Kość zgody

Chcesz wszystkiego, wiem.

Nie zasuwaj szuflady z pragnieniami

Nie rozsuwaj kotar rzeczywistości

Ale - możesz zostać.

Ja i tak już muszę iść.

 

To dziwne, z jaką pedantycznością porządkuję wszystkie długopisy: kolorami, grubością wkładu ...

a nie jestem w stanie uporządkować własnego życia

To barwa nienasycona, wkładu - praktycznie nie ma:

Nie oddaję życia za bliźnich, nie jestem wolontariuszką przy świątecznych paczkach

 

Gdybym umarła w tej dokładnie sekundzie, to czy ktoś wrzuci o tym posta na fejsie? Zrobi żałobną fotkę, żeby dać to na insta? Co ze spłatą karty kredytowej?! Zabukowaniem lotu do Darwin?

 

Dobrze, że mogę myśleć o tym TERAZ: za to trzeba cenić życie! Bo po nim, trzeba będzie jedynie oddać obiegówkę: brudny tobołek z pościelą, sny i sumienie, które nieraz zamiast budować - rujnowało życie

 

Nastąpi wylogowanie się ze wszystkich złudzeń.

Prawdopodobnie będzie padało, będą spore korki i ludzie wyjdą z pracy, albo też - wejdą do domu.

 

Ja wtedy z przerażeniem namacam się delikatnie po to, by odkryć, że już mnie nie ma ...

Przyjmę to ze spokojem - już spory czas temu powiedziałam Bogu, czego nie chcę, czego ma nie robić.

 

I chociaż jasno stwierdził, że "nie da rady," to jednak obiecał, że "jakby coś" - wrzuci na mojego insta jakiś ciekawy kubizm.

Może nawet ... ziemię.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore 2 dni temu

    Chyba stara publikacja – te dywizy 🪂
    Twgl. jest świadomość i dojrzałość myśli 🐝

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania