Ktoś mi zarzucił.
Ktoś mi kiedyś zarzucił, że nie potrafię marzyć.
I za ten zły uczynek, w piekle się będę smażyć.
Lecz jedyne co potrafię, to uśmiechem go obdarzyć.
Bo każdemu gorszy dzień, może się zdarzyć.
Ale ty ciągle swoje, że teraz kochać nie potrafię.
Gdybyś tylko widział, ile zdobytych twierdz serc mam na mapie.
I co z tego, że oni byli mi zabawką.
Ja dla większości z nich, byłam porcelanową lalką.
Co ma buzie jak kwiatuszek, ale serca nie posiada.
Widzisz, że to była moja zaleta nie wada.
Bo gdybym uwierzyła w słowa puste.
Byłabym dziś z oszustem.
A ty dalej swoje.
Teraz nie potrafię ufać.
Lecz ja zwyczajnie się boje to uczynić.
Bo ktoś może przeze mnie, źle zacznie czynić.
I co dalej uważasz, że ja nic nie potrafię.
No tak przecież ty, tak mówisz.
Bo zabrakło cię, na podbojów mapie.
Komentarze (6)
Ten wiersz bardzo do mnie przemawia. Jest po prostu piękny. Nie da się zostawić 6 :(, ale 5 zawsze jest :)
Ciesze się, ża udałao sie mi napisać coś wartego uwagi,
Bardzo mi się podoba ten wiersz, zostawiam zasłużoną 5:)
Dzięki wielkie.
Wiersz w pełni zasługuje na 5 : )
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania