Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Kruki kołujące nad grobem – część 2

Studiowałem kryminalistykę i potrafię rozpoznać ślady gwałtu pozostawione na ciele ofiary przez gwałciciela. Więzy, którymi była skrępowana kobieta były zawiązane z wielką wprawą. Podobnie były związane moje nogi. Byłem zniewolony i bezradny. Przykute do rogów łóżka ręce bolały mnie w nadgarstkach. Przez knebel w ustach miałem ochotę puścić pawia, bo zakneblowano mnie starą szmatą do podłogi.

 

Wiedziałem, że wymioty nie opuszczą jamy ustnej i zakrztuszę się własnymi wymiocinami. Strach zawładnął mym umysłem. Nie wiedziałem co dzieje się z rodzicami oraz braciszkiem. Miałem nadzieję, że nie skończymy zabici i torturowani jak ta kobieta leżąca zmasakrowana na sąsiednim łóżku. Jednak na razie musiałem uwolnić się z więzów i kajdanek.

 

To wszystko działo się tak szybko, że nie zauważyłem jak do pokoju wszedł Artur, który był ubrany w fartuch pracownika rzeźni. Sadysta trzymał młotek i nóż. Próbowałem wyrwać się, ale ciasne kajdanki i mocno spętane nogi w kostkach i nad kolanami uniemożliwiały jakikolwiek ruch. Nagie ciało przeszyły dreszcze. Na samą myśl, że Artur chce mnie skrzywdzić niebezpiecznymi narzędziami powodowała, że zacząłem pocić się.

 

Moje bezskuteczne próby poruszania kończynami spowodowały, że sadysta uśmiechnął się. Na wspomnianych studiach była psychologia. Wiem z tego przyjemnego i pożytecznego przedmiotu jak rozpoznać osobę, która ma skłonności sadystyczne. Najczęściej te osoby są miłe dla sąsiadów, znajomych z pracy czy szkoły. Nikt nie przypuszcza, że ci kulturalni i wykszatłceni sąsiedzi i przyjaciele trzymają w piwnicy zniewolone kobiety czy nastolatków nad którymi znęcają się. Artur posiadał wszystkie cechy psychopatycznego sadysty.

 

Niestety zamiast wspomnianych ofiar to ja byłem w opałach. Tymczasem Artur podszedł do łóżka i z całej siły uderzył mnie młotkiem w duży palec od stopy. Od uderzenia czułem jak łamie mi ten psychol kość. Bolało jak cholera! Moje szeroko otwarte oczy „mówiły” wszystko – jak tylko uwolnię się z więzów, to zabiję tego bydlaka. Tymczasem Artur wbił nóż w okolice policzka. Od tej tortury miałem już dosyć. Artur zauważył to i powiedział mi, że na razie da mi spokój i uda się torturować mojego brata Olka.

 

Wiedziałem, że muszę wykorzystać ten czas i znaleźć sposób, by pozbyć się kajdanek. Zdałem sobie sprawę, że muszę uwolnić ręce i ze związanymi nogami pójdzie już łatwiej. Musiałem śpieszyć się. Cały czas bolał mnie złamany palec i knebel zaczął przesiąkać krwią z przebitego policzka. Myśli „latały” w głowie jak szalone. Myślałem-co tu robić, jak uciec i pozbyć się pieprzonych kajdanek?

 

Zrozumiałem, że jeśli nie uwolnię się, to zadławię się własną krwią. W końcu poddałem się i wiedząc, że nie dam rady uwolnić się zacząłem w myślach modlić się o pomoc dla mnie i mojej zniewolonej rodziny. Nagle drzwi otworzyły się i do środka wszedł Artur, który był bardzo zadowolony i podniecony. Od razu zdjął mi knebel mówiąc mi, że w pośpiechu go nie zdjął i przyszedł znowu do mnie bym się nie zadławił krwią z rany na twarzy.

 

Czy modlitwa została wysłuchana? Obawiam się, że nie, bo zboczeniec przyniósł ze sobą imadło. Następnie zbliżył narzędzie do mojego krocza i włożył do niego moje genitalia. Wiedziałem, że dopiero teraz mam przepierdolone…

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • SwanSong godzinę temu

    Studiowałem kryminalistykę i potrafię rozpoznać ślady gwałtu pozostawione na ciele ofiary przez gwałciciela - bzdura. Jeszcze na kobiecie obdartej ze skóry? Wielka bzdura.

    Byłem zniewolony i bezradny. - to wynika z wcześniejszych zdań.

    bo zakneblowano mnie starą szmatą do podłogi. - a skąd wie, jak smakuje stara szmata do podłogi?

    Wiedziałem, że wymioty nie opuszczą jamy ustnej i zakrztuszę się własnymi wymiocinami. - powtórzenia, bo zdanie słabe.

    Strach zawładnął mym umysłem. - słaby tell

    Nie wiedziałem co dzieje się z rodzicami oraz braciszkiem. - przecinek

    To wszystko działo się tak szybko, że nie zauważyłem jak do pokoju wszedł Artur, który był ubrany w fartuch pracownika rzeźni. - przecież nic się nie działo. Leżał i myślał.

    Próbowałem wyrwać się, ale ciasne kajdanki i mocno spętane nogi w kostkach i nad kolanami uniemożliwiały jakikolwiek ruch. - tak, wiemy, że jest skrępowany. To powtarzanie informacji nudzi jak cholera.

    Nagie ciało przeszyły dreszcze - czyje ciało? mówi o swoim ciele w trzeciej osobie?

    Na samą myśl, że Artur chce mnie skrzywdzić niebezpiecznymi narzędziami powodowała, że zacząłem pocić się. - zbędne słowa, słowa (sam pomyśl które), przecinek, zdań zazwyczaj nie kończymy "się".

    Moje bezskuteczne próby poruszania kończynami spowodowały, że sadysta uśmiechnął się. - powtórzenia, bo masz mały zasób słów, się jak wyżej.

    Na wspomnianych studiach była psychologia. - wspomnianych kiedy?

    Wiem z tego przyjemnego i pożytecznego przedmiotu jak rozpoznać osobę, która ma skłonności sadystyczne. - zbędne słowa. Już wcześniej nazwał go sadystą, a teraz dopiero uzasadnia? I nie trzeba wielkiej wiedzy, żeby rozpoznać faceta o takich słonnościach, skoro obok lezy zmasakrowany trup. Bzdura.

    Najczęściej te osoby są miłe dla sąsiadów, znajomych z pracy czy szkoły. Nikt nie przypuszcza, że ci kulturalni i wykszatłceni sąsiedzi i przyjaciele trzymają w piwnicy zniewolone kobiety czy nastolatków nad którymi znęcają się. Artur posiadał wszystkie cechy psychopatycznego sadysty. - literówka i bzdury. Przecinek i się.

    Niestety zamiast wspomnianych ofiar to ja byłem w opałach. Tymczasem Artur podszedł do łóżka i z całej siły uderzył mnie młotkiem w duży palec od stopy. Od uderzenia czułem jak łamie mi ten psychol kość. - próbuję sobie wyobrazić, jak młotkiem uderza w stopę, która jest skierowana naturalnie do góry, gdy się leży na plecach i łamie palec. Gdyby to był wielki młotek, to połamana byłaby stopa, mały - gratuluję cela.

    Bolało jak cholera! Moje szeroko otwarte oczy „mówiły” wszystko – jak tylko uwolnię się z więzów, to zabiję tego bydlaka. Tymczasem Artur wbił nóż w okolice policzka. Od tej tortury miałem już dosyć. - emocje jak w "Klanie".

    Artur zauważył to i powiedział mi, że na razie da mi spokój i uda się torturować mojego brata Olka. - dialog działa lepiej niż mowa zależna.

    Wiedziałem, że muszę wykorzystać ten czas i znaleźć sposób, by pozbyć się kajdanek. Zdałem sobie sprawę, że muszę uwolnić ręce i ze związanymi nogami pójdzie już łatwiej. Musiałem śpieszyć się. - powtórzenia, się.

    Cały czas bolał mnie złamany palec i knebel zaczął przesiąkać krwią z przebitego policzka. - zupełnie byśmy się nie domyślili, że boli go złamany palec...

    Myśli „latały” w głowie jak szalone. - dlaczego cudzysłowie?

    Myślałem-co tu robić, jak uciec i pozbyć się pieprzonych kajdanek? - brak spacji, a ogólnie to zzz....

    Reszty już nie mam siły. Praktycznie każde zdanie jest do poprawki. Teraz możesz nazwać mnie trollem :) I ty mówisz, że robisz postępy w pisaniu?

  • Aisak

    Wszystko pięknie opisałeś, ale są osoby, które z nie swojej winy nie przeskoczą własnej poprzeczki...

  • SwanSong

    Aisak Pewnie, ale chociaż niech nie twierdzą, że świetnie piszą. Trochę pokory.

  • Vampire Fangs

    SwanSong - Nie zgadzam się z większością twoich poprawek… Zostały przez ciebie specjalnie wypunktowane z debilnym i wrednym uzasadnieniem. Natomiast jak chodzi o przecinki i literówki, to zawsze zdarzają się, ale nie pieprz, że „praktycznie każde zdanie jest do poprawki”, bo skompromitowałeś się. Wiem jaki efekt chciałeś osiągnąć – rozpisać się, żeby inni pomyśleli coś w stylu „Cholera, ile to Wampir narobił błędów” albo „jak SwanSong rozpisał się, widocznie w większości ma rację”. Teraz mój ulubiony fragment odpowiedzi do twojego dopieprzania – jesteś trollem. Ponadto wiesz, że piszę dla zabawy, więc spadaj… Czuję postępy w pisaniu. Dla ciebie jestem i będę grafomanem, bo do ciebie nie dociera, że ktoś taki jak ja opublikował ponad 500 utworów i jest z nich dumny! Rano sprawdzałem swój tekst i zobaczyłem aż dwie oceny bardzo dobre. Co to oznacza? Po prostu dwie osoby doceniły mój utwór i były zadowolone oraz nie szukały, jak ty, błędów i poprawek, które w większości są wyolbrzymione oraz bezpodstawne. Na koniec mam pytanie do ciebie – Po co jesteś na Opowi, bo nic nie publikujesz, a gnoisz mnie oraz udzielasz się politycznie? Według mnie, trollu, pomyliłeś portale. Opowi to portal literacki, a nie polityczny. Masz tylko 3 gówniane publikacje, 4529 komentarzy pod innymi tekstami użytkowników oraz 4580 komentarzy na forum. Umiesz tylko dopieprzać np. realiście, najmniejszej albo Dobranocce.

  • Aisak

    SwanSong
    Ale "oni" mogą wierzyć, że dobrze piszą, bo nie potrafią dostrzec różnicy.
    Chhciałabym, żebyś mnie dobrze zrozumiał, co chcę przekać, bez mówienia tego wprost.
    VF może nigdy nie będzie pisał tak, jak tego oczekujemy i to nie jest jego wina...

  • Aisak

    Vampire Fangs
    Już dobrze, dobrze. Pisz, jak potrafisz. Może kiedyś nas zakoczysz. Powodzenia.

  • Vampire Fangs

    Aisak - Nie denerwuj mnie, bo sugerujesz jakbym był upośledzony albo debilem. Wkurzasz mnie od dłuższego czasu. Idź lepiej z SwanSongiem na piwo do baru, by tam plotkować i pisać o mnie bzdury!

  • Vampire Fangs

    Aisak - Teraz nie przymilaj się fałszywa trollico!

  • Aisak

    Vampire Fangs
    No, już dobrze. Nie denerwuj się. Bardzo ładnie napisałeś tak mniej więcej na 3 z minusem.

  • Vampire Fangs

    Aisak - Nie traktuj mnie jakbym był przedszkolakiem! Jestem dorosły i należy mi się szacunek!

  • Aisak

    Vampire Fangs
    Mnie równie, ale nie okazujesz mi szacunku.

  • Vampire Fangs

    Aisak - Na szacunek trzeba zasłużyć i to na pewno nie chamstwem oraz złośliwością.

  • Aisak

    Vampire Fangs
    No, widzisz, to myślimy podobnie😇

  • Vampire Fangs

    Aisak - Masz rację. Muszę już kończyć. Cześć!

  • Aisak

    Vampire Fangs
    Czołem!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania