LBnD - 5 Dwa stare drzewa

Staliśmy na tej piaszczystej drodze. Ostatni zielony rower, kapelusz, "powieszę się bez ciebie". Skazana na wieczną tułaczkę po twoich słowach, nie mam korzeni. Wyrwany dom zabrałeś i wróciłeś wkopany po raz drugi.

 

Nie zdążyłam dorosnąć do gruntu bez podstaw przy spróchniałym drzewie.

Był zbyt stary, aby pamiętać, że jestem dzieckiem. Nastoletni podrzutek, starość z opieki.

Podwójne ramiona drzewa genealogi. Przy jednym w cieniu, gorzkie rozdawał owoce. Przy drugim wyciągnięte ramiona poza czasem na odległość. Na wieczne wypuszczenie liści, deszczu. Rośnie we mnie, przeszczepione, owocowe, dwa smaki ogrodu.

Zakopuje pestki pod progiem stóp, pielęgnuję linię dążącą do przedłużenia mojej gałęzi sensu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Cain godzinę temu
    Poetycko-genealogicznie. Fajne
  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu
    Cain, dzięki. Chciałam Ci zrobić niespodziankę. 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania