Dziękuje, doszlifowałem moją interpunkcje :D Co do wyścigów, to nie, nie biorę udziału poprostu mam pomysł jak to dalej rozwinąć. Zdradzę że mam w głowie poukładane do 5 rozdziału, jutro będzie 3ci w podobnych godzinach ;)
Wow, dziwie się jak można wybrać obcego człowieka, niż własnego barata. Może i on postępował nie fair, a główny bohater jest detektywem, ale nie umiałabym tak ;D Fajne, dobrze się czyta. 5 :D
Rzeczywiście z interpunkcją jest już o wiele lepiej! Taka wskazówka: zwrot do kogoś oddzielamy od reszty zdania przecinkiem:
" To twoje pierwsze zadanie detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
"To twoje pierwsze zadanie, detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż... kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
Aha i po znaku cudzysłowu nie stawiamy spacji. :)
Fabuła bardzo mi się podobała. Jest to jedno z lepszych opowiadań, jakie w ostatnim czasie czytałam. :)
Bardzo miłe komentarze z waszej strony, dziękuje. Interpunkcja leży w pierwszym rozdziale, gdyż robiłem to na brudno i odrazu wrzuciłem zamiast zastosować poprawki- moja wina. Dzięki za wskazówkę ;)
Początek mnie nie wciągnął. Podobał mi się moment z bratem. Pomysł genialny, przyznaję. Jednak to zakończenie rozdziału brzmiało dramatycznie, zbyt dramatycznie. Czasami wciąga ale po chwili wybija mnie z rytmu.
Zdanie przykuło moją uwagę. Było bardzo dobre, ale zakończenie " czy gnić " w ogóle nie pasowało to tej wypowiedzi.
" To twoje pierwsze zadanie detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
Cieszę się że Ci się w miarę podoba :) Wtedy nie było możliwości edycji tekstu więc nie mogłem zastosować poprawek :) Mam nadzieję, że coś z nowszych opowiadań wpadnie w oko fanowi Ergo Proxy :) Dobry animiec, sam go uwielbiam :)
"Nagle usłyszałem dziwne stękanie i jęki, które wydobywały się z pomieszczenia dla personelu." - W porządku, zgrzeszyłam myślą, a tam dwaj faceci i spluwy xD
"Każdy dziwił się czemu tak dbam o rodzinę skoro moja żona wyprowadziła się wraz z córką do teściowej. Nikt nie mógł zrozumieć tego, że kochałem je z całego serca i nie pozwoliłbym żadnemu draniowi ich tknąć." - Ojeeej :))
W porządku, zwracam Ci honor. Jak sam napisałeś ponad rok temu, poprawiłeś znacznie interpunkcję i zwróciłeś na tekst większą uwagę. Dalej nie ma ideału, bo przecinków wciąż gdzieś tam brakuje i literówki są, aczkolwiek już nie takie, by przeszkadzało to w czytaniu. Ponadto historia poszła w bardzo dziwnym, ale też bardzo pociągającym dla czytelnika kierunku. Uknułeś fajną intrygę. Pewnie zda Ci się to zabawne, ale przy końcówce zaczęłam dumać nad wyborem naszego głównego bohatera. Taki dylemat ze sprawą wybaczenia skojarzył mi się przy okazji z obejrzaną dzisiaj Zieloną milą (parę lat temu także przeczytaną, trafia w serce za każdym razem) i tym, kto tak naprawdę powinien wymierzać sprawiedliwość - czy mamy do tego jakiekolwiek prawo? Niby to zemsta, niby potraktowanie tak samo winnego, ale jednak... co z wyrzutami sumienia, z psychiką? Jestem bardzo ciekawa, czy pociągniesz te wątki. O rany, nie wypisuję błędów, a i tak tyle wypisuję tu swoich przemyśleń... tragedia. Za tę część 3,5 czyli 4 i idę dalej :)
Komentarze (16)
" To twoje pierwsze zadanie detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
"To twoje pierwsze zadanie, detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż... kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
Aha i po znaku cudzysłowu nie stawiamy spacji. :)
Fabuła bardzo mi się podobała. Jest to jedno z lepszych opowiadań, jakie w ostatnim czasie czytałam. :)
Szybko się czyta. Fajny styl pisania c;
Zdanie przykuło moją uwagę. Było bardzo dobre, ale zakończenie " czy gnić " w ogóle nie pasowało to tej wypowiedzi.
" To twoje pierwsze zadanie detektywie, znajdź osobę na zdjęciu i spróbuj ją uratować. Chociaż kto wie, może wcale nie będzie ci tak na niej zależeć, gdy już ją odnajdziesz. Pozwolisz jej żyć czy gnić?"
Moja ocena 4.
"Każdy dziwił się czemu tak dbam o rodzinę skoro moja żona wyprowadziła się wraz z córką do teściowej. Nikt nie mógł zrozumieć tego, że kochałem je z całego serca i nie pozwoliłbym żadnemu draniowi ich tknąć." - Ojeeej :))
W porządku, zwracam Ci honor. Jak sam napisałeś ponad rok temu, poprawiłeś znacznie interpunkcję i zwróciłeś na tekst większą uwagę. Dalej nie ma ideału, bo przecinków wciąż gdzieś tam brakuje i literówki są, aczkolwiek już nie takie, by przeszkadzało to w czytaniu. Ponadto historia poszła w bardzo dziwnym, ale też bardzo pociągającym dla czytelnika kierunku. Uknułeś fajną intrygę. Pewnie zda Ci się to zabawne, ale przy końcówce zaczęłam dumać nad wyborem naszego głównego bohatera. Taki dylemat ze sprawą wybaczenia skojarzył mi się przy okazji z obejrzaną dzisiaj Zieloną milą (parę lat temu także przeczytaną, trafia w serce za każdym razem) i tym, kto tak naprawdę powinien wymierzać sprawiedliwość - czy mamy do tego jakiekolwiek prawo? Niby to zemsta, niby potraktowanie tak samo winnego, ale jednak... co z wyrzutami sumienia, z psychiką? Jestem bardzo ciekawa, czy pociągniesz te wątki. O rany, nie wypisuję błędów, a i tak tyle wypisuję tu swoich przemyśleń... tragedia. Za tę część 3,5 czyli 4 i idę dalej :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania