Yanko wojowniku XI25↔Skomentowałem na piśmie, na NSzO.
Teraz jeno ocenę powtarzam↔%↔Pozdrawiam:)
Anonim11.03.2021
Tak Dekaosie, pamięta. Zaś czy ona wiedziała co wsiewa - cóż za szybko ja spalili, to pozostaje głównie domysłem, chyba , ze łby przemówią, mogło być ich nawet 666, ale kto by umiał do tylu zliczyć na wsi?
No proszę fotosynteza w roli głównej.
Zaorany ugór - taką socrealistyczną powieść miałem kiedyś w rękach.
Straszenie ciemnym ludem.
Anonim11.03.2021
Zakrawając o alchemię. Uprawiony na tyle, by można zasiać i doczekać plonu. Ciemnym Ludem, a nawet lokalna społecznością, gdzie czasem Lud a bardziej masy.
Dzięks.
A mnie się myśli, że te łby co wykiełkowały, to jakby ci, co tę biedną starowinę uśmiercili, bo to oni złem byli,
nie ta kobiecina.
I jeszcze te zdanie "Chwast w dzień rośnie, nocą zasiane szybciej kiełkuje i chwast wyprzedza." miodzio.
Anonim11.03.2021
Pierwsza szabla opowi przeciw złu, w Twej Osobie Angelo, wiadomo, że zapragnie przede wszystkim dojść sprawiedliwości i jeśliby wleźć w tę kapustę, to można by rzucić więcej światła na cień, lub zacienić trochę blasku, ale trzeba by się tam właśnie jeszcze powlec.
Miodzio - fajnie, że zdanie podobujące, czasem tak się ułoży i samo wyjdzie, że radość bardzo:)
Dzięks.
Opowiadanko zachwycające. Czytałam kilka razy odkąd się pojawiło. Po pierwsze - tytuł zaskakuje i przyciąga. Po drugie - postać łachmaniary budzi sympatię. Po trzecie - zakończenie bardzo zastanawia. Po czwarte - ciekawy język narracji (te inwersje, a także - jedyne słowa "wypowiedziane" : "-Przyszli.", każą się zatrzymać - przy każdym czytaniu - i zastanowić się, kto je wypowiada. Jest czarownie i nie aż tak szatańsko. Bardziej - ludzko).
Anonim11.03.2021
Możliwe, nie wiem, ja napisałem, gdybym głównie czytał, to wtedy więcej obiektywizmu. Tytuł - udało się utrafić - jak widać.
Budzi sympatię - w sumie nie było to zamierzone, można jej tez od razu nie lubić, za inność i postawy aspołeczne. Zakończenie zastanawia nawet autora, nie wiadomo skąd wpadło mu to głowy.
Język narracji to zwyczajna wsiowość, ale może robić wrażenie, w takich opowieściach nigdy nie wiadomo skąd wiadomo pewne rzeczy, bo niby opowieść funkcjonuje, ale nie ma żadnego świadka wydarzeń.
Dobre. Podoba mnie sie. Przypomniał mi sie film " konopielka " ale nade wszystko film " Duże Zwierze " z Anną Dymną i Stuhrem - serio polecam obejrzeć - w temacie nietolerancji i zacofania oraz ZAWIŚCI.
Coś mi sie wydaje że dużo zdań jest za długich. Pomyśl nad tym ale to tylko moje odczucie. Ja wole krótkie zdania, sa bardziej dobitne.
Komentarze (23)
Tak, odmienności się nie toleruje, ciekawie przedstawiłeś niechęć wsi i ciekawe też, co z tymi wysianymi łbami? Odpłaciły pięknym za nadobne?
Yanko, fajne, piątak ode mnie ?
Tak, to w temacie i o tolerancji o braku. żeby łby coś, trzeba by napisać dalej - może nawet kiedyś?
Dzięki.
''Dzika kapusta'' - Yanku czy ta ''czarownica'' zasiała brukselkę?
Nie, taką liściastą, co potem różne odmiany z niej były, ale brukselka może przypominać szatana - fakt, szczególnie jak kto nadwrażliwy
Yanko wojowniku XI25↔Skomentowałem na piśmie, na NSzO.
Teraz jeno ocenę powtarzam↔%↔Pozdrawiam:)
Tak Dekaosie, pamięta. Zaś czy ona wiedziała co wsiewa - cóż za szybko ja spalili, to pozostaje głównie domysłem, chyba , ze łby przemówią, mogło być ich nawet 666, ale kto by umiał do tylu zliczyć na wsi?
Ciekawy obrazek. 5 za pomysł :-)
Dziękuję, to po prostu pomysł dopasowany do tematu, może nawet utrafiony, ale pewności nie ma.
No proszę fotosynteza w roli głównej.
Zaorany ugór - taką socrealistyczną powieść miałem kiedyś w rękach.
Straszenie ciemnym ludem.
Zakrawając o alchemię. Uprawiony na tyle, by można zasiać i doczekać plonu. Ciemnym Ludem, a nawet lokalna społecznością, gdzie czasem Lud a bardziej masy.
Dzięks.
Trochę mi przypomniało moje dwie wiedzmy. Opowiadanie ciekawe, chociaż proste i trochę sztampowe. Pozdrawiam 4
Chyba tylko jedną? Każda stara, samotna i dziwna, trochę Jagowatą jest i można jej zarzucić nie jedno.
Dzięki.
yanko wojownik 1125 Masz rację z mojego uniwersum pasowałby tylko ta stara, aczkolwiek twoja ma mniej szczęścia.
Marek Adam Grabowski, Jest bohaterką tylko jednego opka, nie można być zbyt sentymentalnym, brutalne to, ale dla dobra akcji.
A mnie się myśli, że te łby co wykiełkowały, to jakby ci, co tę biedną starowinę uśmiercili, bo to oni złem byli,
nie ta kobiecina.
I jeszcze te zdanie "Chwast w dzień rośnie, nocą zasiane szybciej kiełkuje i chwast wyprzedza." miodzio.
Pierwsza szabla opowi przeciw złu, w Twej Osobie Angelo, wiadomo, że zapragnie przede wszystkim dojść sprawiedliwości i jeśliby wleźć w tę kapustę, to można by rzucić więcej światła na cień, lub zacienić trochę blasku, ale trzeba by się tam właśnie jeszcze powlec.
Miodzio - fajnie, że zdanie podobujące, czasem tak się ułoży i samo wyjdzie, że radość bardzo:)
Dzięks.
Naprawdę spoko. Może nieco enigmatyczne, jakby urwane tu i tam, ale jest klimat. Dobrze zbudowana narracja.
Po wsiowemu, wsiowa narracja, ale być może dobrze, bo na wsi czasem cos się udaje.
Dzięki.
Opowiadanko zachwycające. Czytałam kilka razy odkąd się pojawiło. Po pierwsze - tytuł zaskakuje i przyciąga. Po drugie - postać łachmaniary budzi sympatię. Po trzecie - zakończenie bardzo zastanawia. Po czwarte - ciekawy język narracji (te inwersje, a także - jedyne słowa "wypowiedziane" : "-Przyszli.", każą się zatrzymać - przy każdym czytaniu - i zastanowić się, kto je wypowiada. Jest czarownie i nie aż tak szatańsko. Bardziej - ludzko).
Możliwe, nie wiem, ja napisałem, gdybym głównie czytał, to wtedy więcej obiektywizmu. Tytuł - udało się utrafić - jak widać.
Budzi sympatię - w sumie nie było to zamierzone, można jej tez od razu nie lubić, za inność i postawy aspołeczne. Zakończenie zastanawia nawet autora, nie wiadomo skąd wpadło mu to głowy.
Język narracji to zwyczajna wsiowość, ale może robić wrażenie, w takich opowieściach nigdy nie wiadomo skąd wiadomo pewne rzeczy, bo niby opowieść funkcjonuje, ale nie ma żadnego świadka wydarzeń.
(Tekst wyglądał lepiej, gdy nie był taki "rozstrzelony", a nie był - w wersji NSzO).
Tak, lepiej wyglądał, ale go podczas edycji ostrzelali, aż do rozstrzenia. spróbuje go zestrzelić - także edycją
Dzięki.
Dobre. Podoba mnie sie. Przypomniał mi sie film " konopielka " ale nade wszystko film " Duże Zwierze " z Anną Dymną i Stuhrem - serio polecam obejrzeć - w temacie nietolerancji i zacofania oraz ZAWIŚCI.
Coś mi sie wydaje że dużo zdań jest za długich. Pomyśl nad tym ale to tylko moje odczucie. Ja wole krótkie zdania, sa bardziej dobitne.
Mimo to daje 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania