Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Kruki kołujące nad grobem – część 1
Ocknąłem się podczas wakacyjnej wycieczce rodzinnej w samochodzie ojca. Towarzyszył mi na tylnym siedzeniu młodszy brat. Natomiast mama siedziała na przednim siedzeniu obok ojca. Tato jechał z nami do domku letniskowego położnego głęboko w starym lesie. Właścicielami parterowej chatki było starsze małżeństwo trochę dziwnych ludzi. Z tymi cudakami skontaktowaliśmy się za pomocą Internetu.
Podróż trwała kilka godzin. Była upalna pogoda, ale kiedy dotarliśmy na miejsce to poczułem dziwny, gryzący zapach oraz tajemniczy podmuch wiatru. Tymczasem starsze małżeństwo wyszło z chatki przywitać się ze swoimi gośćmi.
- Dzień dobry, miło przywitać się z państwem. – powiedzieli właściciele nieruchomości.
- Po prostu przejdźmy na per ty. Mam na imię Adam, to moja żona Dominika oraz synowie Michał i Olek.
- Miło was poznać! Jestem Artur oraz mam cudowną żonę Anię.
Po uprzejmościach Artur z żoną zaprowadzili nas do wnętrza chatki. Nie ukrywam, że jej wnętrze zaskoczyło nas. Na ścianach widać było wypchane głowy zwierząt jak np. saren, jeleni, dzików oraz niedźwiedzi. Na środku głównego pomieszczenia znajdował się ogromny, drewniany stół z jedzeniem oraz napojami. Starsi domownicy usiedli z nami i zaprosili na powitalną ucztę. Piliśmy dużo drinków. Niestety za dużo i miałem silne zawroty głowy. W podobnym stanie byli moi rodzice. Natomiast najbardziej „przytomnym” był młodszy brat Olek.
Miałem silne bóle oraz niekontrolowane ruchy gałek ocznych. Widziany oczami obraz stawał się coraz zanikający, aż ostatecznie zorientowałem się, że zaczynam szybko tracić przytomność. Musiał w napojach być jakiś środek usypiający. Ostatnim widokiem, przed utratą przytomności była głowa Olka, która została uderzona pogrzebaczem przez Artura. Olek stracił przytomność. Natomiast Artur miał coś dziwnego w oczach.
Za późno zorientowaliśmy się, że grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo. Otworzyłem zmęczone oczy. Znalazłem się w niewielkim pokoju z dwoma łóżkami. Przestraszyłem się, gdy okazało się, że moje ręce są skute ciasnymi kajdankami do rogów łóżka. Natomiast nogi zostały spętane grubym sznurem. Byłem nagi. W ustach miałem knebel. Gdy popatrzyłem na drugie łóżko, to dotarł do mnie fakt dlaczego poczułem przed chatką ten dziwny zapach.
Na drugim łóżku leżało ciało jakiejś kobiety. Z tego bliska zapach rozkładających się zwłok zmienił się na okropny smród. Ciało było przywiązane do łóżka i było obdarte ze skóry. Ponadto spętana ofiara nie miała nosa oraz wybito jej oczy. Dla zadania większego cierpienia kobiecie połamano ręce oraz nogi. Ku mojemu przerażeniu torturowana kobieta była przed śmiercią w agonii wielokrotnie gwałcona.
Nagle do sypialni przyszedł Artur, który trzymał w ręce młotek i nóż. W jego oczach widziałem szaleństwo. Zorientowałem się, że stoi nade mną chory psychicznie sadysta. To czego obawiałem się stawało się pieprzoną rzeczywistością. Bałem się o siebie i najbliższych. Na razie byłem bezbronny i narażony na chore pragnienia sadysty…
Komentarze (6)
Ocknąłem się podczas wakacyjnej wycieczce rodzinnej – WYCIECZKI
Z tymi cudakami skontaktowaliśmy się za pomocą Internetu. – TY SIĘ SKONTAKTOWAŁEŚ?
oraz tajemniczy podmuch wiatru. – I TO MI WYSTARCZY, ŻEBY JUŻ NIE CZYTAĆ
🤣🤣🤣
To nie czytaj! Na pewno komuś innemu spodoba się mój utwór!
Masz błędy, czy ty tego nie rozumiesz?
A może faktycznie nie rozumiesz, bo...😱
Daj do przeczytania komuś dorosłemu.
Vampire Fangs W sumie podpinam się pod komentarz Aisak, błędy, miejscami dziwny szyk zdania, do tego klimat budowany znanymi rekwizytami, zwłoki, sadysta, smród, niby dużo opisów, ale mało realnych doświadczeń dla Czytelnika.
"coraz zanikający" - mocne, mocne
Doczytałam i mam pytanie:
Skąd nastolatek leżący obok zwłok na drugim łóżku, wiedział, że martwa i obdarta ze skóry kobieta, była WIELOKROTNIE ZGWAŁCONA?!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania