kwiaty
jak dwa błękity w uścisku dłoni
zrywamy
białe kwiaty jabłoni
promieni słońca
rozczepione światło
mieni się barwami
jedno drugie goni po ogrodach
porośniętych piwoniami
uśmiechy zamieszkały wśród gęstych morskich traw
słowami docieram do twojego ucha
podarowaną różę wpięłaś we włosy
warkocz dotykał ziemi
mieszkam w domku z ogrodem na ulicy polnej
Komentarze (4)
Jestem pod wrażeniem tego klimatu i wrażliwości - 5!
Yaro, Yaro... masz tu tyle dobrego, a przy tym zupełnie zbyteczny rym i chyba dosyć przypadkowy... zrób coś z tym.
Zgadzam się z obydwoma komentarzami powyżej.
Jest klimat i wrażliwość ale są też potknięcia.
Dziękuję za komentarze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania