LBnD 47 – Czy warto gonić?
Po robocie pierwsze piwo weszło duszkiem. Sięgnąłem po drugie i zabrałem przed telewizor. Puszka wydała syczący dźwięk. Zaległem w fotelu.
Papierowy szelest zmącił idyllę.
Przeciąg, pomyślałem.
– Zamknę okno i palnę w płuco. – Aż sobie przyklasnąłem.
Podpalam miętusa.
Kolejny dźwięk wyrywanych kartek.
Gaszę peta i sprawdzam w kuchni. Na podłodze leżą daty wydarte z kalendarza. 20.09.2044 odczytuję jedną z nich.
– Co jest?!
Kartkuje dni, wiszące na ścianie. Ostatni wpis: 31.12.2022.
Niby OK.
– Dziwna akcja – sapnąłem i wyrzuciłem zebrane świstki do kosza.
Kolejne pifko…
2044
Z trudem spojrzałem na kroplówkę ze sztucznym płynnym życiem.
– Dlaczego nikt nie uprzedził – wyszeptałem i zgasłem.
Komentarze (20)
Często lekceważymy ostrzeżenia, a później nie ma co zbierać...
Z pomysłem i z polotem... 5
Albo czego...
Dzięki:)
Witam w zabawie że stuslówkami i życzę powodzenia
Proszę o zmianę kategorii na Bitwy
Literkiwa
Czy warto gonić? Hmm, moim zdaniem, warto jest tak żyć, żeby na pogrzeb przyszło całe miasto, powspominać.
Tytuł jest pytaniem do tematu konkursowego: "W pogoni za spadającymi kartkami kalendarza"
Ja uważam, że warto dbać o to, żeby kalendarz był jak najdłuższy:)
MKP
A to na pewno, ale memento morii, więc pogoń za spadającymi kartkami kalendarza (co swoją drogą dobrze uchwyciłeś) to jedno, a refleksja nad jakością życia (o czym też, mam wrażenie piszesz) to druga.
Poncki
Dokładnie: bardzo dobrze rozpracowałeś tekst:) Niestety tendencja jest taka, że póki jesteśmy zdrowi to nie dbamy o to zdrowie, a to wszytko co robimy skraca nam okres życia, w którym to zdrowie zachowamy. Takie branie kredytu z odroczoną spłatą.
O Jezu, aż skóra gęsiego stanęła, aż zrobiło mi się zimno- ale naprawdę, nie w przenośni... przypomniało mi się, gdy byłam w szpitalu... kroplówka ... jak śmierć liznęła mnie po policzku .... . aż muszę się otrząsnąć ...
Wybitnie napisane- jak żywa historia ...
Dziękuję Bardzo! :):)
Tego się nie spodziewałem :) lubię takie szokujące zagrywki
To polecam z moich wypocin, opowiadania Anton i Matka Zieleń:)
MKP zerknę w wolnej chwili, jestem Ci to winien :)
Burton The Scribe
Nic z tych rzeczy.
Analizowanie cudzych tekstów pomaga mi wyłapywać więcej w moich, wiec robię to też dla siebie?
MKP poświęcasz dużo czasu na te korekty, za co bardzo Ci dziękuję. Normalnie musiał bym prosić kogoś, żeby to zrobił, a tu wpadłem i gotowe. I nie ma za co, u mnie będziesz miał dużo materiału do badań :D Vortex zapowiada się na kilka tomów, wymyśliłem naprawdę wciągający świat, ciekawy wątek fabularny, teraz żebym tylko dał radę w 1/10 przelać na papier obraz, który mam w głowie...
Często wydaje nam się, że coś spada na nas znienacka i jesteśmy nieświadomi, że w przeszłości pojawiały się znaki ostrzegawcze.
Krótko, prosto, konkretnie. I dla takiego przekazu to wychodzi na dobre.
Tak to już nami jest, dopóki jest dobrze to jest dobrze i to słynne powiedzenie: "No przecież na coś trzema umrzeć, nie?", a potem: Dlaczego mnie to spotkało...
Jest jeszcze powiedzenie, jeśli miałbym umrzeć jutro... Ha ha, zawsze umiera się dopiero jutro, tak samo jak pijak przestaje pić jutro...
Fajny text,
Pozdrawiam ?
Rozpoczynamy głosowanie. Zapraszam!
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Sześć drabble i tylko 600 słówek do zaczytania.
Głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam Autorów do zagłosowania.
Liczę na Autorów i na czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Często nie wierzymy w znaki i ostrzeżenia. Odrzucamy od siebie pierwsze symptomy choroby, a potem jest już za późno.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania