krzesło, które zgubiło człowieka
krzesło
stało
przy stole
od lat
wierne
czteronożne
i drewniane
aż pewnego ranka
obudziło się
bez człowieka
nie że człowiek wyszedł
do sklepu
albo do pracy
nie
ono go zgubiło
gdzieś
między siedzeniem
a siedzeniem
– był jeszcze wczoraj
powtarzało
zdenerwowane
i zaglądało
pod własne nogi
szukało
w kuchni
w szufladach
w soli
nawet w zegarze
który zwykle
nic nie znajduje
po południu
krzesło zaczęło
rozpytywać meble
stół nic nie wiedział
regał udawał
że czyta książkę
a lampa
twierdziła
że widziała człowieka
jak skręcał
w stronę poniedziałku
i od tej pory
ślad się urywał
wieczorem
krzesło było już
bardzo smutne
nikt na nim
nie siadał
nikt nie skrzypiał
nikt nie zostawiał
okruszków
ani zamyśleń
wreszcie
koło północy
człowiek się znalazł
siedział
na kanapie
i myślał
o kosmosie
– tu jesteś!
krzyknęło krzesło
z ulgą
– oczywiście
odpowiedział człowiek
– a gdzie miałbym być?
krzesło
nie odpowiedziało
bo jak wytłumaczyć
komuś
że przez cały dzień
był zgubiony
i nawet
o tym
nie wiedział
od tamtej pory
krzesło
patrzy na niego
uważnie
i czasem
dla pewności
liczy
czy nadal jest
jeden człowiek
a nie na przykład
siedemnastu
albo pół
Komentarze (1)
Bajecznie🌞
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania