Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Ksiądz Z Zaświatów cz.1

W Zaświatach, zapomnianej wiosce pod Katowicami, gdzie rzeka Rawa meandrowała leniwie, niosąc ze sobą smród zanieczyszczeń, stał kościół. Nie był to byle jaki kościół. Był to kościół księdza Marka, człowieka z przeszłością równie mroczną i pogmatwaną jak dusze jego parafian. Zaświaty – sama nazwa zdawała się być przekleństwem, echem grzechów i patologii, które wsiąkały w ziemię niczym deszcz.

Ksiądz Marek, z siwymi skroniami i zmęczonymi oczami, był niczym rozbitek na morzu cudzych nieszczęść. Sam zmagał się z demonami – nałogiem alkoholowym, który próbował stłumić żarliwymi modlitwami i równie żarliwymi kieliszkami wina mszalnego, oraz głęboko skrywaną depresją, która malowała świat w odcieniach szarości. Jego powołanie było formą ucieczki, lecz ironicznie zaprowadziło go w sam środek piekła.

Parafianie Zaświatów to nie była „śmietanka towarzyska”. To był zbiór ludzkich dramatów, zbłąkanych dusz, które widziały w kościele azyl, a w księdzu Marku – dziwnym trafem – spowiednika i powiernika. Byli tu byli wojenni zbrodniarze, których sumienia gniotły niewidzialne kajdany, a ich pokutą było życie w cieniu własnych zbrodni. Prostytutki, dla których grzech był chlebem powszednim, szukały u księdza pocieszenia, a może i przebaczenia, za każdym razem, gdy ich ciało stawało się towarem. Byli mordercy, którzy w Zaświatach znaleźli kryjówkę przed sprawiedliwością, a spowiedź u Marka była dla nich jedynym kontaktem z iluzją odkupienia. Nie brakowało też ekshibicjonistów, którzy w perwersyjny sposób manifestowali swoje wewnętrzne rozterki, a ich widok był dla Marka kolejnym uderzeniem w jego i tak już nadszarpniętą wiarę w ludzką godność.

W Zaświatach, w tej ludzkiej dżungli, ksiądz Marek musiał odnaleźć sens. Każda spowiedź była dla niego lustrem, w którym widział fragmenty siebie samego – własne grzechy, słabości i ukryte pragnienia. Miał do wyboru: albo ulec beznadziei i pogrążyć się w nałogu, albo znaleźć siłę, by nieść pomoc tym, którzy byli jeszcze bardziej zagubieni niż on.

Możliwe kierunki rozwoju wątku:

* Walka z nałogiem: Ksiądz Marek podejmuje dramatyczną walkę z alkoholizmem, próbując jednocześnie służyć swoim, równie nieszczęśliwym, parafianom. Jak jego wewnętrzne zmagania wpływają na jego relacje z nimi? Czy jego własna słabość staje się dla niego źródłem empatii, czy wręcz przeciwnie – pogłębia jego izolację?

* Odkupienie i przebaczenie: Czy ksiądz Marek jest w stanie znaleźć przebaczenie dla siebie i swoich parafian? Czy w tej patologicznej społeczności, gdzie granice dobra i zła są zatarte, jest miejsce na prawdziwe odkupienie?

* Granice moralności: Jak ksiądz Marek radzi sobie z dylematami moralnymi, stającymi przed nim każdego dnia? Czy jego własne, często sprzeczne, zasady pozwalają mu oceniać innych? Czy staje się dla nich autorytetem, czy może raczej współuczestnikiem ich grzechów?

* Sens wiary w świecie bez nadziei: Czy w Zaświatach, gdzie dominują grzech i beznadzieja, wiara ma jeszcze sens? Czy ksiądz Marek sam nie traci wiary, widząc codziennie ludzkie dno?

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Aleks99 pół roku temu
    Zaczynam czytać, jest nieźle, choć zagęszczenie mroku i zła ludzkiego jak na jedną wioskę przekracza normy bezpieczeństwa srogo. No ale jest bohater, w typie amerykańskiego wielebnego z kryzysem wiary, tak mi się skojarzyło. Narracja też niezła. A potem dostajemy gwiazdki i smutną prawdę. Nie wiem, czy te wskazówki Al to celowy zabieg, czy wkleiły się przez przypadek. Chyba dobrze się stało, bo obnażyły one, autorze, twoje podejście do czytelnika, a raczej jego brak i pięć kilo mułu wylane na głowę. Czy wam nie jest wstyd publikować te wytwory jako własne? Po co to? Smutna i żałosna próba.
  • zsrrknight pół roku temu
    nie dość że AI to chłop jest na tyle głupi, że wkleja wszystko jak leci. No chyba że to prowokacja. Ogólnie to admin ma to gdzieś, ale na porządnym portalu byłby ban od razu
  • Aleks99 pół roku temu
    zsrrknight dzięki temu obnażył się i wiadomo, z czego klei. Albo raczej, kto mu to klei. Ksiądz bohater, więc może ktoś się bawi w zaśmiecanie portalu. Jeszcze bym na to lał, jakby tu nic dobrego nie było. Ale widać chęci, sporo osób z ciekawymi seriami. Ale co z tego jak ciągłe bojówki pseudo religijne, to nikt się nie chce wychylać, tworzyć społeczności. Admina to tylko jakieś gorsze szlamy kasuje, żeby ktoś na niego nie doniósł pewnie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania