"Kto teraz się śmieje?"

Czy miłość jest prawdziwa?

Czy jest dana na zawsze?

Popełniasz błąd…

A co, jeśli to tylko

sen wariata?

 

Miłe słówka,

dotyk,

tęsknota

i koniec.

 

Dwie osoby,

a jednak tak daleko od siebie.

Zdrada boli najbardziej,

gdy jeszcze wierzysz.

 

Poczęstunek z ust,

wino spijane z warg,

smak truskawek

i chwile,

które miały trwać wiecznie.

 

A potem —

skreśliłaś mnie.

 

Dziś jesteś tylko wspomnieniem,

które czasem wraca

bez pytania.

 

Powiedziałaś:

„Jesteś nieudacznikiem”.

 

Może tak myślałaś.

Może chciałaś, żebym w to uwierzył.

 

Ale spójrz teraz…

 

Kto się śmieje?

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • il cuore 2 mies. temu

    Najwyraźniej dziewczynie się nie poszczęściło...
    Lecz bardzo niechrześcijańskie jest twoje zachowanie – więc dobrze, że kopnęła ciebie w dupę 🚑🦍🌈🪂

  • Sławomir 2 mies. temu

    Nie wiem, co bardziej Cię poruszyło — mój wiersz czy własne kompleksy, ale skoro poświęciłeś czas, żeby mnie obrażać, to chyba jednak trafiłem w jakiś czuły punkt. 😉 Wiersz można skrytykować. Chamstwa nie trzeba

  • Dziena hiena 2 mies. temu

    Ogromna popularność Andrew Tate'a przypada przede wszystkim na okres pocovidowy. Okres, w którym przez długie miesiące stłamszeni w mieszkaniach ludzie potrzebowali przestrzeni, powietrza, oddechu, a dotychczas, wydawać się mogło, dobrze prosperujące związki, zaczęły popadać w kryzysy, podobnież rodziny, gdzie z modeli stacjonarnych, zaczęto przechodzić na modele on-line, tak samo w miejscach pracy, jak również w szkołach, czy uczelniach. Myślę, że ten tekst właśnie to wszystko pięknie spina, co jest zasługą niebanalnego pióra autora. Istotny jest pierwszy wers, to wers zderzenie - dotychczasowe wyobrażenia wcale nie musiały mieć oparcia w realiach, były wyobrażeniem, nadzieją, może złudzeniem, może marzeniem, może pewną formą oczekiwania i przez to, że mogły być jako to wszystko, w podmiocie musiała zajść pewna zmiana - a zmianą to stało się zobojętnienie, które czuć w ostatnich wersach. Jednocześnie, obojętność w tym wypadku nie jest prywatną porażką człowieka, wręcz przeciwnie, staje się zwycięstwem podmiotu lirycznego nad małostkową, męską naturą, w którą ugodziły słowa adresatki wymierzone ewidentnie w poczucie wartości, męskości, w ego mężczyzny. Dlatego tak pięknie ten wiersz nie tylko porusza tematykę covidowego więzienia, którym stały się nasze domy i mieszkania, ale wplata w to silny wątek kulturowy, z postacią Andrew Tate'a na pierwszym planie, chociaż można pomyśleć, że wcale go nie widać, a jednak widać go w ostatnim wersie: "Kto się śmieje". Pięknem tego wersu nie jest jednak to, iż jest tutaj jakiś żart, iż tekst, sam w sobie jest zabawny, pięknem tego wersu jest wypracowana wcześniej obojętność, jakby zwycięstwo podmiotu lirycznego nad percepcją adresatki nie było niczym wielkim, a oczywistym.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania