Z ciekawości zajrzałem - nie porwało. Nie czuć klimatu Londyńskiej ulicy, Rozpruwacz to jednak Jack dla mnie powinien być alias Kuba Rozpruwacz, skoro już trzymamy się nazw, mgła, nie wiem czemu, jest nie do przebycia, z żeber organy zostały wyjęte (sic!), prostytutki najstarszym zawodem świata nie są, dużo niepotrzebnych zaimków, które psują odbiór. Ogólnie przebolałbym nawet fakt policji w 1888 roku w i całe te bibeloty, ale tekst po prostu jest... nieklimatyczny. A Kuba Rozpruwacz to jednak temat, do którego trzeba podejść odpowiednio.
Mnie też w zupełności to nie porwało. Takie suche, bez emocji, bez tej nutki tajemniczości, która według mnie powinnna towarzyszyć dziewiętnastowiecznej Anglii. Ta mgła powinna się tam snuć cały czas, to gęstnieć to trochę rzednąć, ale być obecną cały czas. Policja wtedy faktycznie nie zajmowała się prostytutkami, ale kiedy zaczęto je brutalnie mordować, w końcu się przebudziła.
Sory, ale słabe 3
Ekhem. Nie zebrałeś faktów, za mało okrutne, a poza tym Kuba rozpruwacz pozostawiał na ciałach swoich ofiar charakterystyczne X. Chyba gdzieś przy piersiach. No i... bez urazy, ale mam takie zdanie jak reszta. Zabrałeś się za Kubę bez pomysłu. :/ Może poczytam drugą część.
A ja czytałam o nim tylko jeden artykuł, więc nie powinnam dostrzec żadnych braków. :C Ja wiem, że to nie charakterystyka, ale to właśnie to, że mógł dawać dowody a i tak go nie złapano oraz ta okrutność w połączeniu z precyzją czynią go przerażającym. No i X jest znakiem rozpoznawczym, powinien tam być.
Tajemnica Miow jest tak tajemnicza, że dla autora to też tajemnica. Kuba Rozpruwacz to całkiem inna historia. A że oboje jedzą nerki, to już zbieg okoliczności.
Według nowych badań DNA najsłynniejszym seryjnym mordercą w historii mógł być chory psychicznie polski imigrant żydowskiego pochodzenia - Aaron Kośmiński.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,16603389,Kuba_Rozpruwacz_byl_Polakiem___Zdemaskowalismy_go.html#ixzz41mMdwhZn
Mógł być. Najpierw to był wielki news, że był na 100%, a potem to obalono. Moja prababka też, w teorii, mogła być.
Farfocel02.03.2016
Jopes, było coś jeszcze, że w dniu morderstwa, niedaleko znaleziono napis na murze ,,rzydzi są narodem który nie będzie obwiniany o nic", czy coś w ten deseń. Dodam jeszcze, że ten urokliwy błąd ortograficzny, nie jest moją sprawką.
Wątpię w ten dowód. Nie dał się złapać mimo wysyłania dowodów policji, więc miał łeb na karku. Na pewno wiedział, że będąc żydem i popełniając takie zbrodnie, raczej nie sprawi, by jego naród nie był o nic obwiniany.
Plotka albo ktoś się pod niego podszył. A może antysemityzm? Ktoś chciał zwalić na nich winę.
Chyba że to był Kuba rozpruwacz, ale podawał fałszywy trop.
W Nonsensopedi napisano, że to wszystko wina Jakuba Wędrowycza : )
Farfocel02.03.2016
Te wszystkie dowody są kruche. Np. zacytowaliśmy ten napis, chcemy sprawdzić, czy nam się coś we łbach nie pomieszało - hajda do cioci Wikipedii. No i wyszło, że nie wiadomo do końca, czy napisane jest ,,rzydzi są ludźmi którzy nie będą obwiniani o nic" , czy też ,,rzydzi NIE są ludźmi którzy nie będą obwiniani o nic" ...
Ha! C: Jestem mądra i wyczułam bzdurę. C: To dalej niczego nie dowodzi. :p
Farfocel02.03.2016
Niestety się nie dowiemy, rozmawiamy przecież o sprawie z dziewiętnastego wieku. List z piekieł też mógł być fałszywką, reszta listów już w trakcie trwania śledztwa okazała się być podesłana przez żądnych sensacji dziennikarzy. Swoją drogą, tamta policja to kunsztem przebijała nawet naszą. Nawet napis na murze, o ile wo gule istniał, ma sporną treść...
Farfocel uważa, że Kuba mógł być zarówno antysemitą, semitą, jak i po prostu psychopatą.
Kiedyś tak, ale jak sam wspomniałeś, to sprawa z XIX w. No i sporo ludu się pod niego podszywało. Dlatego jeśli coś nie zostało zrobione z chirurgiczną precyzją czy coś w tym stylu, podchodziłabym do tego z rezerwą. Dobranoc. :*
Farfocel02.03.2016
Podsumowując, wiemy tyle samo co na początku, czyli prawie nic.
Farfocel zaczyna się cieszyć, że nie przyszło mu do głowy studiować ripperologi. To męczące.
A z drugiej strony...
Pomyślcie o plusach - jutro Karo wejdzie, i ilość wyświetleń oraz komentarzy go powali. Szkoda, że tylko pięć jest o jego opowiadaniu...
Komentarze (54)
Dziękuję za anonimową piątkę ;)
Z ciekawości zajrzałem - nie porwało. Nie czuć klimatu Londyńskiej ulicy, Rozpruwacz to jednak Jack dla mnie powinien być alias Kuba Rozpruwacz, skoro już trzymamy się nazw, mgła, nie wiem czemu, jest nie do przebycia, z żeber organy zostały wyjęte (sic!), prostytutki najstarszym zawodem świata nie są, dużo niepotrzebnych zaimków, które psują odbiór. Ogólnie przebolałbym nawet fakt policji w 1888 roku w i całe te bibeloty, ale tekst po prostu jest... nieklimatyczny. A Kuba Rozpruwacz to jednak temat, do którego trzeba podejść odpowiednio.
Wszystko - moim zdaniem. Dam 2.
Ok, dzięki za kom, następnym razem podejdę inaczej ;) dzięki jeszcze raz
Mnie też w zupełności to nie porwało. Takie suche, bez emocji, bez tej nutki tajemniczości, która według mnie powinnna towarzyszyć dziewiętnastowiecznej Anglii. Ta mgła powinna się tam snuć cały czas, to gęstnieć to trochę rzednąć, ale być obecną cały czas. Policja wtedy faktycznie nie zajmowała się prostytutkami, ale kiedy zaczęto je brutalnie mordować, w końcu się przebudziła.
Sory, ale słabe 3
spoko, widać nie poradziłem sobie z tym zadaniem... no trudno ;)
Karo czasami tak bywa, nie przejmuj się aż tak ;-)
A mają być kolejne części? Bo wtedy je mógłbyś dopracować :-)
elenawest Na razie kontynuuję serię z Szymonem, ale w przyszłości chętnie poćwiczę z tym szrym klimatem Anglii ;)
Karo ok :-)
"Przez żołądek do serca" Kuba Rozpruwacz... tyle refleksji po tekście, dziękuje, naciągane 3 :)
Nie wiem za co dziękujesz, to ją powinienem tobie, że raczyłeś przeczytać to coś. Niestety tym razem się nie udało :(
Mi się podoba. Miow pyta że mu też. 5
Dziękuję :D
Mi niestety też zabrakło klimatu, dreszczyk się nie pojawił. 4: )
Przepraszam, powiem tyle, że w następnej części coś wykombinuje
Ekhem. Nie zebrałeś faktów, za mało okrutne, a poza tym Kuba rozpruwacz pozostawiał na ciałach swoich ofiar charakterystyczne X. Chyba gdzieś przy piersiach. No i... bez urazy, ale mam takie zdanie jak reszta. Zabrałeś się za Kubę bez pomysłu. :/ Może poczytam drugą część.
Tak, zostawial to X. Poza tym robil ofiarom tak precyzyjna sekcje zwlok, ze zastanawiano sie nad tym czy nie jest aby chirurkiem bardz rzeznikiem.
Plus był na tyle arogancki, że sam wysyłał policji dowody. Oczywiście podpisane.
Moni oczywiscie ;-) np ta nerka ;-) masakra... Brrr
A ja czytałam o nim tylko jeden artykuł, więc nie powinnam dostrzec żadnych braków. :C Ja wiem, że to nie charakterystyka, ale to właśnie to, że mógł dawać dowody a i tak go nie złapano oraz ta okrutność w połączeniu z precyzją czynią go przerażającym. No i X jest znakiem rozpoznawczym, powinien tam być.
Miow zjadł by nerkę. On uwielbia takie delikatesy.
Zjadł ją w połowię, drugą odesłał policji. Tam powiedział im, jak urządził resztę i przyznał, że była pyszna. Miow jest przy nim pizdą.
Moni dokładnie, w liściku było napisane coś na kształt "To jest połowa nerki mojej ostatniej ofiary. Drugą usmażyłem i zjadłem."
Tajemnica Miow jest tak tajemnicza, że dla autora to też tajemnica. Kuba Rozpruwacz to całkiem inna historia. A że oboje jedzą nerki, to już zbieg okoliczności.
A ja słyszałam gdzieś, że był żydem polskiego pochodzenia : )
Też tak słyszałam :-P
Polacy we wszystkim przodują, nawet w seryjnych mordercach : D
Angela hehehe :-P i to jeszcze niby jest takim znanym ;-)
" był żydem polskiego pochodzenia" - a kto nie był?
Waa, a znów inne źródła donoszą, że Rozpruwaczem był Lewis Carrol...
A tego nie znam...
A widzisz.
Niom ;-) widzem :-D
To dobrze. Skoro widzisz, to nie ma powodu do zmartwień. Byłyby, gdybyś nie widziała, no ale skoro widzisz...
To wiesz.
Wiem wiem ;-) i widzem :-P caly czas :-D
Według nowych badań DNA najsłynniejszym seryjnym mordercą w historii mógł być chory psychicznie polski imigrant żydowskiego pochodzenia - Aaron Kośmiński.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,16603389,Kuba_Rozpruwacz_byl_Polakiem___Zdemaskowalismy_go.html#ixzz41mMdwhZn
Zaraz czytne
Matko boska... dopiero teraz go znaleziono? O_o
(Wyborcza, nie brałabym tego na serio).
Ciekawe :-D
Moni teraz to i tak stóprocentowej prawdy się nie dojdzie, pozostaje gdybanie : )
Mógł być. Najpierw to był wielki news, że był na 100%, a potem to obalono. Moja prababka też, w teorii, mogła być.
Jopes, było coś jeszcze, że w dniu morderstwa, niedaleko znaleziono napis na murze ,,rzydzi są narodem który nie będzie obwiniany o nic", czy coś w ten deseń. Dodam jeszcze, że ten urokliwy błąd ortograficzny, nie jest moją sprawką.
Też o tym nie słyszałam :-/
Wątpię w ten dowód. Nie dał się złapać mimo wysyłania dowodów policji, więc miał łeb na karku. Na pewno wiedział, że będąc żydem i popełniając takie zbrodnie, raczej nie sprawi, by jego naród nie był o nic obwiniany.
Plotka albo ktoś się pod niego podszył. A może antysemityzm? Ktoś chciał zwalić na nich winę.
Chyba że to był Kuba rozpruwacz, ale podawał fałszywy trop.
W Nonsensopedi napisano, że to wszystko wina Jakuba Wędrowycza : )
Te wszystkie dowody są kruche. Np. zacytowaliśmy ten napis, chcemy sprawdzić, czy nam się coś we łbach nie pomieszało - hajda do cioci Wikipedii. No i wyszło, że nie wiadomo do końca, czy napisane jest ,,rzydzi są ludźmi którzy nie będą obwiniani o nic" , czy też ,,rzydzi NIE są ludźmi którzy nie będą obwiniani o nic" ...
Ha! C: Jestem mądra i wyczułam bzdurę. C: To dalej niczego nie dowodzi. :p
Niestety się nie dowiemy, rozmawiamy przecież o sprawie z dziewiętnastego wieku. List z piekieł też mógł być fałszywką, reszta listów już w trakcie trwania śledztwa okazała się być podesłana przez żądnych sensacji dziennikarzy. Swoją drogą, tamta policja to kunsztem przebijała nawet naszą. Nawet napis na murze, o ile wo gule istniał, ma sporną treść...
Farfocel uważa, że Kuba mógł być zarówno antysemitą, semitą, jak i po prostu psychopatą.
A Elena się pod tym podpisuje i idzie spać, bo już ryje nosem w poduszkę :-/ ... Dobranoc wam wszystkim, drogie kotki ;-)
Kiedyś tak, ale jak sam wspomniałeś, to sprawa z XIX w. No i sporo ludu się pod niego podszywało. Dlatego jeśli coś nie zostało zrobione z chirurgiczną precyzją czy coś w tym stylu, podchodziłabym do tego z rezerwą. Dobranoc. :*
Podsumowując, wiemy tyle samo co na początku, czyli prawie nic.
Farfocel zaczyna się cieszyć, że nie przyszło mu do głowy studiować ripperologi. To męczące.
A z drugiej strony...
Pomyślcie o plusach - jutro Karo wejdzie, i ilość wyświetleń oraz komentarzy go powali. Szkoda, że tylko pięć jest o jego opowiadaniu...
Dobranoc Eleno.
Przeczytałam z zaciekawieniem, ale mam nieodparte wrażenie, że na śniadanie zjadł wątróbkę lub serduszko :)
Nie postarałeś się Karo, wybacz. Wiem, że stać cię na więcej. Przemyśl, napisz jeszcze raz. Oceny nie zostawiam.
Postarałem się, lecz jak widać to nie wystarczyło, spoko, może będzie lepiej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania