LBnD - 7 - Bilet
Mógłbym być Józefem, stolarzem z pod Betlejem, mógłbym być mesjaszem ubogo urodzonym, mogłem być człowiekiem na drodze porzuconym - jestem tylko biletem wczoraj wyrzuconym.
Zaopiekuj się mną, wykorzystaj, przerwij, sprawdź - daj mi poczuć się potrzebnym, daj mi uczknąć życia. Wiem doskonale, że wartość moja jest ulotna, wiem też, że ważność przemija jak uroda, ale nie wiedziałem, jaka czeka mnie droga.
Leżę tutaj samotnie - pośród traw i śmieci, Leżę i czekam na przygodę, Leżę i patrzę jak przechodnie mijają mnie bez słowa. Przez wiatr poderwany lecę ku niebu, ale spadnę tak niesfornie w otchłań, cień. Tam zostanę, by zniknąć jak wczorajszy dzień…
Komentarze (7)
Witamy nowe drabble w zabawie!🥰
bibitutu,
Teraz nie mam czasu, więc szybciutko napiszę, że program:
https://m.ile.liter.pl/ile-slow/
obliczył 92 słowa, ale z Twoją umiejętnością budowania narracji bez problemu uzupełnisz brakujące słowa.
Zostaje jeszcze kwwstia poorawnej polszczyzny, ale o tym później napiszę.
Tymczasem miłej soboty🙂
Los biletu, ale przynajmniej zaistniał.
Hej Autorze,
Jak zdecydujesz się dobić do 100 słów, to wklej publikację na forum do tego wątku:
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-linki-do-w1242/
Miłego🙂
Lada dzień zamykamy konkurs, gdybyś jednak chciał wziąć udział, to zgodnie z zasadami trzeba wkleić link z pracą.
Pozdrawiam.
poprawione i wklejone :)
Wczoraj zakończyło się głosowanie. Żegnam.
kigja no tak niedoczas to straszliwa przypadłość. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania