LBnD32 - Drabble - tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków
Lubię obserwować ptaki. Zazdroszczę im skrzydeł, które są najdoskonalszym symbolem wolności. Takie ich prawo. Kiedyś, podczas samotnej, górskiej wędrówki zauważyłam duży cień na ziemi. Wszystko wskazywało, że będzie to ogromny orzeł, o rozpiętości skrzydeł około trzech metrów. Krążył nad głową i napędzał porządnego stracha. Jeszcze nie umieram - pomyślałam.
Orzeł okazał się motolotnią, która wykonała dwie ósemki, serpentynę, a potem zaczęła pikować. Wylądowała miękko tuż przede mną. Podchodzę bliżej, ale nikogo nie widzę, nikt nie idzie. - Wszystko w porządku - zapytałam. Cisza. Dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam się bać. Za chwilę rozległ się warkot silnika i motolotnia ruszyła, nabierając prędkości. Dziwne, prawda?
Komentarze (20)
TAKA ICH ULOTNOŚĆ - onych skrzydłów.
Dziwna nieprawda.
Dobry tekst.
Dzięki.
„Podeszłam bliżej, ale nikogo nie widzę, nikt nie idzie.”
Po co ten przeskok czasowy?
Ciekawy drabbelek. Tak się zastanawiam, czemu latający po niebie, niezbyt wysoko zresztą, ptak kojarzy się z wolnością, a taka ryba pływająca sobie w wielkim oceanie, gdzieś w najgłębszej głębinie już nie? W sumie owa ryba ma nawet więcej przestrzeni życiowej niż wspomniany skrzydlaty stwór, a na dodatek nie grozi jej zwykle żaden wścibski rybak. Czy nie jest przez to bardziej wolna?
W kulturze i tradycji ryba jest nieodłącznym symbolem chrześcijaństwa. Jednak akwen to przestrzeń zamknięta. Dzięki za odwiedziny.
kikimora - paradoksem jest to, ze chociaż akwen to obszar zamknięty, to jednak całościowo i tak jest większy niż ten fragment świata, do którego dostęp mają ptaki. Ale to ptaki są symbolem wolności mimo, że przestrzeni w której mogą przebywać mają mniej.
Nastrojowy tekst, ciekawie się rozkręca, i ma zaskakujące zakończenie. 5, pozdrawiam :-)
Duże dzięki.
Prawdopodobnie chodzi tutaj o to, że wzorem Ikara naśladujemy ptaki. I że żadna latająca maszyna im nie dorówna. Może być jedynie warkoczącym, nieudolnym cieniem. Idea dla nas nie do powtórzenia.
Niektórych porąbanych idei trzeba się bać :D
Właśnie, zła idea wnosi ciemność.
Bardzo dziwne, że istoty bez skrzydeł, jednakże obdarzone rozumem będącym wciąż sporą zagwozdką były stanie za jego pomocą wzbić się w przestworza niczym orzeł.
5 i pozdrawiam serdecznie.
Oczekujemy spotkania z człowiekiem, nawet jeśli trochę się lękamy. Jednak, gdy zamiast człowieka spotykamy urządzenie mechaniczne, wtedy dopiero czujemy trwogę. Czy da się nawiązać porozumienie z robotem?
"...nikt nie idzie. - Wszystko w porządku - zapytałam. Cisza. Dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam się bać".
Dobre. Nie dziwne.
Wśród robotów zdarzają się nawet artyści. Lecz człowiek tak zaprogramował ich czynności, że wtedy, gdy roboty 'wariują" - włącza się alarm:
https://www.youtube.com/watch?v=7cJZHtMED5Q
:)
dobre. Zaskoczenie albo swoisty znak czasów - pragnienia przybierają realną formę.
Witamy w Bitwie! Powodzenia i dobrej zabawy.
Literkowa
Skromna ta bitwa:(
Ano skromna, ale pomimo przedłużania terminu i zachęcania nie było chętnych.
Literkowa
ZAPROSZENIE!
Rozpoczynamy głosowanie. Trzy drabble i tylko 300 słówek do zaczytania.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 20 września /poniedziałek / godz. 23.59
Literkowa
Kikimora↔Bardzo klimatyczne. Szczególnie koniec. Tak jakby "lotniarza" nagle zabrakło,
ale jego lotnia, nadal była mu "wierna" i być może, kiedyś poszybują znowu razem.
Różnie można rozumieć.
A tak na marginesie, mam bardzo luźne skojarzenie, z bardzo dawną książką→"Żelazny Wóz"
Pozdrawiam:)↔%
Metalowe ptaki i cisza. Cienie wyzwalające lęk przed przyszłością. Jednak nikt nie zastąpi nam natury. I oby jak najdłużej cieszyć się wolnością.
Pozdrawiam
Kikimora gratuluję drabbelka. Zwykle podawane są dwa tematy, z mojej strony proponuję "Portret w złotych liściach", a drugi pozostawiam Tobie. Nie mam możliwości innego porozumienia, więc poddałam propozycję w ten sposób.
Gratulacje i pozdrowienia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania