Krótka historia rybaka

Żółty kaptur płaszcza przeciwdeszczowego skrywał ponurą twarz, a jasne oczy obserwowały powoli podnoszącą się sieć. Pustka. Kolejny połów zakończony klęską. Wściekły kopnął w zardzewiałą powierzchnię łajby, klnąc przy tym siarczyście.

 

- A może by tak? - zapytał sam siebie - Nie... Te są na specjalne okazje... Czyli kiedy? Dobra! Jak ta przynęta nie zadziała...

 

Otworzył ładownię i zanurzył się w jej mrok. Na podłodze leżały cztery nagie kobiety. Związane, zakneblowane i sine z zimna. Jazgot stłumionych głosów go nie wzruszył, przyzwyczaił się już. Podnosił się za każdym razem gdy wchodził, ale wystarczył kopniak i zapadała cisza. Złapał pierwszą z brzegu za włosy i ciągnąc po schodach, wywlukł na pokład. Powoli wyciągnął knebel z spękanych ust.

 

- Pomocy!

 

Cios w twarz przemienił krzyk w zduszony jęk.

 

- Spłoszysz ryby - syknął z obłędem w oczach.

 

Chwycił metalowy hak, będący zwieńczeniem długiej liny i przyłożył do bladej skóry. Łzy przerażenia rozmazywały błagalne spojrzenie. Powoli wbił chłodne żelazo w podbródek dziewczyny. Zachłysnęła się krwią, gdy ostrze rozerwało tkanki i spenetrowało język. Zalała się szkarłatem, tworząc makabryczny śliniak na gołym ciele. Łapała się za twarz, gulgocząc w strumieniach krwi, co tylko dodatkowo rozbawiło mężczyznę. Rybak wypchnął ją za burtę, po czym spokojnie obserwował taflę morza. Liczył na udany połów, w końcu to jego specjalna przynęta.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Nazareth 03.02.2016

    Bardzo groteskowe, ale widzę w tym również głębię. zostawiam 5

  • Chris 03.02.2016

    Dziękuję.

  • comboometga 03.02.2016

    Muszę przyznać, że świetne. Pomysł i rozwinięcie.. no super pomysł. Ode mnie 5, nic innego

  • Chris 03.02.2016

    Dziękuję. Kontrast podobny do tego, który Ty zastosowałaś w swoim tekście :)

  • Rasia 03.02.2016

    "- A może by tak? - zapytał sam siebie" - tutaj w sumie postawiłabym wielokropek, bo to tak jakby urwana myśl, ale to tylko sugestia, więc zrobisz, jak uważasz :)
    O rany, co za obrzydlistwo :( W pozytywnym sensie oczywiście, bo tego akurat się nie spodziewałam. Widzę, że lubisz znęcać się nad kobiecymi postaciami, w ostatnim tekście też jedna martwa leżała w wannie xD Nie no, tak sobie żartuję tylko. Tekst bardzo dobrze napisany no i rzeczywiście nieszablonowy. Zostawiam 5 :)

  • Angela 03.02.2016

    Historia rzeczywiście krótka, ale udało Ci się dokładnie zobrazować grozę sytuacji 5 : )

  • alfonsyna 03.02.2016

    "wywlukł na pokład" - wywlókł - taka drobnostka się wkradła ;)
    Sam tekst genialny w swej prostocie - wszystko na swoim miejscu, nie potrzeba nic więcej, zatem również zostawię piątkę. :)

  • Lucinda 03.02.2016

    Faktycznie krótko, ale ciekawie. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób ukazujesz hmm... powiedziałabym może nawet makabryczne sceny. Potrafię dokładnie wyobrazić sobie całą sytuację, ten obraz.
    ,,Podnosił się za każdym razem (przecinek) gdy wchodził". Oczywiście 5:)

  • ausek 03.02.2016

    Zgadzam się z Lucindą. Świetnie obrazujesz przedstawiane sceny. Sądzę, że może nawet za dobrze... zasłużone 5.;)

  • Okropny 04.02.2016

    Piątak za krótką i zwięzłą makabrę :)

  • Marzycielka29 22.02.2016

    O matuchno! To było straszne. 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania