LbnD 36 - Zamiana

Za zamykającymi się drzwiami naddźwiękowego transportowca zostawiła ostatnie spojrzenie na zniszczone kataklizmem i wojną miasto. Podobno kiedyś otoczone było zielonymi, pięknymi lasami z jednej i uprawami zbóż z drugiej strony. Jej rodzice jeszcze to pamiętali. Teraz ona tu siedzi z dwojgiem swoich dzieci, wśród innych podróżnych w jedną stronę we wnętrzu nadgryzionego zębem czasu blaszanego potwora z prowizorycznymi siedzeniami. Chciałaby zasnąć i obudzić się już tam. Pewnie nie tylko ona. Wiezie ze sobą dwie małe torby podróżne - więcej zabrać już nie mogła.

- Mamo, gdzie będziemy lecieć?

- Tam, gdzie rosną pomarańcze.

Widziała kiedyś te owoce na starej fotografii. Wie, gdzie rosną.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Cos_ci_opowiem↔No tak. Tylko czy ta fotografia, była fotografią, aktualną – bez względu na czas – czy tylko,przeszłością.
    Prawdziwą, ale tylko na... fotografii.. i czy pomarańcza, będą pachnieć, czy tylko... wyglądać.
    Lubię tekst... niedopowiedziane. Gdzie można rozmyślać po swojemu. A tekst jeno, jako... drożdże dla ciasta:)
    Pozdrawiam:)↔%
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Nie wiem, czy da się napisać dopowiedziane drabble. ;) Pozdrawiam.
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Przynajmniej ja nie umiem.
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Skojarzenie pierwsze jest takie, że oto ludzkość zniszczyła kolejną siedzibę, więc wynosi się gdzieś dalej, by znów zacząć od nowa i skończyć tak samo. I tak dobrze, że są jeszcze możliwości przemieszczania się, pomimo zniszczeń i wojny. Najpewniej jest sporo prawdy w założeniu, że nigdy nie spotkamy żywej obcej cywilizacji, gdyż rozwój jest możliwy tylko do pewnego poziomu (wyczerpania zasobów) a potem musi nastąpić upadek. Żadna cywilizacja nie jest w stanie przeskoczyć tego punktu i koniec końców zniszczy samą siebie. Tutaj jest jakby optymistyczne założenie, że jednostki mogą się wydostać z tej matni. No, ale co dalej? Czy jednostki dadzą radę pociągnąć rozwój, czy po prostu przetrwają chwile dłużej niż reszta, która nie miała tyle szczęścia.
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Ciekawa interpretacja, wyprzedzająca intencje autora, ale bdb. Pozdrawiam.
  • Paweł Beer 2 miesiące temu
    Ważne, że jest cel... pytanie czy osiągalny?
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Wsiadły, lecą, więc pewnie tak. Coś nam to powinno przypominać. Pozdrawiam.
  • LBnDrabble 2 miesiące temu
    Zapraszamy.
    Rozpoczynamy głosowanie. Potrwa do 16 grudnia /północ/
    Czytamy, komentujemy i potem na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/ - głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Literkowa
  • pasja 2 miesiące temu
    Poszukiwanie swego miejsca na ziemi poprzedzone pragnieniem jest trudnym wyzwaniem, ale nie niewykonalne. Jak się bardzo pragnie to można uciec od przeszłości. Pomarańcze mają optymistyczne jutro. Ciepłe jak słońce.

    Pozdrawiam
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Widzisz, wczoraj zielone łąki i lasy nosiły optymizm dla tych, którzy widywali pomarańczowe sady, jutro może być na odwrót. Pozdrawiam.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    ucieczka przed śmiercią, nawet nie dla siebie, ale dla dzieci. Ale czy tam będzie lepiej?
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Wiem, kogo można zapytać i gdzie, ale nie chcę odpalać kolejnej burzobomby.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania