poprawić, wychodzi to z różnym skutkiem, ale próbuje
Ciekawe jakbyś ty zareagował czy byś dziekował za to jakby ktoś do ciebie pisał psychiczny , czy byś dziękował.
I w dodatku tutaj ludzie to nie wybitni pisarze, są wyżej uczeni nad nimi i obyci w pisaniu i ile błędów tacy u nich by się doszukali, a tacy wyżywają się na innych.
Sisi26 To o szpitalu, to tylko rezultat kłótni. Gdybyś nie odpowiadała tak, a nie inaczej, nie było by takich wstępów, oczywiście nikogo tu nie tłumaczę i niektórych zaświerzbiły za dużo palce, ale tak czy inaczej, nikt na początku nie odnosił się do twojej osoby, a do tekstu. Odczytałaś to jako atak personalny i wyszła burza, Zamiast mówić kto zawinił i kto powinien być mądrzejszy, pokaż tekstem, że nie jesteś taką osobą, jaką można było wyczytać z tych komentarzy. Każdy popełnia błędy, a sztuką jest się do tego przyznać i poprawić się, dotyczy to każdego, nie tylko ciebie, czy mnie.
Właśnie tłumaczysz wszystko wszystkim ale nie do stopnia obrażania kogoś w formie słowa psychiczna bo to o tej osobie świadczy jakie ma wychowanie, bo ja nikomu tak nie piszę choćby nie wiem jak mi się treść widziała czy nie.
Sisi26 Kwestia charakteru i nie należy brać tego do siebie, jedni wolą napisać prosto z mostu, nie bawiąc się w konwenanse, rzuć okiem na mój tekst Loki- ostantni I serii, zobaczysz, że kapelusznik tak zrobił, ale dzięki niemu wiem, na czym się skupić, drudzy wolą inaczej. Wierz mi, że komentarze Jolki, Canulasa, Rithy, Elorence, Freji czy innych podobnych warto czytać, bo poświęcają czas, by oprócz przeczytania przekazać, co według nich w tekście może być źle. Przejście z komentowania tekstu na obrażanie autora czy też czytelnika, nie powinno mieć miejsca, jednak jesteśmy ludźmi, którymi kierują głównie emocję i takie rzeczy się zdarząją.
Ale mimo wszystko grzeczność powinna być, ponieważ ja nikomu np; tak bym nie napisała bo każdego potrafię zrozumieć i nie czepiam się aż takich rzeczy. Bo wiadome że nikt nie napisze aż tak jak piszą to typowi autorzy co oddają teksty do wydawnictw i czy ciebie czy każdego innego potrafiłabym zrozumieć i jeszcze umie wejść w każdego położenie że się stara jak najlepiej. A tymbardziej moje teksty są na prawdę fajne i dbam o to by były ciekawe i miały duzo seri wydarzeń zawsze o to bede dbać.
Sisi26 Pokarz to tekstem, jak na razie dla potencjalnego czytelnika brzmi to, bez obrazy, jak czcze gadanie.
I jak już pisze się własnych a nie własnym jak się czepiasz...
Ty nawet komentarza nie potrafisz poprawnie napisać. Jesteś trollem. Przyznaj się lepiej kim tu wcześniej byłaś/byłeś :]
A pisz sobie co chcesz spójrz na swoje rażące błędy a potem poprawiaj innych.
Spójrzcie ile wy robicie błędów w tekstach jak słów nie ktorych kompletnie nie rozumiecie a potem zwracajcie uwagę innym.
Przywłaszczyłaś sobie bajkę braci Grimm, wystawiłaś jako swój tekst, bo niby napisałaś własnymi słowami... Czy przez to ta bajka przestaje być autorstwa braci Grimm? Nie! Czyli plagiat, za który wylatuje się z każdego portalu.
Na dodatek zrobiłaś to nieudolnie, z błędami. Teraz kłócisz się, bo ktoś wytknął błędy.
Mało tego piszesz, że masz fajne teksty, ciekawe... co jest ciekawego w kopiowaniu innych? Co jest fajnego w pisaniu bajki, którą wszyscy znają?
I teraz jeszcze kwestia błędów. Na blogu piszez co chcesz, wystawiasz co chcesz i nikomu nic do tego. Na portalu literackim wystawiając teksty każdy autor musi się liczyć z krytyką, bo od tego są portale, żeby pomagać i uczyć. Tu nie można nasrać sobie i powiedzieć, że mam prawo srać. Srać masz prawo we własnym kibelku... czyli w szufladzie, tam nikt nie zajrzy i nie oceni.
Najlepsza jest jednak Twoja kultura, która tylko Ciebie powinna dotyczyć, a Ty możesz być chamska... dla wszystkich, którzy zobaczyli te błędy. Powinni wszak umierać z zachwytu, że dane im było przeczytać bajkę, starą jak świat, jedyna różnica z oryginałem jest taka, że tam nie ma błędów. Fakt, masz z czego być dumna...
Wracaj, bett!
Nie spodziewałam się, że ktoś może za mną tęsknić... i to jeszcze Ty?
betti jeszcze Cie nieraz zaskoczę.
Wkurzasz mnie czasem, ale Cie szanuje. Tyle wystarczy, bym rzekła jak wyzej.
Dzięki, Ritha.
betta ja tyż, ja tyż tęskniłem i tęsknię , bardzo hi, hi
betta komentarzyk jak u wrotyczka ;) długi i nawet na temat złociutki kłamczuszku hi, ha, he
Nie reagujcie na niego, plis
Takie cos zabija jedynie brak atencji
akwamen bo się nauczyła
Ritha mnie nic nie zabije dopóki ludzie są takie zadufane i głupie hi, hi, hi
To ty bredzisz trzy potrze niczego nie skopiowałam absolutnie napisałam to wyłącznie własnymi słowami. A to ty jesteś bez krzty zahamowania a z resztą nie ja pierwsza i nie ostatnia opisałam o bajce , i dobrze jest a ja nie mogę tylko wasz wymysł. Chamskie odnosy bez braku szacunku. więcej nie zamierzam się z wami kłócic ja niczego złego nie zrobiłam napisałam wedle siebie i koniec.
Jak już bajka jest o wiele dłuższa jeśli chodzi o originał a ja napisałam po swojemu, każdy pisze wedle siebie nie jedną osobę widziałam jak układala opowieści o bajkach.
Sisi26 ja też się inspirowałem bajkami, ale tylko inspirowałem. Nie pisałem streszczenia. Zresztą, rób se jak chcesz, ale satysfakcja z takiego procederu dość marna
Bez odbioru
powiem Wam coś w tajemicy hi,hi,hi . Wszyscy jesteśta tacy sami, robicie błędy, piszecie o dupie niczyjej i zgrywacie się na znafcuw fantasycznych. a wodniak Wam powie niewiele umieta i popre moją ulubioną złociutką TWA i tylko dołączenie do Twa daaje tutaj nobilitację do pozytywnych komentów ha, ha, ha. Idzta gzie indziej a dostaniecie po tych waszych dymiących od ądrości głowinkach tak że aż całą galaktykę podobnych wam gwiazdek ujrzycie. No, tyle mam do powiedzenia, gamonie od przecinków, kropek i innych ortóf hłe, hłe, hłe
akwamen jesteś chyba na fali, że tak walisz po tych " mądrych" głowach
Gregor wlazłem w te bajorko i stwierdzam że coraaz bardziej cuchnie wątpliwej jakości literatami mającymi się za elokwentne i ponadprzeciętnie zdolne, acz zarozumiałe płazy hi,hi. pamietassz na ósmym też im się w dupach przewwracało, jak zaczęli paać od własnej przyyduchy to się nieco gramotneli i uspokoili ;) ha!
akwamen racja to ich świat i samouwielbienie jesteś z nami to jesteś nasz a jak masz inne zdanie to spadaj
Przykro mi, że minęły te czasy, kiedy byłeś tu guru i mogłeś każdemu dokopać. Z czasem wszyscy zobaczyli, że tak naprawdę ''gówno wiesz i w dupie byłeś''.... a wystarczyło liznąć trochę wiedzy.
Poza tym współczuję ci, że masz problemy. Tak naprawdę nikt nie jest od nich wolny, ale żeby gryźć wszystko co się rusza, bo świat mi się wali, to trochę żałosne... No nic, baw sie po swojemu, skoro inaczej nie potrafisz. Pa.
Dziękuje za pomoc z tym opowiadaniem i nie przejmuj się hejtami❤️
Specjalnie się zarejestrowałem, ponieważ zobaczyłem nie zbyt przychylne komentarze.
Otóż ja uważam, że bajka jest idealna dla dzieci - krótka, zwięzła i na temat. Świetnie się ją czyta dzieciakom i można zrobić dłuższe pauzy podczas czytania, gdzie dzieci rzeczywiście mogą przyswoić kontekst ów bajki. Podoba mi się i uważam, że jest naprawdę dobrze napisana. Jako, że sam piszę bajki oraz opowiadania, mogę stwierdzić to obiektywnie. Ciut ciut za krótka ta bajka, jednak przekazuję treść której szukałem. Pozdrawiam serdecznie. 10/10,
Fakt, dobrze zrobiłeś, dla takiej bajki można się nawet pochlastać...
Czy reprezentujesz jakieś organizacje dziecięco młodzieżowe? Właściwie, jeśli nie potrafisz uściślić z jakiego ramienia się wypowiadasz, to głos jest nie ważny, jest faktem, że taki został oddany, ale nie ważny. Sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, gdyby użyć kulek.
Jako nieuwiarygodniony, nie możesz też modelować skali ocen, tym bardziej od podstaw, także 10/10 należy również unieważnić.
"sam piszę bajki oraz opowiadania"
Nie możesz podpierać się niepopartą informacją, najpierw okaż się bajkami.
Powiedz, jeżeli jesteś ekspertem branży, dlaczego cool trendy burżua garderoba Kopciuszka zmieniała się po północy na charakterystyczną na wówczas dla klas pracujących, ale z pominięciem obuwia? To nielogiczne, chyba że obuwie było innej marki i posiadało odmienne właściwości - jakiego materiału Kopciuszek miał obuwie? Jaka to marka? Przybliżona trwałość, zakres rozmiarówki - poproszę...
wikindzy, to na pewno było Pinko, skóra, rozmiar 38. Każdy Kopciuszek to wie...
Grafomanka, Aaa, dziękuję, określa to, jak mają Kopciuszki u podstaw, nie wyjaśnia jednak, skąd Kopciuszek był w posiadaniu.
wikindzy, no miał albo miau... ale w domu
Kopciuszek był złodziejem i ukradł, tak można najprościej, bo finanse były wspólne, a macocha i siostrzyce wspierały szemranych typów na fejsie.
Grafomanka, No miał, ale jak wszedł w posiadanie?
Każdy Kopciuszek wcześniej był księżniczką, chodziło o to żeby poznać, zapoznać się z życiem zwykłych ludzi, stąd te buty, niemniej mógł dopiero po ślubie z księciem powrócić do dawnego statusu. Jakby odczarowanie, pocałunek żaby...
Grafomanka, Aaa, to tak było... więc już jest jasność. Kopciuszek nie potrafił rozstać się całkowicie luksusem i cały czas ścibolił burżujskie trepy pod kiecą.
wikindzy, grunt to nie mieć odcisków...
Grafomanka, I po tym idzie poznawać kopciuszki.
wikindzy, no i mamy ramy nowej bajki... teraz tylko wypełnić treścią i niech zawstydzą się bracia, że ktoś lepiej napisał...
Grafomanka, Ale jest oparte na pierwowzorach, trzeba z adekwatnym podtytułem i na czwartej stronie podać, że oparte.
Jak np.
Vampire Fangs 4 godz. temu
"Utwór oparty jest na autentycznych zbrodniach popełnionych przez tytułowego, seryjnego mordercę."
wikindzy, ja tam nie lubię się opierać...
Grafomanka, To można zmienić imiona bohaterów.
I głównie akcja leżąc.
wikindzy, to już tarzać się po zielonej trawce...
Grafomanka, To ond. plenerów, tak. Akcja leżąc - uproszczenie - leżąc, czyli zasadnicza pozycja wyjściowa, przy czym np. tarzać.
wikindzy, powiedzmy w białych ciuchach... żeby jakieś pamiątki pozostały na bajki
Grafomanka, Oczywiście i na początku w kompletnej bieliźnie.
wikindzy, tak, niech zapanuje Triumph...
Grafomanka, Tak przez część akcji, ale można tak, żeby całkiem nie zdejmować, to więcej pisania, Mardź rozpisała by ten etap akcji.
Grafomanka 🤣🤣🤣 Już się odgrzebuje tu antyki.😉
ZielonoMi, to zapewne Sisi powróciła z sentymentu do pierwszych bajek o jakich świat usłyszał, i to wszystko dzięki Sisi... Złota dziewczyna!
Grafomanka Też tak pomyślałam. Bardzo nerwowa osoba, aż strach pisać 🤣
Grafomanka Poczytałam komenty tej Sisi, nieźle ma w czubie laseczka.🤣🤣 Powinna pić melisę.
ZielonoMi, Bogumił bardzo ją lubił, żałował jak odeszła.
"Jako, że sam piszę bajki oraz opowiadania, mogę stwierdzić to obiektywnie" Logika :)))
Czemu moje najnowsze utwory, które wcześniej zamieściłem na portalu, nie są zamieszczone w dziale „najnowsze teksty” na głównej stronie?
Zemsta Szaleja. Jego nie były, to teraz załatwił, żeby nie były innych.
Szalej. tydzień temu
"Czemu ten tekst jest niewidoczny na głównej+"
https://www.opowi.pl/wielka-niedzwiedzica-a91798/
A pocałowałeś żabę? To konieczne, inaczej żaden Admin portalu nie potraktuje Ciebie jak księcia...
Nie pomyl z ropuchami, kijanki można, nie podrywaj nieletnich, sprawdzaj w dokumentach, legitymuj przez prokreacją.
wikindzy, ewentualnie, jakby trafić kamieniem żabę między oczy, to straci wzrok i wtedy nie powie Adminowi, kto już pocałował i wszystkie teksty z automatu staną się najnowsze... ale w takim razie trzeba zmienić gatunek
Grafomanka, wszystkie utwory, które zamieściłem są moje. O co chodzi z tymi żabami?
Grafomanka, To potrafią tylko wysoko wykwalifikowani w rzucie do celu, trzeba wstąpić do cechu, żeby ogarnąć, ale gdyby ktoś od nich, to by mógł potrafić. To wszyscy jedną? To higieniczne?
Vampire Fangs, bo widzisz, nikt nie ma pewności, że są Twoje, a najmniejszą pewność ma Admin, stąd wypuścił żabę i teraz trzeba ją całować dla uwiarygodnienia...
Vampire Fangs, Zabierz dokumenty, żaba legitymuje.
Jak możecie mi pomóc, by moje utwory znalazły się w „najnowszych tekstach”? Jak pocałować tą żabę?
Odwrócić popełnionych grzechów się nie da, ale mogę Cię zapewnić, że od dzisiaj każdy tekst, który wrzucisz, będzie najnowszy...
Będzie najnowszy, ale najpierw musisz załatwić z żabą.
Jak pocałować żabę - najtrudniej ją złapać, no i pluje z daleka... trzeba być bystrym mocno
Można pluć na żabę, tylko to też trzeba się zapisać do cechu, bo to wymaga, by zgłębiać, żeby umieć dobrze.
Już wiem o co chodzi. Po prostu zamieszczone utwory są napisane na poprzednim portalu, z którego odszedłem. Jak udowodnić Adminowi, że są MOJE?
Przez żabę, zajmuje się pośrednictwem literackim.
wikindzy, co to jest ta żaba i gdzie ją znaleść?
Vampire Fangs, Popytać by dobrze na zapleczu https://www.opowi.pl/forum/pitolenie-137-marcowe-uniesienia-w1673/
wikindzy, dzięki.
Aktualnie pewnie kima po porannej orgii, akurat żaby teraz mają pęd na gody.
Vampire Fangs, Spoko, obyś zanalazł dojścia do żaby.
wikindzy, trzeba znać zaklęcie... inaczej nikt jej nie odnajdzie. Chowa się bestia...
Grafomanka, jakie wpisowe?
Vampire Fangs, jak ktoś chce, żeby jego teksty zawsze były najnowsze i na głównej, trzeba zapłacić Adminowi i załatwi może, chociaż nie wiem czy kasa do niego przemówi...
Grafomanka, Robicie sobie jaja z żabą i wpisowym. Nieładnie.
Bardziej żaba by może wiedziała...
Vampire Fangs, zaraz jaja i robicie... trzeba jakoś fajnie zacząć dzień, grunt żeby z humorem...
Grafomanka , dałem się nabrać jak kretyn czy dziecko.
Vampire Fangs, czekałam kiedy się obudzisz... ja też lubię czasami pospać
Grafomanka, masz dziwne poczucie humoru. Po prostu byłem zdenerwowany i nie myślałem logicznie. Jestem tu nowy i udało Wam się mnie nabrać.
Vampire Fangs, e tam, dziwne zaraz, tylko nie pomyśl żeby się obrazić, bo ja się zdenerwuję...
Grafomanka, nie jestem obrażony.
Vampire Fangs, to fajnie. Lubię ludzi z poczuciem humoru...
Grafomanka, w życiu trzeba mieć dystans do siebie i umieć się śmiać z samego siebie.
Vampire Fangs, ja czasami nie potrafię złapać dystansu i pośmiać się z siebie, bardzo mnie to boli, ale pracuję nad tym...
Grafomanka, ćwiczenie czyni mistrza.
Vampire Fangs, do mistrza to raczej nie dobiegnę, ale niechby chociaż coś drgnęło, to już cieszy...
Dwa utwory dziennie można publikować, żeby były na głównej, więcej ląduje poza zasięgiem naszych oczu...
Grafomanka, dzięki. Nie wiedziałem o tym. Teraz jestem spokojny.
Muszę już lecieć z tatą na badmintona. Cześć.
Grafomanka, Ja wiem gdzie ona to robi, pod takimi konarami, tylko mi bajka zapomniała.
Vampire Fangs, Twój tata jest księdzem?
wikindzy, nie. Dlaczego pytasz?
Vampire Fangs, No bo dzisiaj na badmintona idą księża, taki relaks po rekolekcjach.
wikindzy, nie wiedziałem o tym. Chodzę z tatą na badmintona prawie codziennie i na żadnego księdza jeszcze nie natrafiliśmy.
Vampire Fangs, Kamuflage, przypinają na ten czas koloratkę na wewnętrzną stronę slipów, musisz sprawdzić wszystkim slipy, na pewno trafisz na księdza.
Twoje teksty są zbyt dobre i zachodzi podejrzenie, że na takiego nie wyglądasz i weryfikują. Proste.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania