brak

 

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • maciekzolnowski 24.10.2021
    Podoba się, ładny styl, czarowna aura jakaś się tu uwalnia, 5%.
  • Anonim 25.10.2021
    No taki wsiowy styl, odwzorowanie zdechłej epoki. Limit ograniczył lepsze opisanie.
    Dzięki za czytanie.
  • Cicho_sza 24.10.2021
    Yanko, a nie lejce popuścił? Utwór z trunkiem wyskokowymi w tle, a jakże! ?
  • cos_ci_opowiem 24.10.2021
    No właśnie też tak patrzę, lejce powinny tam być.
  • Anonim 25.10.2021
    Lejce - fakt że, lice to było potocznie, już wskutek działania magii. Dzięki za czytanie i uwagę.
  • Anonim 25.10.2021
    cos_ci_opowiem, Ano tako, nieuwaga, przeoczenie - dzięki.
  • cos_ci_opowiem 24.10.2021
    Podróż w czasie zaczarowaną dorożką, która wcześniej była bryczką. :) Na kocich łbach. Przyjemne. Pozdrawiam :)
  • Anonim 25.10.2021
    Lata siedemdziesiąte na wsiach, to była jeszcze ta klima. Dzięki za czytanie.
    Drzewa wzdłuż dróg rosły, wyciągnął rękę, jabłko zerwał, czereśnie, orzecha, jechał i się pożywiał, koń do domu drogę znał, a często jechał "magiczny".
  • Piotrek P. 1988 24.10.2021
    W tym ciekawym, zabawnym, nostalgicznym i przebojowym opowiadaniu jest jakaś taka historyczno-mityczna magia.
    5, pozdrawiam :-)
  • Anonim 24.10.2021
    Magia przed epoką ciągników towarzyszem była najlepszym, konia i gospodarza i psa często także. Dzięki temu rzeczywistość przemierzali w sposób niezwyczajny, całym gospodarstwem. W drabble trochę słów za mało by kompletnie klimat oddać. Dzięki za czytanie.
  • Bajkopisarz 24.10.2021
    Podobny nieco sposób miał brat mojej babci – jak orał pole, to na jego początku, w cieniu pod krzaczkami stawiał flaszkę i kieliszek. Następnie zaczynał pracę i nie mógł się napić, póki nie dojechał do skitranej flaszeczki. Robota mu się w ręku paliła :)
  • Anonim 24.10.2021
    Otóż tak to właśnie drzewiej bywało, setka słów za mało by to dobrze opisać, jeszcze ze czterdzieści i dopiero by było jak trzeba oddane. Dzięki za czytanie.
  • Dekaos Dondi 24.10.2021
    Yanko Wojowniku↔Tekst w Twoim stylu:)↔A ja sobie pomyślałem, co by było, gdyby także konie napoił tym magicznym trunkiem. Nie tylko skrzydeł by dostały. Trudno przewidzieć, co jeszcze i gdzie byłby finał podróży:))↔Pozdrawiam:)↔%
  • Anonim 24.10.2021
    Ja myślę, że napoił, tylko limit setki wyrazów nie zostawiał pola na opis tego działania, jeszcze czterdzieści a byłoby to i więcej oddane. Dzięki za przeczytanie.
  • kikimora 24.10.2021
    Ciekawy, środowiskowy język.
  • Anonim 24.10.2021
    Taki z moich stron, w zaniku, w latach siedemdziesiątych jeszcze powszechnie używany - a może zmodyfikowałem, pod wpływem poetów mowy - nie przeczę, że może lekko. Dzięki za czytanie.
  • Ocmel 24.10.2021
    Podoba mi się klimat tego drabble ;) Odrobina magii w zwykłej, szarej codzienności.
  • Anonim 24.10.2021
    Bez niej w odległych czasach, choć nie tak bardzo, nic się nie obywało na niektórych wsiach i wszyscy czarowali, a konopie legalnie hektarami rosły i dziko nie skąpo nawet, w fajkach dziadkowie ją wypalali zrobionych z orzecha włoskiego, na przemian z tym co z owoców zrobić się dawało, zima z kartofli. Szczęśliwsi byli ludzie mimo tyrania ciężkiego. Dzięki za przeczytanie.
  • Trzy Cztery 24.10.2021
    Obrazowo i żywo. Podoba się. Słyszałam kiedyś historię, jak koń przyciągnął na podwórze pustą furę, bo woźnica zasnął stoczył się z fury na leśny mech i przyszedł na piechotę dopiero jak się wyspał.
  • Anonim 24.10.2021
    Takie historie to kiedyś były codziennością, zwykle koń dowoził śpiącego gospodarza, ale bywało, że czasem np. żonę gubił, jak też z nim jechała i to trzeźwą i dopiero jak dotarła babina sponiewierana, to docierało do niego, że coś przeoczył - autentyczne sprawy - wiadomo, bez magii by nie do pomyślenia, by tak się działo.
  • Paweł Beer 25.10.2021
    Jakbym "chłopów" czytał. To jeszcze było przed kampanią "piłeś, nie jedź" chyba
  • Anonim 25.10.2021
    Tak dobrze to to nie napisane, ale dzięki za porównanie:) Wtedy drogi w sezonie dla milicji były ciężko przejezdne, tylko w sprawach koniecznych się fatygowali. Pod sklep furman zajeżdżał, setę wypijał i nikogo nie dziwiło i nikt się nie czepiał, ale samochody na wsiach wschodniej polski były rzadkością. Motory nie.
    Jednak o tej kampanii, nawet jakby była, to nikt wtedy nie słyszał. Ale też żeby furmanki na siebie wpadły, to też nie. Pijanego, jak spał na drodze polnej, to przejechali, ale przeżył.
  • LBnDrabble 25.10.2021
    Witamy kolejne stosłówek w Bitwie! Życzymy dobrej zabawy

    Literkowa
  • ... do szuflady 26.10.2021
    yanko wojownik?
    Z podobaniem nie byle jakim...

    Pozdrawiam
  • LBnDrabble 26.10.2021
    ZAPROSZENIE!
    Rozpoczynamy głosowanie. Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 31 października /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania.
    Literkowa
  • Pan Buczybór 28.10.2021
    magia upojenia
  • Anonim 29.10.2021
    Stosować tylko literacko, w praktyce nie na zdrowie, za młodu trochę można.

    Dzięki za przeczyt.
  • poco 10.02.2022
    Roman Kostrzewski nie żyje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania