Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Krzyk i cierpienie
PONIŻSZY TEKST JEST PROWOKACJĄ
cierpienie jest rozkoszą
boisz się
krzyczysz
strach mnie podnieca
czujesz ból
zniewolona
kolejne uderzenia pejcza
zostawiają blizny
purpurowe
krzycz coraz głośniej
masturbuję się
podniecony
lubię zadawać ból
związanym dziwkom
bezlitośnie
ciało przeszywają drgawki
kolejne ciosy
wrzeszczysz
jesteś bezbronną niewolnicą
obolała naga
cierpisz
Komentarze (70)
Zanim wstawicie mi same pały, zastanówcie się co sądzicie o ostrej pornografii w poezji. Wiem, że przesadziłem i nie uznacie tego utworu za wiersz, tylko pornografię. Jestem ciekawy Waszych komentarzy.
No, dalej! Więcej jedynek. Chcę pobić rekord ilości jedynek na dany utwór. Nie zawiedźcie mnie. Czekam na jakieś komentarze, a nie tylko oceny.
Jeszcze oceny nie wystawiłem, ale proponowałbym się nimi nie sugerować. Na ten moment masz 9 ocen i tylko 6 "czytań", więc coś tu grubymi nićmi szyją.
RXA - Masz rację. Coś jest nie tak. Napisałem ten niby wiersz, bo chcę zmusić czytelników do kontrowersyjnych komentarzy. Jedynkami absolutnie nie przejmuję się. Nawet mnie to bawi😉
Nadużywasz słowa „kontrowersyjne”
Kontrowersyjny to taki, który wywołuje różnice zdań i rozbieżne opinie.
Muszę już spać. Jutro pogadamy na temat tego utworu. Dobranoc😉
Tekst był moją prowokacją. Chciałem sprawdzić co naprawdę sądzicie o przemocy, zbokach, przekleństwach, sadyzmie, pornografii i wulgarnych scenach seksualnych w poezji.
Specjalnie podpuściłem Was do wystawiania ocen niedostatecznych. Szkoda, bo liczyłem na ciekawe komentarze. Teraz wiem, że nie będę pisał okropnych wierszy, tylko „dobre”, grzeczne, pogodne i wesołe, bo nie lubicie i nie tolerujecie wulgarnych i zboczonych wierszy. I dobrze. Niech tak będzie. Zgadzam się z Wami.
Biorąc pod uwagę ilość pał stwierdzam, że moja prowokacja się udała. Zamiast ostrych wierszy będę pisał ładne. Przekonaliście mnie. Jestem tego pewny.
Wampiś... Będę się powtarzał jak katarynka, ale w którymś momencie musisz popuścić tą brzytwę, bo na lądzie jesteś. Nie ma sensu sobie łapek ciąć i w zaparte negować rzeczywistości.
To, że nie będziesz pisał "brzydkich" wierszy, już obiecywałeś. Poza tym wiersz nie odbiega szczególnie od reszty Twoich publikacji, czy to stylowo, czy tematycznie, więc trudno to nazwać prowokacją czy eksperymentem. To po prosty Ty.
Pomijając kwestię na ile to w ogóle jest wiersz, ani tu przemocy, ani zboków, przekleństw, sadyzmu, pornografii czy wulgarnych scen. Są słowa, które w pewien sposób nacechowane istnieją w słownikach, ale zwyczajne przytaczanie wyrazu nie wiąże się z przeniesieniem znaczenia czy kontekstu. To tak, jak różnica między "kurwa" a "TY KURWO!". Samo wspomnienie masturbacji czy biczowania nie czyni tekstu pornograficznym czy sadystycznym.
Na dobrą sprawę nawet nie wiesz, do kogo teraz mówisz. Walczysz z jakimiś bezimiennymi duchami, które tu wbijają i wstawiają oceny, ale słowem się nie odezwą. Oni nawet tego nie czytają. Ani tych komentarzy, ani samego tekstu. Daj sobie z tym spokój, bo wojny i tak nie wygrasz, choć sam jeden na polu bitwy stoisz.
Pisz, co chcesz, tylko zwróćże uwagę na przydatne uwagi komentujących i postaraj się z nich coś wyciągnąć. A w razie potrzeby pytaj na forum. Spróbuj zrobić cokolwiek, żeby ludzie mieli powód do zachwalania tych publikacji. Daj spokój z tą "kontrowersją" czy sadomasochizmem, bo nikt tego nie czuje, nawet Ty. Jeśli masz jakieś zboczenia i chcesz sobie o nich pisać, to pisz. Albo przerzuć się na jakiś portal, gdzie takie opowieści się wkleja na porządku dziennym.
Tutaj tylko niepotrzebnie się stresujesz i frustrujesz, chłopaku.
RXA - Zawsze miałem Ciebie za kogoś więcej, niż Kolegę z portalu. Jesteś dla mnie autorytetem i wsparciem. Poświęcałeś swój czas i siły, by pokazać moje błędy. Czytałeś uważnie moje utwory, choć wiem, że nie były idealne. Nie jestem grafomanem, ale mam braki w pisaniu wierszy czy opowiadań. Z wykształcenia jestem magistrem ekonomii. Walczę chyba z wiatrakami, myśląc, że umiem fajnie pisać. Moją pietą achillesowa jest fakt, że nie czytam książek. Inspiracje biorę z krwawych filmów i gier. Byłem dwa lata temu na Opowi. Zrezygnowałem, bo dokuczał mi SwanSong. Historia lubi się powtarzać.
Przez rok i trzy miesiące byłem na innym portalu, ale musiałem zrezygnować. Potraktowano mnie jak trędowatego. Wyzwano od grafomanów. Po prostu się starałem. Było mi przykro. Musiałem odejść, bo czułem tam się źle i panowało na wspomnianym portalu literacko – edukacyjnym Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Miałem w końcu dość tego gówna. Wróciłem wtedy na Opowi, ale niestety znowu denerwuje mnie SS, którego nie cierpię.
Napisałeś „Tutaj tylko niepotrzebnie się stresujesz i frustrujesz, chłopaku”. Masz rację. Od dłuższego czasu jest mi źle na Opowi. Czuję się lekceważony, wyśmiewany i mobbingowany.
Nie jestem żadnym zboczeńcem, tylko normlanym 34-latkiem, który jest zarozumiały i bardzo nie lubi krytyki. Taki już jestem i nic na to nie poradzę.
Jak to mówią – czas zejść ze sceny. Znowu. Trudno. Pora się pożegnać na dłużej z pisaniem. Zajmę się malowaniem i grą na keyboardzie. Będę pisał utwory dla najbliższych, ale nie będę ich publikował na żadnym portalu. Za dużo ran, które muszą się zagoić.
Drogi RXA, KOLEDZY i KOLEŻANKI, czas się pożegnać. Może kiedyś do Was wrócę, ale tak szczerze to w sercu tego nie chcę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Vampire Fangs
P.S.
Nie gniewam się na już na SS, ale i tak go nie cierpię😉
Vampire Fangs Szczerze to w Twoich komentarzach jest więcej emocji niż w tekstach. Niestety zdajesz się dramatyzować wszystko do granic, co czyni z wypowiedzi wywołanych emocjami coś na wzór przerysowanej parodii. Nie mnie zaglądać Ci do głowy czy serca, ale powinieneś się nauczyć zrobić czasem krok w tył i spojrzeć na rzeczy szerzej (i z dalszej odległości).
Jeśli od lat próbujesz i piszesz, a rezultaty są, jakie są, to gdzieś leży problem. Dziwi mnie, że jesteś ścisłowcem, bo zawsze wydawało mi się, że takim łatwiej trzymać się prostych reguł, co pomaga między innymi w pisaniu.
Mógłbym Ci wkleić tutaj każdą instancję Twoich wahań nastrojów, nastawienia czy planów, ale nie wypada prać takich rzeczy publicznie. Dziękujesz za rady, ale nijak się do nich nie stosujesz. Twierdzisz, że poprawiasz i piszesz lepiej dzięki nim, ale nikt tego nie widzi. Raz porzucasz lirykę, żeby skupić się na mniej wyśmiewanej prozie, później porzucasz prozę, żeby wrócić do wierszy. Skup się na czymś. Pisałeś, że masz masę hobby, więc pewnie wiesz, że na czynnościach trzeba się skupić, żeby się ich wyuczyć. Z pisaniem jest podobnie.
Skoro i tak wszyscy po Tobie jadą, to mógłbyś równie dobrze wklejać drabble czy opowieści po jednym akapicie, żeby łatwiej się czytało, żeby szybciej można było poprawić czy wytknąć błędy, żebyś miał krótkie i jasne przykłady co robić, czego nie robić i tak dalej. Choćbyś miał jeden akapit poprawiać i wklejać po sto razy, aż nawet taki Łabądek nie będzie się miał do czego przyczepić.
Takie wrzucenie tekstu, czekanie na jedynki i edytowanie po paru godzinach, że to w sumie dla beki, nijak nie pomaga. Kto chciał i mógł, już przeczytał. Nikt nie będzie zaglądał licząc na aktualizację, a same oceny wszyscy mają gdzieś. No może poza Tobą. Jakbyś się wykazał autentycznym zaangażowaniem w stworzenie swojego warsztatu, to i w komentarzach ktoś by na pewno to docenił.
Wyluzuj i spokojnych lotów, gdziekolwiek zmierzasz. Oby Cię echolokacja nie zawiodła.
RXA, "Nie mnie zaglądać Ci do głowy czy serca"
Dobrze, że zgasiłeś psychopatię, nie dając upustu.
wikindzy Tu gaszenie nie ma wiele do rzeczy. Krytyka i bezradność mogą człowieka nieźle zgnieść i tu warto mieć jakieś wsparcie. Z drugiej strony niestety pojęcia nie mam, jak można przez internet pomóc komuś, kto o pomoc krzyczy, ale naprawdę jej nie chce. Albo nie potrafi przyjąć.
RXA, Tolerować odmienność.
wikindzy Ostatnimi czasy coraz częściej odnoszę wrażenie, że "odmienność" nie oczekuje tolerancji, tylko żąda celebracji własnego istnienia na każdym kroku za samą odwagę różnienia się.
RXA, Nie opieraj swoich spostrzeżeń o wnioski wysnute z obserwacji dwóch ludzi, tym bardziej, że z klonów spokojnie wpisujesz się, jako trzeci.
wikindzy Raz, że klonów nie mam. Dwa, że mówiłem raczej o społeczeństwie jako ogóle, niż jakichś "dwóch ludziach". Tolerowanie ludzi, którzy szukają uznania, nie wystarcza. A przynajmniej nie każdemu.
RXA, Nie uwzględniłem, że wybiegasz spostrzeżeniem w pozaprzestrzeń. No to może go na trochę w dyby.
Vampire Fangs Nie zwalaj na mnie swojego odchodzenia. Krytykę dostaje każdy, kto coś tworzy. Choćbyś lepił garnki, znalazłby się ktoś mówiący, że tu krzywo, a tam niedokładnie.
Problem nie jest w krytyce, tylko w tobie, co sam przyznałeś. Po pierwsze:
"Moją pietą achillesowa jest fakt, że nie czytam książek. Inspiracje biorę z krwawych filmów i gier."
Inspiracja to pomysł, a te możesz mieć z dowolnego miejsca. Tylko fakt, że nie czytasz książek, oznacza, iż nie wiesz, jak przekuć pomysł w tekst.
Po drugie:
"Nie jestem żadnym zboczeńcem, tylko normlanym 34-latkiem, który jest zarozumiały i bardzo nie lubi krytyki."
Nie lubisz krytyki i jesteś zarozumiały, więc po co wystawiasz teksty na krytykę? Nie chcesz jej, to pisz do szuflady. Krytyka ma pomagać, ale tobie nawet pokazanie błędów nie pomaga, bo nie chcesz ich poprawiać. Błędne koło, ale winny jest tylko jeden.
PS Na którym portalu potraktowano cię jak trędowatego?
Podpisuję się pod komentarzem RXA. Twój problem Vamp jest taki, że wstawiasz do tekstu słowo "zbok" i cieszysz się jak nastolatek, który znalazł zdjęcie cycków w "Super Expressie". Nikogo to nie rusza prócz ciebie. Napisanie porządnego kontrowersyjnego tekstu jest aktualnie poza twoimi możliwościami.
Pamiętasz Tomka Bordo?
wikindzy pamiętam
SwanSong, Jesteś przeciwko literaturze Bordotomkowej, której bez pudła przedstawicielem jest Vampire Fangs?
wikindzy Nie, tekst o wszystkim można napisać ciekawie, ale są tematy łatwiejsze i trudniejsze.
SwanSong, On się uczy, szuka drogi, swego stylu, są tu całkiem nijacy cukierkowcy, on jest jednak charakterystyczny, to lepsze, niż przeciętny.
wikindzy Właśnie chodzi o to, że się nie uczy 🤣
SwanSong, To nie tak, po prostu u niego ten proces przebiega w nietypowym tempie.
Najważniejsze jest to, czego Ty chcesz. Trzymaj się.
Czy to też do Aiszy Laurer?
A co Ty się mnie tak uczepiłeś?
Laura Alszer A tak się tylko nabijam.
Cain Znajdź inną ofiarę!
Laura Alszer Najlepszą ofiarą jest najbardziej niewinna osoba, więc powiedziałbym że pasujesz idealnie!
Cain To mnie zaszczyt kopnął...
Laura Alszer Chyba nie uwierzyłaś w swoją niewinność?
Przez twoje kokieterie biedny vampire postanowił udać się na wyganie. Złamałaś mu serce.
Cain Oczywiście, że jestem niewinna. A Ty wierzysz, że Wampir ma serce?
Laura Alszer Raczej miał. Chyba że to była jedna z jego szokujących prowokacji.
Hmmm, temat może i nośny, wykonanie mniej. Wyszło topornie i bez grama finezji. Nie oceniam.
I Ty go dobij, zrób to, szczególnie jak mu dowali kobieta, to będzie uniesiony - do raju bram, na progu piekła, tak gdzie kończy się kres, gdzie istnienie jest tylko wspominaniem, a cierpienie chlebem powszednim.
smołą rozgrzaną...
wikindzy eee tam, nie mam w zwyczaju nikogo bić, a już w szczególności, dla jego przyjemności : )
Co jakże obrazowo demonstrujesz w komentarzu.
wikindzy raczej, nie inaczej XD
Wszak ja zawsze miła i łagodna... i zanim coś napiszesz, dobrze to sobie przemyśl : )
Angela, Zrozumiałem aluzję. Po prostu każdemu przysługuje obrońca z urzędu, ja tylko wykonuję - posługę?
Angela , witam Cię, Pani :))
wikindzy no dobra, to go broń, jak musisz, choć ja wcale nie atakuję : )
Akwadar witam Cię, Panie : ))
Angela co słychować?
Angela, Chyba mnie zwolnił.
Akwadar Toczy się życie, jakoś do przodu, chyba. A u Ciebie, Panie?
wikindzy słabo się starałeś, chyba. Grunt, żeby honorarium wypłacił.
Angela u mnie trochu zwolniło, więc oddech łapię
Angela, Myślę, że jest bankrutem, ale się nie gniewam.
Akwadar to dobrze, oddech bardzo istotny. Nie da się cały czas w biegu, paść można.
wikindzy dobry człowiek jesteś
Angela, Nie sądzę, ale dziękuję za mile zdanie.
Dziś vampirek w obróbce.... ;)
Chyba ósma zasada go dopadła.
wikindzy a przybliżysz deko tę zasadę?
Akwadar, No - Fight Club... ósma...
wikindzy a, oki
Akwadar,
"Pierwsza zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Druga zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Trzecia zasada klubu walki – kiedy ktoś mówi „stop” albo puszcza farbę, koniec walki. Czwarta zasada klubu walki – walczy tylko dwóch facetów. Piąta zasada klubu walki – na raz może trwać tylko jedna walka. Szósta zasada – bez koszulek, bez butów. Siódma zasada – walki trwają tak długo, ile potrzeba.
I ósma i ostatnia zasada – jeśli to jest twoja pierwsza noc w klubie walki, musisz walczyć.
" "
"Pierwsza zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Druga zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Trzecia zasada – ktoś ma dość, słabnie, pęka, koniec walki. Czwarta zasada – bije się tylko dwóch. Piąta – tylko jedna walka naraz. Szósta – bez koszul i butów. Siódma – walka trwa tyle ile musi.
Ósma i ostatnia zasada – jeśli przychodzisz tu po raz pierwszy, musisz walczyć".
wikindzy kuźwa, skomplikowane w swej prostocie
Akwadar, Aż tak genialne.
"Stwierdzenie, że zabijasz to, co kochasz, obowiązuje w obie strony."
Margerita z pindolem
Zarozumialec odchodzi po raz kolejny. Wróć szybko XD
Pisz o czym chcesz. Przede wszystkim rób to dla siebie nie dla kogoś.
Tylko jeśli piszesz wiersz, spróbuj tam umieścić chociaż trochę poezji.
W poprzednim wierszu Ci się udało. Albo w tym z przeprosinami.
Może lepiej iść w łagodniejszym kierunku, nauczyć się pisać metafory. Dopiero wtedy pójść w mrok
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania