Kuracja w Rymanowie Zdroju

Jeśli masz w domu jakieś problemy

Żona marudzi,robi ci sceny...

Płomienne wygłoś jej oratorium

Weź skierowanie do sanatorium

 

A więc-ucieka mąż udręczony

Od złej teściowej-zgryźliwej żony...

Zwija manatki i zapiernicza

Do Rymanowa, Ustki lub Iwonicza...

Latem w Chałupach pędzą na plażę

Tam naturyści a tu nudziarze...

Nudzą się solo, nudzą zbiorowo

A chciało by się i to i owo...

 

Na wszelką nudę znajdzie się rada

gdy sobie babcia przygrucha dziada..

Gdy w Krakowiaku zagra muzyka

Wszyscy są zdrowi, choroba znika...

 

Babcia przed lustrem mruży oczęta

Dziadek prasuje swoje porcięta...

Bierze pod mankiet jakąś babunie

I na balangę z fasonem sunie...

 

Tam-wypełniona sala po brzegi

Swym gościom świadczy wszystkie zabiegi..

Już promienieją, jasnieją twarze

Bicze, bioprądy no i masaże...

 

Zbędny tu chirurg, znachor, szarlatan..

Bo na parkiecie dziadek jak szatan..

Jedną przytula, a drugą pieści

I znów się czuje że ma trzydzieści ...

 

W domu migrena, zawroty głowy

A na parkiecie lew salonowy

Wywija w tańcu swe piruety

Prężą się członki, ciała i grzbiety..

Serca pikają jak dwa zegary

Są w siódmym niebie "stara i stary".

 

Pot się dziadkowi leje po plecach

Babci-wiruje rozcięta kieca...

Zakłada wnuczki mini sukienkę

By tu w kurorcie zagrać panienkę..

 

Szczerzy dwa ząbki,wierci swym zadkiem

Wciąż się rozgląda za młodszym dziadkiem..

Dziadek nie frajer, nie w ciemię bity

Też sobie szuka młodszej kobity..

 

Coś tam marudzi babci do ucha

Ona się cieszy i bajek słucha...

Jest rozbawiona i roześmiana

Gdy w tańcu trą się cztery kolana...

 

Lgnie człek do człeka,ciało do ciała

Oby do rana orkiestra grała..

Miesza oddechy ust inhalacja

I tak się zwykle, kończy kuracja...

 

Poniedziałek

Wybieramy się na wycieczkę samochodową do Iwonicza.

Po drodze podziwiamy cerkwie, w tym sanktuarium w Klimkówce.

Wspominamy jeszcze,wcześniej odbytą wycieczkę w Bieszczady.

Dotarliśmy nad Solinę.Duże wrażenie zrobił na nas pobyt w knajpie "Siekierezada".

Niesamowita atmosfera po wejściu do tego lokalu.

Jest to kultowe miejsce w którym co roku spotykali się wykonawcy utworów śpiewanych na festiwalu "Bieszczadzkie Anioły ".

Czuje się atmosferę jakby przed chwilą był tutaj zespół "Stare Dobre Małżeństwo".

Obowiązkiem jest wypić tutaj setkę wódki.

W powietrzu unosi się duch Harasymowicza.

Polana Piotrowa-ranek

Słońce muska dolinę...

dotykiem ciepła...

Dymią kadzidła mgieł...

przykrywając nagość brzasku...

Szczekanie Baby

budzi ciszę z objęć nocy...

Podmuchem wiatru

kołysane drżą perły

nawleczone na igły traw...

Sączę słodycz z czary zieleni

zasłuchany w szepty ciszy...

wydobywającej się z cerkiewnej bani...

Świtem nasycam wyobraźnię...

Marzę...cdn

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Karolina Hałajko wczoraj o 16:24
    Podoba mi się, brawo
  • Starszy Woźny wczoraj o 17:50
    w Rymanowie ładnie się rymuje.
    NO!
  • Sucre wczoraj o 18:46
    Naturalistycznie, pięknie.
  • ADI wczoraj o 19:06
    Dziękuję za uznanie 🙂
  • Jakub Andrzej Tomkiewicz wczoraj o 19:06
    Brakuje jeszcze koncertu "KSU" w Ustrzykach i Bieszczady w pełni zaliczone. A Rymanów Zdrój polecam, bo piękny, a wiem, bo mieszkam tutaj.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania