kultura wysoka vs Polacy
spotkałam dziś pianistę
w pociągu (czemu nie w limuzynie?)
ubrany jakby po dziadku te łachmany odziedziczył (toż to artysta!)
oczy bystre, język elokwentny
(czemu jeździ pociągiem, w podartych ubraniach, jakim cudem siedzi koło mnie
człowiek o takich staraniach?)
rozmowa szybko rozwiała wątpliwości
on artysta i pości
a kolega polityk żyje w obfitości
(toć to niedorzeczne)
pianista by wyżyć musi koncertować
a do tego trzeba ludzi, co potrafią sztuce podołać
ale gdzie on ich znajdzie, skoro to stado krów
woli swój umysł głupstwami nasycać
(pożal się boże)
ot i cała tajemnica
polityk bogaty, gdyż go słucha ciemnica
(oni lubią takie bzdety)
a pianista wśród swoich niedoceniony
leci do Francji, tam wnet sławą otoczony!
(gdzie to całe evviva l'arte?)
Komentarze (4)
no bo we Francji, na przykład, artystów, sztukę i kulturę szanuje się, wspiera, kultywuje, a u nas, jak to u nas - mogłoby być lepiej. Tyle pod względem treści i ze względu na treść formę przemilczę (nie znaczy to co prawda że jest ona jakoś zła)
taki właśnie mam problem, chcę przedstawić jakąś myśl skłaniającą do refleksji ale dopiero zaczynam bawić się słowem i nie potrafię w formę :(( chętnie przyjmę jakieś wskazówki i krytykę, dzięki za komentarz
Na opowi, są ponoć dobrze opłacani tutejsi artyści.
W kom. często pojawia się ta prawda.
Kultura wysoka .
Nie jest źle.
Tutaj próżni nie ma.
5.
NO!
dziękuję, bardzo mi miło pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania