LbnD 38 - Budka w Parzymiechach

usunięte

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (47)

  • poco 4 miesiące temu
    DZIEŁO!!!
    pokłon składam
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Dziękuję.
  • MartynaM 4 miesiące temu
    Rany julek, jakie to porywające...🤣
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Nie podoba się, to nie czytaj.
  • Iza Luis 4 miesiące temu
    A gdyby dać inne zakończenie?
    Na przykład:
    Aż pewnego dnia pan Stefan wyszedł zadzwonić i już wyciągał kartę, kiedy odkrył, że budki telefonicznej nie ma. Na jej miejscu stała inna, drewniana z otworem pośrodku wystającym drążkiem, na którym siedział gotowy do doręczyciel.
    To tylko niezobowiązująca myśl.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Iza, a ten doręczyciel na drążku, to gołąb pocztowy? Przeca on pizzy nie udźwignie 😁
  • Iza Luis 4 miesiące temu
    Szpilka nie napisałam nic o wielkości budki, więc na drążku mógł siedzieć każdy. Nawet Robert Kubica.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Iza Luis

    Nom, ale Kubica raczej by tej roboty nie wziął 😉
  • kruszynka:))) 4 miesiące temu
    Szpilka on taki kruszynka złamałby kość
  • Iza Luis 4 miesiące temu
    Trochę wyobraźni Szpilka. Renault podpisuje umowę z Parzymiechami na ekspresowe dostarczanie pizzy na gigantyczną kwotę euro i co, myślisz że Kubica by odmówił?
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Iza Luis

    W Parzymiechach? Dyć konsumentów za mało, ekonomicznie niemożliwe, ale w bajkach wszystko się może zdarzyć 😉
  • Szpilka 4 miesiące temu
    kruszynka:)))

    Hahahahah, mykam w real, trzymaj się, Kruszynko 🙂
  • Trzy Cztery 4 miesiące temu
    "Na jej miejscu stała inna, drewniana z otworem. Z otworu wystawał drążek doręczyciela".

    Może tak? :)
  • pansowa 4 miesiące temu
    Fakt, z zakończeniem trzeba coś zrobić, bo treść daje ku temu sporo możliwości.
  • Trzy Cztery 4 miesiące temu
    Mi się nawet podoba, jak jest. Jest tak zwyczajnie, tak naturalnie, a jednak - dziwacznie. I lekko, i ciężko za razem. Bo pan Stefan jest powolny i nie lubi zmian, co oznacza, że życie ma spokojne (lekkie?), a jednocześnie przedmiot, do którego się przyzwyczaił (przywiązał) jest... ciężki. Niby telefon, ale z futerałem w postaci budki.
    Trzeba wybrać się na spacer, żeby zadzwonić.
    No i ta reakcja pana Stefana: ?było mu przykro z powodu likwidacji telefonu". Taka niepozorna, bez wykrzykiwań, przeklinania, paniki... Ostatnio myślałam, że straciłam telefon (zgubiłam). Czy było mi przykro? Nie. Byłam wręcz przerażona. byłaby to dla mnie ogromna strata. Zaangażowałam pół zakładu pracy w poszukiwania! I znalazł się.
  • pansowa 4 miesiące temu
    Ee, no przydałoby się jakoś zakończyć.
    Może być purnonsensowo jak zaproponowałaś, może być: I tak skończył się kontakt ze światem w Parzymiechach, ale coś powinno być.
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Po prostu w końcu będzie miał tę komórkę, choć tak się wzbraniał. :)
  • Noico 4 miesiące temu
    Dech zaparło w piersiach po przeczytaniu. Fantastyczne, głębokie.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Kruszynka, jakiś Ty uczuciowy 😀
  • Noico 4 miesiące temu
    Ściemniaczu, nie ściemniaj.
  • Noico 4 miesiące temu
    Jak piszę, że wybitne, to wybitne.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Noico

    Hahahahah, a tak się nabijałeś i sam wpadłeś 😄
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Noico

    Kruszynki nic nie przebije 😂
  • Noico 4 miesiące temu
    Ściemniacz, ale z ciebie puste pudło rezonansowe. Baj. Spadam w Real po takich literackich wrażeniach.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Noico

    To spadaj, Kruszynko, uważaj na bańdzioch, żebyś nie glebnął 😂
  • Noico 4 miesiące temu
    I więc wersa ściemniacz. Nie zawadź zwieraczami o glebę.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Kruszynko, ty katoliku podszywany, a fe!
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Kruszynko, a nie pęknij czasem od jadu, który aż w tobie kipi, a fe!
  • kruszynka:))) 4 miesiące temu
    Szpilka :)))))))
  • Szpilka 4 miesiące temu
    kruszynka:)))

    Hahahahah, ahoj 😀
  • kruszynka:))) 4 miesiące temu
    Szpilka ahoj
  • pansowa 4 miesiące temu
    Szpilka no patrz pani, ludzie boki zrywają, a to idzie w zaparte.
    Na karku ma pustą piłkę, a nie na brzuchu nasza biedna kruszynka.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Pansowa

    Hahahahha, no śmiesznie wyszło, ale się zapluł ze złości, zamiast śmiechem zatuszować gafę.

    Ciao 😊
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Cos_ci_opowiem↔Tak napisane, że interpretacji, może być wiele:)
    1↔Pierwsza część tekstu↔wielokrotnie ma ten sam sen↔że ma apetyt, wychodzi i dzwoni, bo w jego śnie, telebudka jest.
    Druga część tekstu→budzi się, i też ma apetyt, ale w realu, budki nie ma.
    2↔Światy równoległe. W jednej jest, w drugiej nie ma:)
    I inne...
    Pozdrawiam:)↔%
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Może komuś przyśnił się jakiś flashback. :) Pozdrawiam.
  • Vincent Vega 4 miesiące temu
    Człowiek może próbować odganiać zmiany tańcami na jednej nodze, jodłując w imię każdego bóstwa, a i tak prąd przemian go dorwie. Pan Stefan był przyzwyczajony do budki telefonicznej, zmiana oznaczałaby wysiłek, dlatego odmawiał ofercie córki dotyczącej zakupu telefonu. Fajne drabble, pozdrawiam serdecznie :)
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Dziękuję, pozdrawiam :)
  • Urszula Pieńkowska 4 miesiące temu
    Ciekawe opowiadanie o wyjściu poza swoją strefę komfortu. Zabawne jest to, że człowiek wręcz pazurami trzyma się tego, co zna, choć dobrze wie, że tylko po za strefą komfortu może rozwinąć się i poszerzyć swoje horyzonty. Zastanawiam się nad tym, co Pana Stefana zatrzymało przed zmianą: strach czy dumą. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Dokładnie o tym to jest. :) Pozdrawiam.
  • yanko wojownik 1125 4 miesiące temu
    Budki tak znikają, że się zapomina, że były. U mnie w sąsiedniej wsi była.
    Kidy znika nagle znany element krajobrazu to szokujące, a jeśli był użytkowy - używany, ja kiedyś na drodze zastałem nagle płot i to dwa razy, na polnych drogach, bo grodzili działki pod budowy, to nie to samo, ale byłem w szoku. Ja nie chcę smartfona, ale kiedyś mnie zmusi rzeczywistość, na szczęście nie zamawiam pizzy. W necie chciałem coś kupić i trzask - płatność blikiem tylko - szkurwa, więc to zdarza się co rusz, za szybko przekształca się świat, nie jest to dobre dla Stefanów i yanków.
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    Budek już nie ma. Przynajmniej tpsa już ich nie prowadzi, może jakiś mniejszy, lokalny dostawca jeszcze je ma, ale oni też już chyba wyginęli, więc budki razem z nimi. Ja ostatnio z budki dzwoniłem w 2011 roku, w Niemczech, bo w Polsce było już ich mało i prawie tylko na karty.
  • yanko wojownik 1125 4 miesiące temu
    cos_ci_opowiem, No na żetony, to w latach 90tych znikły, potem tylko na karty, nie żadnych już nie ma.
  • cos_ci_opowiem 4 miesiące temu
    yanko wojownik 1125 w Niemczech były na monety, chyba najwygodniejsze i chyba dlatego tak długo wytrzymały. Na karty to bylo bez sensu.
  • LBnDrabble 4 miesiące temu
    Witamy kolejne drabble i życzymy dobrej zabawy!

    Literkowa
  • satyrekrol 4 miesiące temu
    Jest spoko, ja też bym był za zmianą zakończenia.
  • kikimora 4 miesiące temu
    Pan Stefan pozostał sobą. Nie ma przyjemności zaprzyjaźnić się z Wieżą Babel. Brawo!
  • LBnDrabble 4 miesiące temu
    Rozpoczynamy głosowanie. Tylko 500 słówek do zaczytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 06 lutego /sobota/ godz. 23.59
    Literkowa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania