Cos_ci_opowiem↔No tak. Tylko czy ta fotografia, była fotografią, aktualną – bez względu na czas – czy tylko,przeszłością.
Prawdziwą, ale tylko na... fotografii.. i czy pomarańcza, będą pachnieć, czy tylko... wyglądać.
Lubię tekst... niedopowiedziane. Gdzie można rozmyślać po swojemu. A tekst jeno, jako... drożdże dla ciasta:)
Pozdrawiam:)↔%
Skojarzenie pierwsze jest takie, że oto ludzkość zniszczyła kolejną siedzibę, więc wynosi się gdzieś dalej, by znów zacząć od nowa i skończyć tak samo. I tak dobrze, że są jeszcze możliwości przemieszczania się, pomimo zniszczeń i wojny. Najpewniej jest sporo prawdy w założeniu, że nigdy nie spotkamy żywej obcej cywilizacji, gdyż rozwój jest możliwy tylko do pewnego poziomu (wyczerpania zasobów) a potem musi nastąpić upadek. Żadna cywilizacja nie jest w stanie przeskoczyć tego punktu i koniec końców zniszczy samą siebie. Tutaj jest jakby optymistyczne założenie, że jednostki mogą się wydostać z tej matni. No, ale co dalej? Czy jednostki dadzą radę pociągnąć rozwój, czy po prostu przetrwają chwile dłużej niż reszta, która nie miała tyle szczęścia.
Poszukiwanie swego miejsca na ziemi poprzedzone pragnieniem jest trudnym wyzwaniem, ale nie niewykonalne. Jak się bardzo pragnie to można uciec od przeszłości. Pomarańcze mają optymistyczne jutro. Ciepłe jak słońce.
Komentarze (12)
Cos_ci_opowiem↔No tak. Tylko czy ta fotografia, była fotografią, aktualną – bez względu na czas – czy tylko,przeszłością.
Prawdziwą, ale tylko na... fotografii.. i czy pomarańcza, będą pachnieć, czy tylko... wyglądać.
Lubię tekst... niedopowiedziane. Gdzie można rozmyślać po swojemu. A tekst jeno, jako... drożdże dla ciasta:)
Pozdrawiam:)↔%
Nie wiem, czy da się napisać dopowiedziane drabble. ;) Pozdrawiam.
Przynajmniej ja nie umiem.
Skojarzenie pierwsze jest takie, że oto ludzkość zniszczyła kolejną siedzibę, więc wynosi się gdzieś dalej, by znów zacząć od nowa i skończyć tak samo. I tak dobrze, że są jeszcze możliwości przemieszczania się, pomimo zniszczeń i wojny. Najpewniej jest sporo prawdy w założeniu, że nigdy nie spotkamy żywej obcej cywilizacji, gdyż rozwój jest możliwy tylko do pewnego poziomu (wyczerpania zasobów) a potem musi nastąpić upadek. Żadna cywilizacja nie jest w stanie przeskoczyć tego punktu i koniec końców zniszczy samą siebie. Tutaj jest jakby optymistyczne założenie, że jednostki mogą się wydostać z tej matni. No, ale co dalej? Czy jednostki dadzą radę pociągnąć rozwój, czy po prostu przetrwają chwile dłużej niż reszta, która nie miała tyle szczęścia.
Ciekawa interpretacja, wyprzedzająca intencje autora, ale bdb. Pozdrawiam.
Ważne, że jest cel... pytanie czy osiągalny?
Wsiadły, lecą, więc pewnie tak. Coś nam to powinno przypominać. Pozdrawiam.
Zapraszamy.
Rozpoczynamy głosowanie. Potrwa do 16 grudnia /północ/
Czytamy, komentujemy i potem na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/ - głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Literkowa
Poszukiwanie swego miejsca na ziemi poprzedzone pragnieniem jest trudnym wyzwaniem, ale nie niewykonalne. Jak się bardzo pragnie to można uciec od przeszłości. Pomarańcze mają optymistyczne jutro. Ciepłe jak słońce.
Pozdrawiam
Widzisz, wczoraj zielone łąki i lasy nosiły optymizm dla tych, którzy widywali pomarańczowe sady, jutro może być na odwrót. Pozdrawiam.
ucieczka przed śmiercią, nawet nie dla siebie, ale dla dzieci. Ale czy tam będzie lepiej?
Wiem, kogo można zapytać i gdzie, ale nie chcę odpalać kolejnej burzobomby.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania