LBnD -4 – Studium upadku.
Pierwszy drink jest jak ostrożne badanie dna przed skokiem; sączysz go nieśpiesznie, kontrolując każdy łyk. Ważysz słowa, celebrując złudzenie, że panujesz nad wieczorem, a nie wieczór nad Tobą.
Kolejny to pierwsze ruchy w trakcie szkolnej potańcówki; przełamujesz lody, wychodzisz ze strefy komfortu, lecz wciąż pilnujesz, by nie nadepnąć nikomu na palce.
Dalej płyniesz z prądem. Muzyka trafia w Twój rytm, światła nabierają ostrości, a Ty układasz w głowie cięte riposty, dbając o wysublimowany ton.
W ostatniej fazie jesteś wirtuozem na własnym recitalu, tylko dyrygenta brak.
Lustro kłamie najgłośniej nad ranem.
Gdy etylowa mgła opada, zostaje jedynie wstyd i obce odbicie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania